Myślicie, że śmieci zawalają tylko naszą planetę? Niestety nie. Ludzie są na tyle zdolni, że mając w kosmosie zaledwie kilku astronautów jednocześnie, odbywając kosmiczne loty co najwyżej raz na mesiąc, jesteśmy w stanie narobić bajzlu także tam.

We wtorek miał się odbyć spacer kosmiczny astronautów z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS. W spacerze mieli wziąć udział Kayla Barron i Thomas Marshburn. Oboje polecieli na ISS na początku listopada tego roku.

R E K L A M A

Przerwany spacer astronautów NASA

Tuż przed planowanym wyjściem dwójki astronautów NASA zdecydowała o wstrzymaniu operacji. Powodem miały być chmury kosmicznych śmieci, które zagrażały astronautom. Do takich sytuacji będzie dochodziło coraz częściej, a odpowiedzialni są za to oczywiście ludzie. Kwestią osobną jest to, kto dokładnie.

Tym razem winowajcą takiej chmury złomu może być Rosja. Kilka tygodni temu Rosjanie wysadzili swojego satelitę krążącego po ziemskiej orbicie. Wybuch rozdzielił obiekt na tysiące kawałków, które z olbrzymią prędkością poruszają się po przestrzeni kosmicznej. O mały włos nie uderzyły w samą Międzynarodową Stację Kosmiczną, w której… są przecież też Rosjanie.

Wtedy astronauci obecni na ISS zostali postawieni w stan pełnej gotowości. Przygotowane zostały kapsuły ratunkowe i misja ewakuacyjna ze stacji. Sprowadzenie takiego zagrożenia daje do myślenia i wzbudza oburzenie całego świata.

Celem spaceru Kayli Barron i Thomasa Marshburna była wymiana jednej z anten na zewnątrz ISS. Oczywiście nie jest to rzecz wymagająca pilnego działania, ale na pewno trzeba to wykonać. Zagrożenie jednak może powodować znaczące opóźnienia w przyszłych działaniach naukowców na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Śmieci pojawia się więcej z każdym rokiem, na razie nie w takiej skali jak na Ziemi, ale jesteśmy na dobrej drodze.