Budżetowy Intel Arc G3 lekarstwem na wysokie ceny handheldów? Firma podobno szykuje tańszą propozycję
Intel Arc G3 i G3 Extreme miały jedno proste zadanie – zapewnić świetną wydajność w grach bez wysysania całej energii z akumulatora w 20 minut. Cel został osiągnięty, ale dość wysokim kosztem w postaci zaporowej ceny sprzętów w nie wyposażone. To ma się jednak zmienić…
Układy z serii Intel Arc G3 przewijały się przez plotki przez długie miesiące, aż w końcu doczekały się premiery na czerwcowych targach Computex. Wraz z nimi pojawiły się pierwsze urządzenia je wykorzystujące, ale każde z nich mierzyło się z tym samym problemem – niewiarygodnie wysoką ceną. Intel wziął to pod uwagę i podobno przygotowuje obecnie coś, co nie wypali żarzącej się dziury w portfelach graczy. Co ciekawego zatem szykują Niebiescy?
Nowe propozycje Intela z serii Panther Lake przeznaczone dla handheldów od samego początku zapowiadały się bardzo ciekawie. Czternastordzeniowy procesor, do 12 rdzeni graficznych i liczne optymalizacje pozwalające wycisnąć 100% możliwości z każdego wata zapewnionej mocy przyniosły oczekiwane rezultaty.

Intel Arc G3 i jego mocniejszy wariant w postaci G3 Extreme dotrzymują kroku, a w wielu przypadkach radzą sobie lepiej niż ich bezpośredni konkurent w postaci AMD Ryzen Z2 Extreme. Dawniej handheldy oparte o procesory Intela nie miały nawet podejścia do układów AMD, ale Panther Lake zmienił zasady gry.
Świetna wydajność w grach nie przyszła natomiast znikąd i ma dość wysoką cenę. To nie metafora, gdyż handheldy wyposażone w układy z serii Arc G3 nie należą do najtańszych. Przykładowo, MSI Claw 8 EX AI+, wyposażony w Arc G3 Extreme, 32 GB RAM i dysk o pojemności 1 TB kosztuje w przedsprzedaży zatrważające 6699 zł, podczas gdy Acer Predator Atlas 8, o którym więcej dowiecie się tutaj ma startować z pułapu około 5000 zł.

Za takie pieniądze można znaleźć naprawdę wiele ciekawych propozycji oferujących o wiele lepszą wydajność lub doświadczenie. Częściową winę za taki stan rzeczy ponosi kryzys określany w branży mianem RAMageddonu, a jako że ten prędko nie przeminie, Intel postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i dać graczom coś znacznie tańszego.
Intel Arc G3, ale w rozsądnej cenie
Zdaniem branżowego insidera posługującego się pseudonimem Jaykihn, Intel szykuje się do premiery dość okrojonego układu z serii Panther Lake przygotowywanego z myślą o urządzeniach typu handheld. Rzeczony układ miałby być złożony z 4 rdzeni typu Performance, 4 rdzeni Low Power Efficient oraz 4 rdzeni Xe, odpowiedzialnych za grafikę.

Wspomniany układ prawdopodobnie byłby zmodyfikowanym wariantem innego procesora z serii Panther Lake – najbliższym kandydatem byłby Intel Core Ultra 7 365, posiadający taką samą ilość rdzeni jak potencjalny budżetowy Intel Arc G3. Finalnie mogłoby się to przełożyć na wydajność zbliżoną do tego, co oferuje Steam Deck i podstawowy wariant ROG XBOX Ally, czyli przyzwoicie, ale bez fajerwerków.
Cięcie rdzeni, cięcie kosztów?
Plotki o nowym układzie dla handheldów, przygotowanym z myślą o tańszych urządzeniach są czymś naprawdę mile widzianym w branży, której ulubionym słowem w ciągu ostatnich kilku miesięcy była „podwyżka”. Tańsze układy z serii Intel Arc G3 dają nadzieję na to, że w końcu pojawi się na rynku handheld, który nie będzie kosztował 4 tysięcy w swoim podstawowym wariancie.
Jednakże, bez względu na entuzjazm jaki może to wzbudzać, może się okazać, że nawet ta pozornie budżetowa propozycja z czasem osiągnie absurdalne ceny, tak jak miało to miejsce w przypadku XBOX’a Series S, który kosztuje obecnie tyle, ile Series X kosztował w dniu swojej premiery w listopadzie 2020 r.
Potencjalna przyszłość tańszego Arc’a G3, podobnie jak jego istnienie w tym momencie pozostaje póki co w sferze spekulacji i nie wiadomo kiedy ten stan rzeczy się zmieni. Może poznamy więcej szczegółów podczas wrześniowych targów IFA, może podczas CES. Jedno jest natomiast pewne – ta premiera będzie niezwykle ciekawa.
