27.01.2022 15:00

TicWatch Pro 3 Ultra to zegarek premium dla technomaniaków i nie tylko [recenzja]

TicWatch Pro 3 Ultra to zaawansowany smartwatch dla każdego, kto wymaga więcej od zakupionej elektroniki. Nie jest on jednak bez wad.

ticwatch pro 3 ultra 2

Jak już wiecie z pierwszych wrażeń TicWatch Pro 3 Ultra, pokładałem w tym smartwatchu duże nadzieje co do pracy na baterii oraz funkcjonalności WearOS. Choć nadal uważam, że jest to jeden z najlepszych, jak nie najlepszy smartwatch na rynku, moje oczekiwania były mocno na wyrost. Najwidoczniej dział marketingu odwalił kawał dobrej roboty, promując flagowy TicWatch.


TicWatch Pro 3 Ultra – flagowy smartwatch z WearOS [Pierwsze wrażenia]

TicWatch Pro 3 Ultra – flagowy smartwatch z WearOS [Pierwsze wrażenia]

Wraz z wejściem na nasz rynek TicWatch, opcje wyboru dla topowych smartwatchy znacznie się powiększył. Do niedawna jeszcze z zazdrością patrzyłem na zachodnich sąsiadów, którzy mogli kupić z oficjalnego źródła…

Design TicWatch Pro 3 Ultra

TicWatch Pro 3 Ultra to przykład produktu, który zyskuje wraz z czasem, a nie traci. Choć początkowo miałem co do materiałów pewne „ale”, tak wraz z czasem odczucia te odeszły kompletnie w niepamięć pozostawiając jedynie zadowolenie z noszonego na nadgarstku smartwatcha. Skoro ja zapomniałem o pewnych niedociągnięciach, o których pisałem w pierwszych wrażeniach, to co dopiero osoby postronne. Znajomi bardzo pochlebnie wypowiadali się o tym jak wygląda flagowy TicWatch i zdecydowanie byli zainteresowani produktem, zatem nie mam powodów do narzekania w tej kwestii w ogóle.

Bateria

Skoro marketing tak mocno promuje czas działania na baterii, to coś w tym musi być, prawda? Niby tak, ale oczekiwałem więcej. Skoro cała konstrukcja zegarka wykorzystująca podwójny wyświetlacz oraz dwa procesory została zaprojektowana w celu optymalizacji zużycia, to przecież ten zegarek powinien zdeklasować konkurencję z WearOS.

Prawda jest taka, że pracuje on zdecydowanie dłużej niż konkurencja. Przeważnie smartwache z WearOS i włączonymi wszystkimi dostępnymi opcjami wytrzymują 1-1.5 dnia. TicWatch Pro 3 Ultra uzyskuje 3 dni z komunikacją bluetooth oraz 2 pełne dni z modemem LTE i wszystkim, co potrafi on zaoferować. Skoro jest to ok. 100% więcej niż konkurencja to również i na tym podłożu nie powinienem mieć nic do zarzucenia.

Przyznaje, że dałem się omamić reklamom producenta i oczekiwałem przy włączonym trybie inteligentnym, który pracuje na monochromatycznym wyświetlaczu w spoczynku i aktywuje AMOLED przy podniesieniu nadgarstka, przynajmniej 5 dni. Moja rada zatem nie dajcie się ponieść emocjom – TicWatch Pro 3 Ultra zrobił co może, aby wydłużyć czas pracy na baterii, ale nadal jest to smartwatch z WearOS i AMOLED.

Wytłumaczenia nie mogę jednak znaleźć na zastosowanie ładowarki przewodowej z unikalną końcówką. Niestety ładowanie przewodowe nie powoduje, że smartwatch ładuje się szybciej, bo zajmuje mu to całe 120min. Trochę za dużo.

Ekran(y)

AMOLED zastosowany w TicWatch Pro 3 Ultra niczym nie odbiega od topowych smartwatchy konkurencji. Jasność jest bardzo wysoka i pozwala korzystać z zegarka bez problemu nie zależnie od sytuacji. Rozdzielczość, animacje czy ogólna responsywność nie wzbudziła we mnie najmniejszych wątpliwości co do flagowości tego smartwatcha.

