10.07.2026 15:54

Suunto Spark – otwarte słuchawki do biegania, które całkowicie mnie zaskoczyły sportowymi funkcjami

Trochę mam je już na biurku i wiem jedno — Suunto Spark, to jedne z najciekawszych słuchawek sportowych na rynku!

Suunto Spark hero

Dobrze czytacie, a ja rzadko kiedy feruje takimi frazami. Suunto Spark to jednak sprzęt, który potrafi się wyróżnić na tle dziesiątek konkurencyjnych modeli. Przewaga Suunto to perfekcyjna jakość, bardzo ciekawa funkcjonalność, niezły dźwięk i perfekcyjna aplikacja. Nie uprzedzajmy jednak faktów.

Suunto Spark

Suunto Spark

Suunto Spark to najnowszy model w ofercie firmy. Sprzęt zadebiutował na początku kwietnia tego roku, a ja miałem sporo czasu, żeby przyjrzeć mu się przed premierą i zaraz po niej.

W tekście premierowym pisałem o tym, że Suunto ma rewelacyjny rok za sobą. Fińska firma w rękach Chińczyków pokazała w ciągu kilkunastu miesięcy 4 modele nowych smart zegarków, komputer nurkowy, jedną limitowana wersja rocznicową i słuchawki Wing 2 (o ile czegoś nie pominąłem). Z internetowych przecieków wiemy też, że to nie koniec nowości w tym roku.


Zadebiutowały Suunto Spark. Słuchawki open-ear, które są wygodne, dobrze grają i zmierzą motorykę Twojego biegu!

Zadebiutowały Suunto Spark. Słuchawki open-ear, które są wygodne, dobrze grają i zmierzą motorykę Twojego biegu!

Suunto Spark to nowy model słuchawek typu open-ear przeznaczonych dla miłośników sportu i aktywności fizycznej. Przynosi on całkiem wygodną formę, długi czas działania, świetny dźwięk i dodatkowe funkcje minitorujące aktywność…

Słuchawki Suunto Spark dołączają do modeli Wing 2 i Sonic w ofercie producenta. W przeciwieństwie do nich nie są to jednak słuchawki generujące dźwięk w oparciu o przewodnictwo kostne, ale o typowe przetworniki jak w zwykłych słuchawkach. Budowa Suunto Spark nie jest jednak typowa dla zwykłych słuchawek. To model Open-Ear — oznacza to, że kanał słuchowy naszego ucha nie jest zatkany słuchawką. Ma to swoje zalety i wady. Wadą jest to, że jakość dźwięku i głośność w takich słuchawkach ustępuje tradycyjnym rozwiązaniom. Zaletą jest jednak lepszy dźwięk w porównaniu do słuchawek o przewodnictwie kostnym oraz znacznie większy kontakt z otoczeniem w porównaniu ze słuchawkami dokanałowymi. Taki otwarty kontakt wpływa na nasze bezpieczeństwo podczas treningów na zewnątrz i jest cechą pożądaną nie tylko przez sportowców.

Nowy model słuchawek oferuje Bluetooth 5.4 i możliwość połączenia z dwoma urządzeniami jednocześnie (multiconnect). Sterowanie urządzeniem dostępne jest za pośrednictwem aplikacji na smartfonu, dodatkowo za pomocą dotykowego panelu na słuchawkach oraz za pomocą gestów głowy. Słuchawki wykonano z silikonu i stopu tytanu. Wspierają one normę wytrzymałości IP55 (częściowa pyłoszczelność i odporność na mocne strugi wody). Czas pracy sprzętu wynosi 7 godzin dla słuchawek i łącznie do 36 godzin dzięki etui z funkcją powerbanku.

Ważnym elementem specyfikacji są również dodatkowe funkcje, które czynią ten model unikalnym na tle konkurencji. To z całą pewnością obsługą za pomocą gestów głowy, metronom z sygnałem dźwiękowym, tryb sportowy z telemetrią biegu czy w końcu dedykowany przewodnik do oceny sztywności naszej szyi. O wszystkim powiemy sobie za chwilę.

Niezła konstrukcja i wyjątkowa wygoda

Suunto Spark

Muszę powiedzieć, że Suunto Spark zaskoczyły mnie, jak mało które słuchawki. Podczas testów Suunto miałem też w domu 10 innych modeli (cześć już oddałem po testach). Dla większości urządzeń występuje jeden wspólny mianownik — są nudne! Spark to jednak iskra, która roznieca technologiczne pożądanie.

