Amazon kupił Bee. Asystenta AI z ciągłym nasłuchem w postaci opaski na rękę
Amazon przejmuje Bee. To start-up, który stworzył opaskę w formie sportowego banda, która cały czas nas nasłuchuje. Dzięki temu można z wykorzystaniem AI tworzyć podsumowania, refleksje, spostrzeżenia lub tworzyć listy rzeczy do zrobienia, dzienniki oraz wszystko inne, na co pozwalają generatywne modele językowe jak ChatGPT.
Wszystko to za sprawą jednego urządzenia w formie pastylki, które jest naprawdę tanie i działa przez kilka dni bez konieczności ładowania. To cyfrowy asystent, który może zrobić wiele rzeczy za nas.
Amazon przejmuje Bee

Bee to start-up, który odniósł sukces. Cała idea opaski Bee polega na możliwości ciągłego nasłuchiwania swojego użytkownika i transkrypcji mowy na tekst. Następnie z takie tekstu wydobywany jest sens i znaczenie. Dzięki temu można tworzyć przykładowo podsumowania przeprowadzonych rozmów, spotkań czy konferencji, w których uczestniczymy. Możliwe jest również analizowanie tego, w jakich sytuacjach i miejscach się znajdujemy, dzięki czemu można tworzyć dzienniki przydatne prywatnie, zawodowo lub w podróży do odległych miejsc. Możliwe jest również tworzenie list rzeczy do zrobienia, a dzięki możliwości zadawania pytań dostajemy dostęp do sporych możliwości AI. Dodatkowo na stronie Bee, producent wymienia następujące możliwości:
- Tworzy podsumowania ważnych rozmów i momentów
- Rozpoznaje wzorce w Twoich rutynach i relacjach
- Zarządza spotkaniami zawodowymi i kontaktami z klientami
- Zachowuje doskonałą pamięć Twoich interakcji
- Dostarcza trafnych spostrzeżeń na temat Twojego dnia

Wszystko to dzieje się za pomocą małej pastylki, która przypomina Xiaomi Mi Band. Można ją nosić na nadgarstku, lub zdemontować sylikonową opaskę i przyczepić do ubrania. Bee rozróżnia 40 języków i stale nasłuchuje użytkownika, ale posiada dedykowany przycisk, który wyłącza dwa wbudowane mikrofony. Dodatkowo oferuje też przycisk do rozmawiania z Bee oraz możliwość przypisania mu innych funkcji (przez długie naciśnięcie). Bateria urządzenia działa przez 7 dni, po czym można ją doładować za sprawą USB C. Bee nie jest w pełni wodoodporna, ale nie przeszkadza jej deszcz, pot i drobne zachlapanie.
Samo urządzenia jest zaskakująco tanie i kosztuje zaledwie 49 dolarów. Do tej ceny należy doliczyć jednak miesięczny abonament w wysokości 19 dolarów. W zasadzie to wszystko wydaje się być całkiem ciekawym pomysłem — który jest prostszy niż Humane AI czy Rabbit R1. Właśnie dowiedzieliśmy się, że Bee zostaje przejęte przez Amazon, co pozwala sądzić, że rozwiązanie musi mieć wielki potencjał. Nie podano jednak dokładnych informacji o kwocie przejęcia oraz planach Amazona względem start-upu.
