Chiny znane są z wprowadzania praw kuriozalnych dla wielu mieszkańców innych regionów. Niedawno postanowiono stworzyć kolejny zestaw obostrzeń dla graczy. Już w 2019 roku ograniczono dzieciom czas gry do maksymalnie 1,5 godziny dziennie. Teraz już młodzi gamerzy mogą grać jedynie przez 3 godziny w tygodniu, i to tylko w piątki, soboty, niedziele i święta, od 20:00 do 21:00.

Jedna godzina to w wielu grach zbyt mało czasu, by rozegrać choćby pojedynczy mecz online. Co jeszcze gorsze, zmiana ta wpływa nie tylko na zwykłe osoby chętne na chwilę elektronicznej rozrywki. Blokada swoje piętno odcisnęła też na branży esportowej.

Profesjonalne drużyny na sam trening poświęcają często ponad 8 godzin w ciągu dnia. Do tego dochodzą faktyczne rozgrywki i turnieje, a to dopiero początek obowiązków zawodnika. Nie ma opcji, by dotrzymać tempa najlepszym zespołom nie poświęcając czasu na treningi. Scena esportowa rozwija się tak naprawdę z tygodnia na tydzień, więc ciągłe zwiększanie swoich umiejętności to podstawa.

Młode talenty ofiarami nowych przepisów

Obostrzenia w Chinach dotyczą jedynie osób nieletnich. Nie rozwiązuje to jednak problemu, bo czasy, w których najlepsze drużyny składały się z weteranów już dawno minęły, a w światłach reflektorów stanęły młode talenty. Coraz więcej zawodników poniżej 18 roku życia pojawiało się w światowych rankingach, a jednym z nich jest 16-letni Starry, profesjonalny gracz „CS:GO”.

Lizhi Ye, bo tak brzmi jego prawdziwe nazwisko, grał dla organizacji Lynn Vision, o której ostatnio zrobiło się głośno po dobrych występach na turnieju Blast Premier Showdown. Starry popisał się fantastyczną rundą, w której sam wyeliminował całą przeciwną drużynę. Niestety, mecz, w którym zaprezentował owo zagranie był jego ostatnim na przynajmniej 2 lata. Chińskie obostrzenia nie pozwalają mu bowiem spędzać wystarczająco czasu przy grze, by mógł być członkiem profesjonalnego zespołu.

Rewolucja w e-sporcie staje się faktem. G2 Esports przebudowuje dywizję LoL-a

Niestety, pokazuje to, że takie blokady zamykają niektórym młodym talentom drzwi do kariery. Co prawda nie definitywnie, ale stracone 2 lata to w świecie esportu naprawdę sporo czasu. Pozostaje nam więc poczekać, by móc stwierdzić, czy Starry wróci jeszcze do profesjonalnej gry.