Suunto Spark

Słuchawki są świetnie wykonane. Po wyglądzie można by nawet powiedzieć, że to model designerski, a nie sportowy. Etui jest pieczołowicie wykonane z jakościowych materiałów. Zaskakuje tu też przywiązanie do szczegółów (jak chociażby mesh na diodach LED), które podkreślają wyjątkowy charakter urządzenia. Samo etui ma jeszcze jedną cechę, na którą zwróciłem uwagę. Znacie to uczucie, gdy chcecie schować słuchawki do etui i nie możecie trafić w odpowiednie dla nich miejsce? W przypadku Suunto nie ma takiego problemu, słuchawki same wskakują w etui i nie trzeba kombinować jak z w bazarowej łamigłówce przestrzennej.

Suunto Spark

Wygoda to również coś, za co trzeba pochwalić producenta. Normalnie mam duży problem z dopasowaniem słuchawek. Suunto są jednak jak stworzone dla mnie. Pomaga w tym pewnie rdzeń z tytanu, który nadaje im kształtu. Dodatkowo są też bardzo przyjemne w dotyku, a to za sprawą sylikonowego wykończenia, które jest delikatne, aksamitne i całkiem łatwe w czyszczeniu.

Suunto Spark

Całkiem niezły dźwięk, ale z małą gwiazdką

Suunto Spark ma Bluetoth 5.4, obsługę kodeków LHDC 5.0 oraz certyfikat Hi-Res Audio Gold. Tu należy jednak powiedzieć o tytułowej gwiazdce. Pamiętajcie, że jakość dźwięku w słuchawkach o konstrukcji Open-Ear nie daje takiego wrażenia jak w standardowych słuchawkach dokanałowych TWS. To tyle tytułem disclaimera.

Suunto Spark

W modelu Spark zastosowano hybrydowy system wieloprzetwornikowy. Tyle znajdziecie w oficjalnej specyfikacji. Nieoficjalne źródła podają, że każda słuchawka dysponuje układem dwóch przetworników — przetwornikiem dynamicznym o średnicy aż 10 mm (dla głębszego basu) oraz dodatkowy zbalansowany przetwornik armaturowy (balanced armature) dla lepszej klarowności dźwięku.

Mając to na uwadze, można przystępować do testów dźwięku. Większość popularnych modeli słuchawek gra w planie V (mocna góra, średnia średnica i mocny bass). W przypadku słuchawek Open-Ear to też ma się inaczej. W większości modeli dolne pasmo, a więc bass jest niemal niezauważalny, a na pewno nie wybija się ponad pozostałe pasmo. Suunto Spark to pierwszy model o takiej konstrukcji, który testowałem, i o którym mogę powiedzieć, że naprawdę słychać tu bass. Nie drenuje on przesadnie czaszki, ale jest zauważalny, a co najważniejsze całkiem przyjemny. Na jego tle wyróżnia się również dosyć wyraźnie średnica, gdzieś pod tym słychać również szczegółową górę.

Suunto Spark

Jeśli komuś nie pasuje standardowe wystrojenie, to nie ma powodów do obaw, bo Suunto oddało tu w ręce użytkowników potężne narzędzie. Jest nim wybór 4 trybów z różną charakterystyką dźwięku oraz dodatkowo 5-poziomowy korektor graficzny, którym dostosujecie dźwięk według własnych preferencji.

Słuchawki całkiem dobrze radzą sobie podczas prowadzenia rozmów telefonicznych i internetowych. Posiadają one dwa mikrofony z technologią Environmental Noise Cancellation. Dzięki nim niwelują odgłosy otoczenia, które dają o sobie znać zwłaszcza podczas treningów. Spark radził sobie tutaj bardzo dobrze, a rozmówcy komplementowali dźwięk.

Suunto Spark

Czas pracy i bateria

Producent deklaruje czas pracy słuchawek na poziomie 7 godzin. Dzięki etui z funkcją powerbanku można ten czas wydłużyć do 36 godzin. Czas ładowania samych słuchawek to 60 minut (za pośrednictwem etui). Łączny czas ładowania słuchawek i etui to 100 minut. Obsługiwane jest tu również szybkie ładowanie — po 10 minutach w ładowarce zyskujemy dodatkowe 2 godziny pracy. Niestety model ten nie obsługuje ładowania bezprzewodowego.

