29.06.2026 14:00

Apple iPad Pro (M5) – wyjątkowy sprzęt, ale nie dla każdego. Opinia i przemyślenia po 5 miesiącach

iPad Pro zajmuje dość specyficzne miejsce w ofercie Apple. Wydajnością i ceną dorównuje i niekiedy przebija urządzenia pokroju MacBooka Air, ale pod względem oprogramowania, zachowuje się jak inne, tańsze iPady. O co chodzi?

iPad Pro

W lutym postanowiłem na własną rękę sprawdzić, co czyni z iPada Pro sprzęt godny miana flagowego, przy okazji poszukując odpowiedzi na pewne niezwykle ważne pytanie: dla kogo przeznaczony jest iPad Pro?

iPad Pro jako bardziej luksusowy iPad?

Najbardziej oczywistym zastosowaniem każdego tabletu, bez względu na to czy mówimy tu o bohaterze tego tekstu, czy najtańszym przedstawicielu tego segmentu, którego wyrwiemy na promocji w elektromarkecie, jest ogólnopojęta konsumpcja treści takich jak filmy, seriale czy książki.

ipad pro table scaled

Dzisiejsze smartfony oferują dość spore wyświetlacze, które wystarczą wielu osobom, ale znajdą się i tacy, którzy woleliby coś większego. Często odpowiedzią na te pragnienia jest tablet, który łączy ze sobą większy ekran, czasem nawet zbliżony swoim rozmiarem do tego co znajdziemy w laptopach, oraz prostotę użytkowania znaną ze smartfonów. 

Niespodzianką nie będzie fakt, że iPad Pro sprawdzi się w takiej roli znakomicie. Wybitnie cienka obudowa o grubości 5,4 mm w testowanej przeze mnie wersji 11-calowej (lub 5,1 w wariancie 13-calowym) sprawia, że tablet sprawia wręcz magiczne wrażenie. Do tego dochodzi waga w postaci 444 gramów, która potęguje wspomniane wcześniej odczucia. 

ipad pro side scaled

Znajdą się osoby, które stwierdzą, że jak nic ściemniam, bo różnica milimetra i 100 gramów względem innych tabletów (takich jak współczesne iPady Air) nie ma aż takiego wpływu. Wiem, że takie osoby istnieją, bo sam długo należałem do tego grona, ale po wzięciu nowego Pro w ręce, poczułem się jak Danny DeVito z tego jednego GIFa – „Oh, my God. I get it”.

iPad Pro cudownie leży w dłoniach, ale prawdziwa magia zaczyna się po jego uruchomieniu, gdyż to wtedy mamy do czynienia z jednym z najlepszych komponentów iPada Pro – jego ekranem. Mowa tutaj o 11-calowym (lub 13-calowym) wyświetlaczu Tandem OLED (określanym przez Apple jako Ultra Retina XDR), o zmiennej częstotliwości odświeżania w zakresie od 10 do 120 Hz. Nie jestem w stanie go opisać innymi słowami niż „arcydzieło”.

ipad pro front scaled
Te paski widoczne na ekranie pojawiają się tylko na zdjęciach – wynika to z rozbieżności między częstotliwością odświeżania, a szybkością migawki

Głębokie czernie, oślepiające światła, kolory żywsze niż to, co możemy momentami zobaczyć za oknem oraz dokładność przewyższająca wielu konkurentów – Apple dokładnie wiedziało, co chce osiągnąć. Wyświetlacz iPada Pro, wprowadzony po raz pierwszy w 2024, w poprzedniej generacji tego urządzenia, po dziś dzień jest określany przez wielu jako nie tyle jako jeden z najlepszych, ale jako najlepszy ekran produkowany przez producenta z Cupertino. 

