Google pracuje aktualnie nad nowym układem dla smartfonów, który pojawi się na rynku jeszcze w tym roku. Tensor G4, bo tak zostanie nazwany chipset, będzie wykorzystywany w modelach serii Pixel 9. Kto wyprodukuje chip i czym będzie się on cechował?

Okazuje się, że Tensor G4 ma naprawić problemy, z którymi borykali się poprzednicy, czyli Google Tensor G3 i Tensor G2. O czym mowa? Przede wszystkim o kulturze pracy, która związana jest z optymalizacją.

//dzisiaj na dailyweb

Nowa jednostka ma pracować z niższymi temperaturami, a także czerpać mniej energii ze wbudowanego akumulatora. Wszystko to przy jednoczesnym wzroście wydajności. Marzenie? Niekoniecznie.

Kultura pracy chipu Google Tensor G4 w rękach… Samsunga

Tensor G4 2

Układ Google Tensor G4 ma zostać wyprodukowany w 4 nm procesie technologicznym Samsunga. Tym samym, który dotyczy nowych Exysnosów w smartfonach serii Galaxy S24. Wspomniane urządzenia pokazały, że Exynosy potrafią zaskoczyć naprawdę solidną kulturą pracy, o czym możecie przekonać się w naszym teście modelu z dopiskiem Plus w nazwie, który popełniliśmy jakiś czas temu.

Tamtejszy Exynos 2400 wykonano właśnie w 4 nm litografii Samsunga. Koreańczycy radzą sobie coraz lepiej, a jakby nie patrzeć, stanowią poważną konkurencję dla tajwańskiego TSMC. Tak naprawdę więc to, czy Google pozostanie z Koreańczykami zależy od sukcesu Tensor G4, gdyż nieoficjalnie mówi się o tym, że firma rozważała przejście na TSMC w 2025 roku, kiedy zadebiutuje Pixel 10 z chipem Tensor G5.

Szczerze zastanawiam się nad tym, na ile zapowiedzi okażą się realne do realizacji. Zaawansowana technologia FOWLP (Fan-Out Wafer-Level-Packing), znana z Exynosa 2400 faktycznie może zrobić tu robotę, ale czy tak się stanie, pokażą dopiero pierwsze testy.

Nie da się ukryć, że nieodpowiednia optymalizacja i kiepska wydajność energetyczna związana z nieefektywnym odprowadzaniem ciepła to zmora naszych czasów. Smartfony, szczególnie te droższe muszą radzić sobie z coraz bardziej złożonymi zadaniami, a zasobożerne procesy aktywne są nie przez chwilę, lecz przez długi czas. Wzrost znaczenia AI wcale tego nie poprawia. Skoro jesteśmy przy AI, wspomnę tylko, że warto, abyście odwiedzili nasz serwis SLAI, traktujący o tej właśnie tematyce.