Równie pozytywne odczucia mam co do energooszczędnego ekranu monochromatycznego. Jego istnienie zauważamy, tylko gdy on się pojawia. Opcja jego podświetlenia w różnych kolorach pozwala nie tylko dopasować wygląd do naszych preferencji, ale i oszczędzać kolejne mAh baterii. Nie zawsze w końcu potrzebujemy odpalać AMOLED, aby sprawdzić godzinę, tym bardziej po zmroku. Okazuje się, że takie podświetlenie jest również bardziej czytelne za sprawą dużej czcionki.

System

TicWatch Pro 3 Ultra pracuje na dzień dzisiejszy pod systemem WearOS 2, ale ma otrzymać on WearOS 3, który powinien wprowadzić kolejne usprawnienia, nowe funkcje i być może wydłużyć odrobinę czas pracy na baterii. Pomimo starszej wersji systemu, która na innych urządzeniach działa tak sobie, smartwatch działa bardzo płynnie, responsywnie i bez specjalnej zwłoki. Jest to na pewno zasługa bardzo mocnego procesora Snapdragon 4100. Jedyne opóźnienie w działaniu, jakie możemy zaobserwować gdy przełączają się ekrany, a co za tym idzie i procesory. Jest to jedyny moment, w którym obserwujemy 0.5-1s „zamyślenie”.

O samym WearOS2 napisano już wiele w ramach testów innych smartwatchy, zatem pozostaje mi przypomnieć, że jest to na ten moment najbardziej otwarte oprogramowanie dla Android. Drzemie w nim bardzo dużo potencjału, który jeszcze nie jest w pełni wykorzystany. Dla mnie jeżeli smartwatch to tylko z WearOS albo zapomnianym już Tizen, bo tylko one pozwalają wykorzystać pełną funkcjonalność urządzenia wearables.

Po połączeniu się z zegarkiem, oprócz aplikacji WearOS zostaniemy poproszeni o zainstalowanie dodatkowej Mobvoi, która odpowiada za część funkcjonalności zegarka, której nie znajdziemy w oprogramowaniu Goolge. Bez niej da się korzystać z zegarka, ale po co.

Zdrowie i Sport

TicWatch Pro 3 Ultra wyposażony jest we wszystkie dostępne sensory wraz z niezależnym GPS, modemem LTE, pulsoksymetrem i analizą snu. Oczywiście taki dobrobyt obarczony jest większym zużyciem energii jeżeli chcemy, aby nasz stan był sprawdzany regularnie co jakiś czas. Jest to jednak cena do zaakceptowania, bo w końcu po to kupujemy flagowy smartwatch, prawda?

Co mnie mocno zaskoczyło to tylko 3 sporty, które są wykrywane automatycznie przez aplikację zegarka. To bardzo mało jak na ilość sportów, jaka jest ogółem dostępna (ponad 100!). Co gorsza, nie zawsze działa to prawidłowo. Zdarzało się, że odbyłem 2-godzinny spacer, a zegarek nic sobie z tego nie robił. Konkurencja robi to zdecydowanie lepiej. Nie wiem jednak, czy narzekanie na dostarczoną przez producenta aplikację sportową ma sens, bo przecież WearOS jest otwartym systemem i pozwala zainstalować sobie niemal dowolną aplikację i osobiście obrałbym ten kierunek.

Warty 1700 zł? Zdecydowanie tak!

Tak jak nie ma róży bez kolców, tak nie ma smartwatcha idealnego, ale TicWatch Pro 3 Ultra w moim mniemaniu staną w szranki z Samsungiem Watch jak 1 do 1. Każdy z nich ma swoje zalety jak i wady, ale ciężko mi wytypować zwycięzcy tego pojedynku. TicWatch Pro 3 Ultra wygrywa zdecydowanie czasem pracy na baterii, zaawansowaniem technologicznym oraz nadal unikalnością na rynku.