Google opublikowało reklamę z nowym smart zegarkiem, który nie miał jeszcze premiery. Błąd czy celowe działanie?
Jesteśmy świeżo po premierze nowej serii Pixel 11 oraz Pixel Watch 5. Z tej okazji Google rozpoczęło już kampanię reklamową. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na zdjęciach widać smartwatcha, który nie miał jeszcze swojej premiery i nic o nim nie wiemy!
Co w tej sprawie jest najciekawsze to to, że o tajemniczym urządzeniu nie było żadnych plotek i wycieków. Nie wiemy o nim kompletnie nic, chociaż jego wygląd i wcześniejsza historia urządzeń dają nam o nim wskazówki.
Fitbit Charge 7 czy nowy Google Watch?
Użytkownicy forum Reddit zauważyli, że reklamy nowej serii urządzeń Google, które są do nich wysyłane, zawierają dodatkowe, nieznane dotąd urządzenie. W kilku wersjach reklamy (mamy zrzuty dwóch z nich) widzimy zdjęcie typu flat lay z poukładanymi obok innymi urządzeniami od Google.
Widzimy na nim smart zegarek, który ma znacznie mniejsze gabaryty od Google Watch 5. Zamiast okrągłego ekranu ma ekran obły, ale bardziej podłużny. Tajemniczy smartwatch występuje w dwóch wersjach kolorystyczny, pasujących do nowej serii Pixel 1, czyli fog oraz olive.
Um so what the hell is that??
by
u/Imacharmer3141 in
pixel_phones
Czym jest więc to urządzenie? Mamy trzy teorie. Pierwsza zakłada, że to następca Fitbit Charge 6. Ten model zadebiutował pod koniec września 2023 roku — zasłużył już więc na odświeżenie. W tej wersji nie zgadza się jednak to, że urządzenie wygląda jakby wchodziło w skład serii Pixel, a nie osobnej firmy Fitbit (która należy do Google).
![]()
Druga opcja zakłada, że Google anulowało plany wprowadzenia Fitbit Charge 7. Takie urządzenie miałoby zadebiutować, ale w odświeżonej formie i jako cześć linii Google Pixel Watch. Takie wytłumaczenie sprawy ma najwięcej sensu.
Ostatnia wersja jest trochę naciągana, bo zakłada rażący błąd pracowników Google. Jak donoszą niektóre media, Google używa w reklamach i materiałach promocyjnych AI. Wedle niektórych tajemnicze urządzenie z reklamy może być halucynacją generatywnego AI, która jakimś cudem została zaakceptowana przez działy reklamy. Tu jednak musicie sami przyznać, że trudno uwierzyć w tak naciąganą wersję.
Ja zdecydowanie skłaniam się ku wersji, że czeka nas kolejna premiera nowego urządzenia Google!


