22.12.2025 13:00

Amazon sprzedał użytkownikowi podrobione pamięci RAM. Stare kości w nowych szatach

Kryzys na rynku pamięciowym trwa w najlepsze i nie zapowiada się, że ma się coś w tej kwestii zmienić. Oszuści dostrzegli w tym wszystkim szansę na zarobek, co poskutkowało falą starych pamięci „przebranych” za DDR5. Jak jednak pokazały doniesienia z ostatnich dni, do tego jakże zacnego grona dołączył Amazon.

Amazon DDR5

Amazon w wyniku bliżej nieokreślonych okoliczności wysłał jednemu ze swoich klientów zestaw starszych kości RAM DDR4 zamkniętych w obudowach nowszych pamięci klasy DDR5. Sprawa ta przypomina niedawne akcje z serwisów takich jak ebay, gdzie oszuści wysyłali klientom kości DDR2 zamiast zamówionych zestawów. Pytanie brzmi: dlaczego sprzedawca tak wielki jak Amazon posunął się do takiego ruchu?

Co się dokładnie stało?

Kilka dni temu na łamach serwisu Reddit pojawił się post, w którym jeden z członków społeczności r/pcmasterrace opowiedział o problemie z jego nowo zamówionymi kośćmi DDR5. Otóż, po wyjęciu ich z pudełka i przyłożeniu do odpowiedniego gniazda na płycie głównej, okazało się, że kupiony moduł fizycznie nie pasuje do gniazda, co jednoznacznie wskazuje na to, że kości nie są czymś, za co się podają – każda generacja pamięci DDR charakteryzuje się innym układem pinów i innym miejscem wycięcia w części, która wpina się w gniazdo na płycie głównej.

ram1
Źródło: Reddit

Ponad to, autor posta zauważył, że obudowa jednego z modułów jest luźniejsza niż powinna. Zdecydował się więc na jej zdjęcie. Okazało się, że była ona przyklejona kawałkiem taśmy dwustronnej, który najwyraźniej słabo wykonywał swoje zadanie. Wszystko wskazuje na to, że moduły znalezione w pudełku przez pechowca z Reddita były kośćmi DDR4 w obudowach po DDR5. Najbardziej jednak w tym wszystkim zastanawia fakt, że ten zestaw nie pochodzi z ebay’a albo innego serwisu, gdzie sprzedawcami są użytkownicy, ale z Amazona. Co tam się zadziało?

Amazon nie radzi sobie z zamówieniami?

Cała historia może jeszcze skończyć się dobrze, gdyż Amazon jest znany z dość hojnej polityki zwrotów, jednakże dlaczego taka sytuacja miała w ogóle miejsce? Teorii jest wiele i o ile nie można wykluczyć tego, że sam Amazon chciał dokonać oszustwa po cichu, tak najbardziej prawdopodobne jest to, że „zawinił” tutaj dział kontroli towarów po zwrotach Amazona oraz osoba, która zwróciła „niedziałający” RAM, który później trafił do autora posta.

ram2
Obudowa trzymała się na taśmę i słowo honoru; Źródło: Reddit

Tak jak wspomniałem, Amazon patrzy na zwroty z przymrużeniem oka i nie robi problemów ze zwrotami. Jak to zazwyczaj bywa jednak z dobrą wolą, istnieją ludzie, którzy to wykorzystują dla własnej korzyści. Znaną praktyką jest zamawianie przedmiotów, podmienianie ich na uszkodzone oraz żądanie zwrotu od Amazona, bo „otrzymali” wadliwy przedmiot. Podobna rzecz mogła mieć miejsce w tym przypadku, z tą różnicą, że oszust był bardziej kreatywny i miał zacięcie do robótek ręcznych. Amazon też nie jest w tej sytuacji bez winy, ponieważ towar pochodzący ze zwrotu powinien zostać zweryfikowany przed powrotem do obiegu.

Cała ta sytuacja pokazuje, że warto zachowywać ostrożność przy zakupach online, szczególnie w przypadku sprzedawców tak wielkich jak Amazon. Jakikolwiek kryzys na rynku zawsze przynosi ze sobą falę nowych oszustw i z tego też powodu trzeba uważać z zaufaniem.