Jasne, maksymalna jasność 1000 nitów na całym ekranie ze szczytowymi 1600 nitami w treściach HDR nijak nie równa się z tym, co znajdziemy w smartfonach, które niekiedy sięgają nawet 3000 nitów, ale mówimy tu również o matrycy cechującej się o wiele większą powierzchnią. iPad Pro pod względem ekranu po prostu nie ma sobie równych.

ipad pro hdr scaled
Ekran jest tak jasny, że HDR wypada świetnie nawet w jasnym pomieszczeniu

Jednakże, warto tutaj sobie zadać pytanie – czy wybranie iPada Pro jako urządzenia przeznaczonego tylko do konsumpcji mediów nie jest technologicznym odpowiednikiem podcinania malutkiej gałązki za pomocą piły łańcuchowej? Jasne, wybitny ekran zamknięty w niezwykle cienkiej obudowie świetnie radzi sobie przy oglądaniu filmów i seriali (szczególnie tych z HDR’em), ale podstawowy iPad, kosztujący 3 razy mniej, radzi sobie w takich scenariuszach też całkiem nieźle. 

Jasność ekranu podstawowego modelu nie wywali nas z kapci, ale nie każdemu też na takich wrażeniach zależy. Osoby szukające tabletu do multimediów oczekują długiego czasu pracy na baterii oraz tego, że urządzenie będzie odtwarzało ich ulubione treści. Wszystko inne to mile widziane, ale nieobowiązkowe detale. iPad Pro sprawdzi się w takich zastosowaniach rewelacyjnie, ale czy nie będzie przypadkiem przesadą?


Kolejny etap RAMageddonu — iPhone 18 i 18e będą mieć mniej pamięci niż zakładaliśmy

Kolejny etap RAMageddonu — iPhone 18 i 18e będą mieć mniej pamięci niż zakładaliśmy

Najnowsze informacje o podstawowych modelach iPhone'a nie są optymistyczne. Potwierdzają coś, czego się spodziewaliśmy — RAMmagedon nie tylko wpływa na cenę, ale stopuje również rozwój technologii. Kryzys na rynku pamięci…

A może jednak komputer?

No dobra, a co jeśli szukamy sprzętu, który zastąpi naszego laptopa lub komputer stacjonarny. Tablet jest mniejszy i lżejszy, a co za tym idzie bardziej mobilny. Do tego, wiele z nich oferuje możliwość podłączenia zewnętrznego wyświetlacza i klawiatury, dzięki czemu możliwościami (pozornie) niczym nie odbiega od klasycznych rozwiązań. Tak na dobrą sprawę, taka idea przyświecała pierwszemu iPadowi Pro, który w pewnym momencie był bardziej priorytetyzowany przez Apple niż komputery Mac. 

ipad pro davinci scaled
Dobra klawiatura i myszka sprawią, że iPad Pro stanie się jednym z najlepszych urządzeń do color gradingu, ale palcem lub rysikiem też idzie coś zdziałać

Na papierze, iPad Pro z procesorem M5 sprawdziłby się w takiej roli idealnie, co zawdzięcza wspomnianemu układowi. Dziewięciordzeniowy Apple M5 będący sercem flagowego tabletu z Cupertino zapewnia solidny zapas mocy, co w połączeniu z 12 GB pamięci RAM gwarantuje, że żadne iPadowe zadanie go nie zagnie. Ponad to, układ ten jest wyposażony w jeszcze mocniejszy Neural Engine, cały wachlarz akceleratorów obsługi rozmaitych kodeków wideo oraz wspiera ray-tracing na poziomie sprzętowym.

Jak to wygląda w praktyce? Podczas pracy w Final Cut Pro for iPad, nie ma mowy o jakichkolwiek zmułach lub zacinaniu, multitasking pomiędzy wieloma programami jest szybki i płynny, a wszelkiego rodzaju gry AAA, takie jak Resident Evil 4 lub Control: Ultimate Edition działają i wyglądają znakomicie – to wszystko iPad Pro osiąga na chłodzonym pasywnie Apple M5. Problemem nie będzie też praca z nośnikami zewnętrznymi, gdyż iPad Pro jest wyposażony w port Thunderbolt 4, oferujący prędkości transferu sięgające nawet 40 Gb/s.

ipad pro gaming scaled
Co prawda do konsoli mu daleko, ale istnieją tytuły, w których poradzi sobie lepiej niż niejeden handheld ze świata pecetów

