21.10.2025 9:00 | Aktualizacja: 21.10.2025 10:45

Google Pixel Watch 4 oferuje wiele ciekawych zmian. Pierwsze wrażenia wydajnego smartwatcha

Google Pixel Watch 4 pojawił się na moim ręku. To najwyższy czas, abym dostarczył pierwsze wrażenia na temat nowego smartwatcha producenta.

pixel wyr

Poprzednia generacja, czyli Google Pixel Watch 3 rok temu również pojawił się na moim redakcyjnym biurku testowym. I był to świetny zegarek. Minimalistyczny, z wyświetlaczem robiącym wrażenie i wieloma opcjami. Jednak nie sposób nie wspomnieć o dosyć słabym akumulatorze. W cenie 1699 złotych zegarek powinien starczać na więcej niż 24 godziny (a przynajmniej jest kilku takich konkurentów), czy niewiele więcej przy ograniczeniu powiadomień. Czekałem na kolejny model, bo zawsze lubię testować sprzęty od Google’a, a poza tym byłem ciekaw, jak duże zmiany nas czekają. Zapraszam do moich pierwszych wrażeń po kilku dniach użytkowania.

Google Pixel Watch 4 – pierwsze wrażenia

pixel watch9 e1760998977352

Google Pixel Watch 4 cechuje się tym samym minimalizmem, co poprzednia edycja. Zegarek został ponownie zapakowany w ekologiczne opakowanie z przegródkami, mieszącymi elementy zegarka, papierologię i kabel do ładowania.

I przy tym ostatnim elemencie od razu się zatrzymamy, bo to pierwsza istotna zmiana, którą widać gołym okiem. Smartwatcha ładuje się w inny sposób. Tym razem nie podłączamy kabla od dołu, a wystarczy położyć urządzenie na boku w specjalnie wyżłobionym miejscu na ładowarce. Całkiem interesująca modyfikacja. I to nie jedyna zmiana. Drugą zauważymy, kiedy dotkniemy tarczy zegarka.

pixel watch1

Odkrywamy wypukły wyświetlacz Actua 360 o świetnej jasności szczytowej wynoszącej 3000 nitów, czyli otrzymujemy dwa razy wyższą wartość, aniżeli w Google Pixel Watch 3. Dzięki temu, że ekran nie jest płaski, to mamy wizualne wrażenie, że jest on jeszcze większy. Ponadto został wyposażony w wytrzymałe szkło Corning Gorilla Glass i obudowę z aluminium klasy lotniczej. Tutaj (jak przy jeszcze innych szczegółach) wrócę za jakiś miesiąc, czy faktycznie nie znajdę na nim żadnej ryski, ale już przy poprzedniej edycji nie miałem powodów do narzekań.

Lepszy wyświetlacz, wydajność i czas na akumulatorze

pixel watch10

To samo tyczy się samej wydajności. Już u poprzednika nie zauważyłem żadnych opóźnień. Kolejny model również działa jak burza, a poruszanie się po systemie jest niezwykle płynne. Sercem zegarka jest Snapdragon® W5 Gen 2 Wearable Platform z nowym koprocesorem opartym na uczeniu maszynowym i jak zapewnia producent – jest o 25% szybszy przy dwukrotnie mniejszym zużyciu energii. Co ciekawe – po raz pierwszy smartwatcha można naprawić – ma wymienną baterię i wyświetlacz.

pixel watch11

Poprawiono również segment akumulatora i jego ładowania, czyli to, na co nieco narzekałem przy poprzedniej generacji. Niestety – czas ładowania nie został wydłużony nie wiadomo o ile, ale i tak należy docenić starania. I faktycznie przy używaniu zegarka z włączonymi powiadomieniami wytrzymał dłużej niż poprzednik.

Szybciej się też ładuje. Według producenta będziemy mogli używać Google Pixel Watcha 4 na jednym ładowaniu przez 30 godzin w przypadku modelu 41 mm i 40 godzin w przypadku modelu 45 mm. Z kolei napełnienie go energią od 0% do 50% trwa 15 minut. I nie są to dane z kosmosu. Po tych paru dniach użytkowania jestem w stanie stwierdzić, że informacje te mają odzwierciedlenie w rzeczywistości.

pixel watch3

Oczywiście zegarek ma wiele funkcji zdrowotnych i treningowych, których jest naprawdę cała gama. Nie jest również zaskoczeniem, że możemy otrzymać powiadomienia z telefonu na zegarku. Wszystko działa naprawdę sprawnie i nawet doceniam odpisywanie na messengerze za pomocą małej klawiatury, kiedy smartfon leży gdzieś daleko. Niezły protip, kiedy jesteśmy pod prysznicem, a szybko chcemy komuś dać info na ważny temat. Woda mu niestraszna, bo ma klasę wodoodporności IP68 oraz 5 ATM.

Google Pixel Watch 4 lepiej odczytuje nasze czynności

pixel watch7

Przy poprzedniej generacji miałem wrażenie, ze zegarek reagował zbyt nadgorliwie na niektóre nasze czynności i czasem źle je odczytywał. Pamiętam, kiedy podczas tańca na dyskotece przy hip-howych rytmach okazało się, że uprawiam spinning. Nie jest to oczywiście duży problem, bo trening możemy w każdym momencie przerwać, ale chwali się, że producent naprawił konkretne algorytmy w Google Pixel Watch 4. Przez te parę dni miałem wiele intensywnych chwil i ani razu zegarek nie stwierdził, że wykonują jakąś inną czynność.

pixel watch6

Dodano również nowe opcje ćwiczeń. W sumie otrzymamy 50 różnych aktywności, w tym pickleball i koszykówkę. Dzięki nowym, zaawansowanym modelom uczenia maszynowego zegarek o 18% precyzyjniej klasyfikuje pełny cyklu snu i śledzi czas spędzony w każdej jego fazie. Wszystkie funkcje zdrowotne oraz treningowe są dostępne poprzez synchronizację z aplikacją Fitbit.

Oczywiście z poziomu tarczy zegarka jesteśmy w stanie odczytać wiele informacji, ale szczegółowe statystyki znajdziemy na oprogramowaniu na telefonie. Z kolei narzędzie Pixel Watch pozwoli na wybranie stylu tarczy i personalizację każdej z nich pod kątem układu i dobrania kolorów. Całkiem spore możliwości, które powinny sprostać najbardziej wymagającym.

Czy Google Pixel Watch 4 jest o wiele lepszy niż wcześniejsza generacja?

pixel watch4

Google Pixel Watch 4 przeszedł spore zmiany względem poprzedniej edycji. To nadal wydajny smartfon, cechujący się świetnym, minimalistycznym designem i elegancką, solidną konstrukcją. Lepszy akumulator, wyświetlacz oraz nowy sposób ładowania.


Google Pixel 10 cieszy istotnymi zmianami. Pierwsze wrażenia

Google Pixel 10 cieszy istotnymi zmianami. Pierwsze wrażenia

Google Pixel 10 trafił w moje ręce. Tym razem postanowiłem przetestować wersję podstawową, aniżeli Pro – tak jak to miało miejsce w przypadku dwóch poprzednich generacji. Zapraszam do moich pierwszych…

Dostaliśmy również wiele nowych opcji ćwiczeń. Nic tylko założyć i sprawdzić go w akcji. Taki mam właśnie plan. Za jakiś 2-3 tygodnie dostarczę wam pełny test i odpowiem na pytanie, czy to sprzęt warty 1699 złotych? Czy jednak lepiej zaoszczędzić trochę grosza i kupić poprzednią generację, czyli Google Pixel Watch 3 za 1299 złotych?