6.02.2026 11:00

Apple iPhone 17e zadebiutuje za dwa tygodnie. To będzie ciekawe model

Apple ma zamiar po cichu ogłosić iPhone’a 16e już w czwartek, 19 lutego. Czekamy na potwierdzenie plotek, bo od dawna nie słyszeliśmy tak niespójnych przecieków.

iPhone 16e vs. iPhone 12 mini

Mateusz sporo czasu i miejsca poświęcił na wnikliwe przetestowanie modelu 16e. Chociaż to najbardziej podstawowy model w ofercie, który nie cieszy się największą popularnością, to Apple z niego nie rezygnuje. Następca będzie lepszy i wyeliminuje kilka wad, o których pisał Mateusz. Jak się jednak okazuje, nie będzie to jednak pożegnanie Apple ze starymi technologiami, jak wcześniej myśleliśmy.

iPhone 17e już za dwa tygodnie!

iPhone 16e

Jak donosi niemiecki serwis Mac Welt, iPhone 17e będzie miał swoją oficjalną premierę już 19 lutego. W tym roku wypada to jednak w czwartek, co jest dość nietypowym dniem na prezentacje nowego modelu. Zwykle Apple robi to w poniedziałki, wtorki lub rzadziej w środy. Ma to jednak wymiar symboliczny, bo nowy model zadebiutowałby dokładnie rok po poprzedniku. Co więcej, ponownie nie spodziewamy się tu jakiejś pompy, ale skromnego ogłoszenia na oficjalnej stronie. To też ostatni rok w takim lineupie — wiemy, że w przyszły roku iPhone z „e” będzie debiutował razem z bazową wersją iPhone’a 18 oraz iPhone’m Air 2 na wiosnę.

Nowy iPhone 17e ma dysponować podstawowym procesorem A19 z aktualnej serii. Dużą zmianą ma być szybsze ładowanie bezprzewodowe. Aktualny model dysponuje ładowaniem w standardzie Qi1 o mocy 7,5 W. Nowy model ma dysponować standardem Qi2 o mocy do 25 W. Co więcej, iPhone 17e zyska też port magnetyczny dla akcesoriów MagSafe. Plotki są zbieżne również w tym, że nowy model dostanie następną generację modemu Apple C1X oraz czip N1.


iPhone 16e 9 miesięcy później. Czy to wciąż warty uwagi smartfon?

iPhone 16e 9 miesięcy później. Czy to wciąż warty uwagi smartfon?

Po 9 miesiącach korzystania z iPhone'a 16e przyszła pora na podsumowanie i wypunktowanie największych zalet i wad tego smartfona. Końcówka grudnia to tradycyjnie czas podsumowań, refleksji i próba spojrzenia, czasem…

Najnowsze wieści dementują jednak coś, czego oczekiwaliśmy najbardziej. Apple nie zdecyduje się najprawdopodobniej na zmianę formy smartfonu. Dalej będzie on niestety posiadał ekran z wycięciem zamiast Dynamic Island. Co więcej, wcześniej plotki sugerowały, że ten model pożegna też erę 128 GB wbudowanej pamięci i podniesie bazowe modele do 256 GB. Prawdopodobnie przez wahania na rynku pamięci i szalejące ceny tak się jednak nie stanie. Apple dzięki temu utrzyma jednak cenę urządzenia na zeszłorocznym poziomie 599 dolarów (w chwili premier).