Tyle że, ponownie, czy iPad Pro jako komputer ma w ogóle sens? Na pierwszy rzut oka, chciałoby się powiedzieć, że tak. Na przestrzeni lat, Apple odmieniło oblicze systemu iPadOS, który z iOS’a dla większego ekranu stał się naprawdę solidnym systemem. Jednakże, wszystkie te zmiany nie wystarczyły, żeby iPad był sensownym substytutem komputera.

iPadOS, pomimo rozmaitych funkcji wyciągniętych prosto z macOS, wciąż u podstawy jest systemem dla urządzeń mobilnych i charakteryzuje się ograniczeniami znanymi z urządzeń mobilnych. Przykładowo, w sytuacjach skrajnych niedoborów pamięci i zasobów, iPad najzwyczajniej w świecie zamknie problematyczną aplikację, potencjalnie narażając nas na usunięcie naszej pracy z ostatnich godzin. Dla porównania, jakikolwiek system operacyjny dla konwencjonalnych komputerów zrobi wszystko, aby ocalić to co robimy, nawet jeśli odbędzie się to kosztem responsywności.

ipad pro back camera scaled
Mało który komputer zaoferuje aparat, skaner LIDAR i lampę błyskową, chociaż z drugiej strony nie znam osoby, która używałaby tabletu jako latarki

Do tego dochodzi kwestia tego, jakie wrażenie sprawia praca na iPadzie. Korzystając z myszki i klawiatury, całe doświadczenie jest jakieś takie ociężałe i momentami irytujące. iPadOS przypomina pełnoprawny system operacyjny, ale na wrażeniach się kończy, bo prędzej czy później dojdziemy do sytuacji, w której działanie, które jest oczywiste na innych platformach, staje się niemożliwym albo bardzo upierdliwym w realizacji zadaniem.

Istnieją jednak zadania, w których nie natkniemy się na te ograniczenia i w takich przypadkach, ponownie, iPad Pro sprawdzi się znakomicie. Tyle, że problem polega na tym, że każdy iPad poradziłby sobie z takimi zadaniami, przez co ponownie mamy do czynienia z piłą łańcuchową do przycinania gałązek. iPad Pro może być traktowany jako sensowna alternatywa dla komputera, z zastrzeżeniem, że takiego sprzętu nam w pełni on nie zastąpi, podobnie jak inne urządzenia z tej linii.

Gdzie iPad Pro sprawdzi się najlepiej?

Ustaliliśmy już czym iPad Pro na pewno nie jest – do komputera dużo mu brakuje, ale jest też zbyt ambitny, żeby być tylko i wyłącznie sprzętem do przedzierania się przez filmy i seriale. W jakich zastosowaniach zatem bohater tego tekstu sprawdzi się najlepiej? Moim zdaniem, odpowiedź jest bardzo prosta – w byciu iPadem.

Przez ostatnie miesiące i lata, iPad (obecnie testowany Pro, dawniej Air 5. generacji), zajmowały w moim życiu specyficzne miejsce jako sprzęt do pracy „na szybko”. Co dokładnie mam na myśli?

  • Potrzebuję szybko ogarnąć notatki w formie cyfrowej? Apple Pencil i 11-calowy ekran może nie zaoferują najlepszego doświadczenia, ale są zdecydowanie lżejsze i łatwiejsze w obsłudze niż tablet graficzny podłączony do laptopa.
  • Jestem w trakcie planu zdjęciowego i chcę zacząć przeglądać nagrany materiał? Wystarczy, że podłączę dysk z plikami do iPada, odpalę mobilne DaVinci Resolve i już mogę sortować i oglądać materiał w formacie 6K RAW, wyciągnięty prosto z kamery.
  • W głowie krąży mi melodia z potencjałem na zostanie całkiem przyjemnie brzmiącą kompozycją? iPadowy Logic Pro szybko pozwoli przenieść nucone tony na zapis w formacie MIDI, który potem mogę dowolnie edytować i ubierać w instrumenty, zarówno na Macu, jak i na iPadzie.
  • Loga firm, które można znaleźć w sieci mają to do siebie, że niekiedy mają zbyt niską rozdzielczość, aby móc je gdzieś wykorzystać bez rozciągania ich do granic możliwości. W takich sytuacjach przydaje się Apple Pencil i edytor graficzny wspierający pracę wektorową – w mgnieniu oka jestem w stanie odtworzyć logo, aby je potem wykorzystać na przykład na potrzeby artykułu.