Jeśli mam być szczery, to testowanie czasu pracy słuchawek straciło sens, gdy na rynku pojawiły się modele, które przebiły barierę 25 godzin. Suunto w praktyce pozwala słuchać muzyki przez cały dzień w pracy, lub podczas naprawdę długiej wędrówki w górach (włączam sobie metronom zamiast muzyki). Ogarnia też każdy trening biegowy i rowerowy. Odłożenie ich do etui uzupełnia sok i pozwala na dalszą pracę. W praktyce ani razu nie ładowałem słuchawek częściej niż raz w tygodniu i to nawet podczas tygodni z wysokim obłożeniem treningami. Jeśli jednak cyferki mają dla Ciebie istotne znaczenie, to udało mi się rozładować je po 5 godzinach i 40 minutach (maksymalny poziom dźwięku, iPhone, bez dodatkowych funkcji). Dobiły też do prawie 30 godzin razem z etui. Warto jednak zwrócić uwagę, że nawet lekkie ściszenie wydłuży czas pracy, a sam producent przestrzega, że funkcje jak sterowanie głową potrafią skrócić czas pracy nawet o 15%.

Telemetria biegu, metronom, tryb sportowy i ocena ruchomości szyi

Suunto Spark

Suunto Spark znowu zaskakuje niecodziennymi funkcjami. Tym razem producent przeniósł kilka rozwiązań z innych modeli, ale dodał też nowe.

Zacznijmy od tego, że Spark doskonale integrują się z ekosystemem Suunto. Za sprawą aplikacji Suunto możliwe jest sparowanie zarówno zegarka jak i słuchawek. Dzięki temu podczas treningu usłyszymy głosowe komunikaty o tempie, tętnie, dystansie i okrążeniach.

Kolejną funkcją jest również metronom. To funkcja, którą możecie włączyć w smart zegarkach Suunto i kilku innych producentów. Teraz dostępna jest jedna również bezpośrednio w słuchawkach Spark. Funkcja pozwala za pośrednictwem dźwięku w słuchawkach wyznaczać rytm naszego biegu, który pozwoli utrzymać kadencje na odpowiednim poziomie (ustawianą od 120 do 200 kroków na minutę).

Niecodzienną funkcją jest również tryb sportowy. W słuchawkach Wing 2 pozwalał on sterować, chociażby wbudowanym oświetleniem LED w zależności od wybranej dyscypliny (rower, bieganie). W przypadku modelu Spark mamy do tylko jedną dyscyplinę — bieganie. Pozwala wykorzystać ona akcelerometry wbudowane w urządzenie oraz specjalne algorytmy i uzyskać dane telemetryczne podczas biegania. Aby to zrobić, musimy uaktywnić opcję, a ona rozpocznie aktywność na takiej zasadzie jak dzieje się to w smart zegarkach. Muszę powiedzieć, że ta funkcja po prostu rozwala system.

Suunto Spark tryb sportowy bieganie
Ten wykres jest pusty, ale na normalnej aktywności naniesiono by dane o kadencji

Tryb ten rejestruje:

  • Kadencję kroków
  • Średni czas kontaktu z podłożem (GCT czyli Ground Contact Time): pokazuje, jak długo Twoja stopa dotyka ziemi podczas każdego kroku. Niższe GTC to lepsza sztywność, sprężystość i lepsze wybicie
  • Średnią oscylację pionową (vertical oscillation): Mierzy, jak wysoko „odbijasz się” w górę podczas biegu (im mniej marnujesz energii na ruch w górę, tym bieg jest efektywniejszy).
  • Średnią równowagę kontaktu z podłożem: Analizuje symetrię pracy lewej i prawej nogi.
  • Oraz dodatkowo: czas trwania, czas przerwy, czas odpoczynku, całkowity czas.

Ostatnią, ale wcale nie mnie ważną funkcją jest ocena ruchomości szyi. Dzięki tej funkcji możemy przeprowadzić szybki test (nie należy traktować go jako porady medycznej), który pozwoli ocenić sztywność naszej szyi. Przed jego zrobieniem jesteśmy proszeni o skalibrowanie słuchawek, następnie musimy wykonać kilka ruchów głowy zgodnie z instrukcjami na ekranie i w słuchawkach. Otrzymany wynik prezentowany jest w formie informacyjno graficznej. Jak widać na zrzutach ekranu, praca za biurkiem mocno mnie dojechała. Aplikacja Suunto dla takich osób jak ja, proponuje również zestaw ćwiczeń, które mają pomóc w polepszeniu stanu.

Doskonała aplikacja

Podkreślałem to wielokrotnie przy okazji testów smart zegarków Suunto, ale muszę to napisać również teraz. Aplikacja Suunto jest perfekcyjna, prosta i funkcjonalna. Nie zawiesza się, jest responsywna i integruje każdy sprzęt Suunto w jednym miejscu.

