To już ponad 14 lat od kiedy Apple zaprezentowało urządzenie, które zrewolucjonizowało rynek. Można nie lubić tej firmy, nie wolno jednak lekceważyć tego jak wielki wpływ miało na otaczający nas świat.

Dokładnie 3 kwietnia 2010 roku, podczas oficjalnej premiery Steve Jobs pokazał ludziom, jak ma wyglądać dobrze zaprojektowana technologia. Zrobił coś, czego nie potrafiono przez ponad 50 lat. Stworzył urządzenie, którym chcielibyśmy się w końcu posługiwać.

//dzisiaj na dailyweb

To nie ważne, że idea tego urządzenia wymyślona była dziesiątki lat wcześniej. To nie ważne również, że inni producent już próbowali swoich sił na tym polu. Kluczowym okazała się forma i jakość, którą niósł Apple iPad.

Długa i kręta historia prostego pomysłu

Premierę pierwszej generacji Apple iPad poprowadził Steve Jobs. Otwarcie prezentacji zasługuje na Oskara. Widać na nim Mojżesza, łamiącego tablice z dziesięciorgiem przykazań, który rytowany był przez Hotelina w 1868 roku. Scena ta okraszona była cytatem z magazynu The Wall Street Journal – Last time there was this much excitement about a tablet, it had some commandments written on it – i faktycznie, nigdy wcześniej się tak nie ekscytowaliśmy.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Nie jestem pewny czy to pierwszy przykład użycia tabletu ;D , wiemy jednak, że Steve Jobs prawdopodobnie czytał książkę Artura C. Clarka — Odyseja Kosmiczna 2001, w której z pewnością nie da się przeoczyć urządzenia (które dokładnie widać też w filmie Stanleya Kubricka, w filmie ma logo IBM) o nazwie newspad. Siedem lat wcześniej, w 1961 roku wydana została jednak książka Powrót z gwiazd, Stanisława Lema. W niej mogliśmy przeczytać opis czegoś, co dziś nazywamy Kindlem lub czytnikiem e-booków.

Całe popołudnie spędziłem w księgarni. Nie było w niej książek. Nie drukowano ich już od pół wieku bez mała. A tak się na nie cieszyłem, po mikrofilmach, z których składała się biblioteka „Prometeusza”. Nic z tego. Nie można już było szperać po półkach, ważyć w ręce tomów, czuć ich ciężaru, zapowiadającego rozmiar lektury. Księgarnia przypominała raczej elektronowe laboratorium. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było przy pomocy optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu. – Stanisław Lem, Powrót z gwiazd.

Od 1986 roku można było zaobserwować próby wprowadzenia na rynku pierwszych urządzeń, które nazywalibyśmy tabletem. Oczywiście były one mocno upośledzone, jak i inne komputery z tamtych czasów. O oglądaniu filmów, czytaniu gazet czy słuchaniu muzyki nie było mowy. Z drugiej strony Hermann Hauser, pokazał w 1988 roku komputer wyposażony w moduł telefonii komórkowej!

Od tamtego czasu widzieliśmy już produkty coraz bardziej podobne do czegoś, co nazywamy Tabletem. Trzeba tu też odnotować starania Microsoftu, który stworzył techniczne i systemowe podwaliny pod tą grupę produktów.

Apple planowało iPada znacznie wcześniej

Już w 1983 roku, Steve Jobs w jednym z przemówień powiedział, że firma Apple chce umieścić świetny komputer w książce, żeby można było go zabierać wszędzie ze sobą i żeby oferował łączność bezprzewodową, która połączy ludzi z wszystkimi bazami danych i innymi komputerami.

Pomysł nie został odłożony na półkę. Co jakiś czas na światło dzienne wychodzą nowe szczegóły o prototypowych urządzeniach, nad którymi stale pracowało Apple. W sierpniu 1993 Apple było bardzo blisko stworzenia tabletu, gdy zaprezentowano Apple Newton Pad — coś między palmtopem a tabletem.

Nad takim urządzeniem pracował również Sir Jonathan Ive. W 1991 roku stworzył on prototyp Macintosh Folio. Forma iPada była wybrana przez Apple na długo przed premierą w 2010 roku. Od 2003 roku Apple prowadziło badania patentowe, które miały zabezpieczyć produkt przed wprowadzeniem na rynek. W 2009 tajwańskie media zdradziły istnienie tabletu Apple i jego premierę w 2010 roku.

Apple iPad to przerośnięty iPhone?

Obrazek 44

Apple iPad został zapowiedziany w notatce prasowej opublikowanej 27 stycznia 2010 roku. Oficjalna premiera odbyła się 3 kwietnia 2010 roku. Apple iPad pierwszej generacji był czymś więcej niż powiększoną wersją iPhone’a. Nowy procesor Apple A4 pokazał, że urządzenia mobilne mogą być wydajne. Co więcej, forma tabletu z 9,7-calowym wyświetlaczem była strzałem w dziesiątkę.

Stworzenie iPada było celem firmy na długo przed iPhonem. Na rynku istniała luka między smartfonami a laptopami. Producenci chcieli ją wypełnić netbookami. Nie wiem, czy je jeszcze pamiętacie, ale były to mała laptopy, które były w każdej materii gorsze od swoich większych odpowiedników. Nadal były nieporęczne, pracowały krótko na baterii, miały kiepskie ekrany, a wydajność była tragiczna. Mówię Wam to jako były użytkownik netbooków Asusa i HP. W 2013 roku postanowiłem je wymienić na coś lepszego — Microsoft Surface. Ten jednak nigdy nie nadawał się do obsługi dotykiem.

Obrazek 43

W 2016 roku dałem sobie spokój i przyznałem przed światem, że najlepszym tabletem jest iPad. Konkretnie iPad Pro. Byłem nim tak zauroczony, że wpadłem w nurt iPad Only. Do dzisiaj zdarza mi się, że piszę na iPadzie teksty na dailyweb (i to bez zewnętrznej klawiatury).

Dziś Apple iPad nie jest tym, czym na początku. Urządzenie miał służyć do pochłaniania treści — filmów, książek, muzyki i stron internetowych. Obecnie to sprzęt, który potrafi znacznie więcej. Korzystają z niego w pracy nawet zawodowcy. Pamiętam, jak zdziwiony byłem, dwa lata temu na targach IFA w Berlinie, gdy obserwowałem jak dziennikarze niemieckiej telewizji, zmontowali na nim materiał do szybkiego wyemitowania w lokalnych wiadomościach.

Jestem pewien, że Steve Jobs byłby dzisiaj dumny ze sprzętu, który zadebiutował w idealnej formie 14 lat temu! Nawet mając tablet innej firmy, powinniśmy być wdzięczni Apple za wepchnięcie tabletów na odpowiednie tory.