Szybki przegląd zdjęć i wstępna obróbka w trakcie eventu, szybkie pocięcie materiału i dorzucenie prostych, odręcznie rysowanych animacji, szybkie przygotowanie wstępnego szkicu loga w formacie wektorowym, błyskawiczne policzenie linii regresji metodą najmniejszych kwadratów podczas nauki do egzaminu – wszystko to da się pewnie zrobić lepiej na „ambitniejszym” sprzęcie, ale nie będzie to ani szybkie, ani (po pewnym czasie) wygodne. 

ipad pro nauka scaled

iPad, jeśli zostanie dobrze wkomponowany w workflow, staje się bezcennym narzędziem, które pozwoli nam zacząć działać w dowolnym miejscu i chwili, po czym umożliwi nam płynne przeniesienie naszej pracy na sprzęt bardziej skrojony pod dane zadanie. Bez względu na to czy mówimy tu o montażu filmu w Final Cut Pro, obróbce zdjęć w Lightroomie czy komponowaniu i eksperymentowaniu z instrumentami z pomocą Logic Pro – iPad Pro dotrzyma nam kroku, ale jednocześnie jasno poda do wiadomości gdzie stawia granice.

Jednakże, nie oznacza to, że inne urządzenia z tej linii nie radzą sobie wystarczająco dobrze w tego typu zastosowaniach. iPad to iPad, bez względu na dopisek. Apple przez ostatnie lata sprawiło, że bez względu na to, jaki model wybierzemy, w każdym przypadku będziemy mieli do czynienia ze sprzętem, który spisze się co najmniej zadowalająco.

R E K L A M A

ipad pro photos scaled

Jasne, im lepszy układ i im więcej pamięci w środku, tym większe możliwości będzie miał nasz sprzęt – świetnie to zilustrowało tegoroczne WWDC, podczas którego ogłoszono, że najmocniejsze modele Apple Intelligence trafią tylko na urządzenia mające 12 GB RAM lub więcej. Pozostałe urządzenia nie zaoferują może najlepszych doświadczeń, ale nie zmieni to faktu, że wciąż będzie to zadowalający poziom.

Tyle że, pomimo tego, że istnieją bardziej opłacalne sprzęty (szczególnie po podwyżkach), które osiągną to samo, iPad Pro ma w sobie „to coś”, co sprawia, że nie jestem w stanie wrócić do Aira albo przejść na inne urządzenie tego typu. Może to kwestia jego formy, może tego, że jego wydajność mimo wszystko robi różnicę, a może tego, że pomimo swojej wysokiej ceny w wysokości 5999 zł, jest to najbardziej kompletny iPad, jakiego przygotowało Apple. 

Podsumowując i reasumując… 

iPad Pro z procesorem M5 z jednej strony jest rewelacyjnym urządzeniem. Wspomniany układ sprawia, że praca na nim jest przyjemna, a gry wyglądają i działają świetnie. Jego wbudowany wyświetlacz Tandem OLED jest nieironicznie najlepszym ekranem jaki posiadam, a cienka obudowa, która zamyka wszystko w jedną spójną całość, tworzy wrażenie obcowania z czymś nie z tej ziemi. 

Jednakże, iPad Pro nie jest sprzętem dla każdego. Znacząca większość osób szukających tabletu albo zadowoli się dowolnym innym iPadem, albo wybierze coś z oferty innego producenta. Przechodząc na drugą stronę spektrum, profesjonaliści docenią znakomity ekran i naprawdę solidną wydajność, ale nie spojrzą na iPada Pro poważnie, bo mimo wszystko to wciąż jest iPad.

ipad pro fotel scaled

Wracając zatem do pytania z samego początku: Dla kogo jest iPad Pro? Moim zdaniem jest on skierowany do osób, które nie chcą iść na jakiekolwiek kompromisy, które potrzebują sprzętu najwyższej klasy i które przede wszystkim wiedzą, czego oczekują i wymagają od tego urządzenia. W każdym innym przypadku, iPad Air albo model podstawowy w zupełności wystarczy.