W przypadku słuchawek daje ona dostęp do podglądu ich statusu (stanu naładowania), opcji parowania z wieloma urządzeniami, aktualizacji oprogramowania układowego, obsługi gestów wykonywanych głową, zmiany funkcji obsługiwanych dotykowym panelem, włączania przypomnienia o zmęczeniu odcinka szui, dostępie do trybów dźwiękowych i korektora oraz wielu innych możliwości a w tym również tych wymienionych powyżej.

Skoro poruszyłem już w tej części temat obsługi dotykiem i gestami głowy, to należy się tu również pewne wyjaśnienie. Całkowicie nie jestem w stanie zrozumieć kolegów i koleżanek z innych redakcji (w sumie to tylko jednej, której nie wymienię), którzy narzekają na te funkcje. W moim przypadku zarówno obsługa stuknięciami i dotykiem, jak i proste gesty głową działały całkiem dobrze i precyzyjnie.

Nie chce być złośliwy, ale to nie moje pierwsze rodeo z Suunto i funkcja gestów głową działa tu równie dobrze co w modelu Wing 2. Może więc problemem jest jednak brak odpowiedniego przygotowania i zrozumienia instrukcji. To jednak pozostanie chyba bez odpowiedzi, zresztą tak jak to, czemu niektórzy redaktorzy porównują jakość dźwięku Suunto Spark z modelami konkurentów opartych na przewodnictwie kostnym.

Konkluzja

Suunto Spark

Zacznijmy od tego, że testując słuchawki typu Open-Ear trzeba mieć z tyłu głowy to, że one nigdy nie zagrają tak dobrze jak standardowe słuchawki. Przetestowaliśmy w redakcji kilkanaście różnych konstrukcji. Suunto Spark to jedne z nielicznych słuchawek Open-Ear, które sprawiają przyjemność podczas odsłuchu. Dodatkowo producent dał nam też dosyć dużą dozę wpływu na jakość dźwięku i jego charakterystykę, dzięki czemu jeszcze lepiej sprawdzają się w praktyce.

Słuchawki Suunto Spark są turbo wygodne. Nie ważne czy codziennie biegacie, trenujecie na rowerze, czy tylko dla tańczycie bachate — te słuchawki trzymają się jak przyklejone. Nic jednak dziwnego zostały zaprojektowane specjalnie z myślą o wszelkich aktywnościach sportowych.

Na najwyższym stopniu stoi tu jakość wykonania i forma. Spark w pomarańczowym kolorze są zjawiskowe. Każdy element jest pieczołowicie spasowany. Dodatkowo producent wybrał jakościowe materiały i przykuł uwagę nawet do najmniejszych detali.

Na koniec warto sobie powiedzieć również coś o możliwościach, bo nimi Suunto Spark biją konkurentów. To funckje metronomu, tryb sportowy ze śledzeniem telemetrii biegu i test sztywności karku. Takich funkcji naprawdę próżno szukać gdzie indziej.

Mogę Wam w tym momencie już to powiedzieć – przez Suunto Spark po prostu przepadłem i mam ochotę je kupić prywatnie dla siebie!

Cena i dostępność

Model Suunto Spark jest dostępny na stronie Suunto.com oraz u wybranych sprzedawców na całym świecie. Słuchawki są dostępne w trzech kolorach: czarnym, białym i koralowo-pomarańczowym (które testowałem). Cena Suunto Spark to 639 zł.

Specyfikacja

Materiał koperty Silikon + stop tytanu
Wodoszczelność IP55
Typ baterii Akumulator litowo-jonowy
Czas ładowania baterii Słuchawki: ≤60 min; Etui: ≤100 min
Oprogramowanie z możliwością aktualizacji Tak
Czas odtwarzania muzyki 7 godzin słuchawki, do 36 godzin łącznie z etui
USB-C Tak
Temperatura robocza od –20°C do +60°C
Temperatura przechowywania od –20°C do +60°C
Zalecana temperatura ładowania od 0°C do +45°C
Zgodność ze smartfonami Najczęściej obsługiwane modele
Bluetooth 5.4
Zasięg Bluetooth > 10 m
Obsługiwany kodek audio SBC, AAC, LHDC
Połączenie z dwoma urządzeniami Tak
Impedencja 32Ω ±15%
Zakres częstotliwości (głośnik) 20 Hz – 20 kHz (44.1 kHz); LHDC supports up to 96 kHz sampling (Hi-Res Audio Wireless)
Czułość (głośnik) 137.5 ±3 dB (1KHz 0.8Vrms, 0dBspl = 20u Pa)
T.H.D < 2% @1kHz
Balance ≤3 dB @1kHz
Czułość (mikrofon) -38 dB (1kHz)
Zakres częstotliwości (mikrofon) 100 Hz ~ 10 kHz
Stosunek S/N 65 dB