Temat AI i generatywnej twórczości ma tak samo dużo zwolenników, jak i przeciwników. Ostatnie działania firm META oraz OpenAI mogą pogodzić te grupy. DALL-E właśnie wprowadza metodę podpisywania treści, którą utworzono z wykorzystaniem tego narzędzia sztucznej inteligencji.

Generatywne AI, czyli to, które pozwala tworzyć teksty i obrazy, to wspaniałe narzędzie. We właściwych rękach może przynieść sporo korzyści. Niestety, ale twórcy tych dobroci muszą zmierzyć się z wieloma problemami, takimi jak prawo autorskie, halucynacje danych czy transparentność tworzonych materiałów.

//dzisiaj na dailyweb

W przypadku tego ostatniego nie mamy zbyt wielu gotowych rozwiązań. Wciąż pod znakiem zapytania stoi to, jak identyfikować dzieła AI oraz jak weryfikować te, co do których pewności nie ma. Meta oraz OpenAI wprowadzają już cyfrowe rozwiązania, które mają pomóc w identyfikacji treści.

Obrazy z DALL-E ze znakiem wodnym i metadanymi od C2PA

DALL-E

Jak poinformowała firma we wpisie na blogu, twórca ChatGPT oraz DALL-E zamierzają umieszczać specjalnie spreparowane dane w generowanych przez DALL-E obrazach AI. Dotyczy to obrazów stworzonych przez stronę WWW (przez jej API) oraz z wykorzystaniem modelu ChatGPT.DALL-EOpen AI stawia tu na rozwiązanie o nazwie C2PA, które jest skrótem od Coalition for Content Provenance and Authenticity. Koalicja ta chce stać na straży autentyczności zdjęć, obrazów i innych plików. Dlatego też organizacja C2PA stworzyła otwarty standard techniczny, który pozwala wydawcom, firmom i innym podmiotom osadzać metadane w mediach – w celu weryfikacji ich pochodzenia i powiązanych informacji. Ważne jest przy tym to, że standard ten nie jest powiązany tylko z zagadnieniem AI. Wykorzystują go również producenci sprzętu foto i wideo lub inne firmy, jak Adobe, SONY, BBC czy Intel.

Leica M11-P z funkcją uwierzytelniającą zdjęcia. To świetny krok w stronę walki z dezinformacją

R E K L A M A

Koalicja ta jednoczy wysiłki przedsiębiorstwa Adobe, które zapoczątkowały stowarzyszenie Content Authenticity Initiative (pisaliśmy więcej przy okazji aparatu Leica z tym rozwiązaniem) oraz Project Origin (BBC oraz Microsoft).

Od teraz każdy obraz stworzony przez DALL-E będzie zawierać cyfrowy podpis. Niestety to tylko droga do celu, a nie stała deklaracja. Dane w takim obrazie nadal można usunąć lub zrobić zrzut ekranu bez nich. Co więcej, użytkownik dalej nie jest w stanie szybko i na pierwszy rzut oka ocenić istotnej kwestii: czy obraz jest dziełem człowieka, czy AI? Jedyną zaletą tego rozwiązania jest w zasadzie zwiększenie transparentności materiałów oraz możliwość śledzenia historii zmian i oprogramowania. Jeśli chcecie sprawdzić, jak to działa, wygenerujcie jakiś plik i wrzućcie go przez tę stronę.

Jaki jest wpływ C2PA na rozmiar pliku?

Poniżej wartości powiększających się plików po dodaniu metadanych:

  • 3.1 MB → 3.2 MB dla PNG przez API (3% wzrost)
  • 287 KB → 302 KB dla WebP przez API (5% wzrost)
  • 287 KB → 381 KB dla WebP przez ChatGPT (32% wzrost)