Chuck Norris trzaska obrotowymi drzwiami i potrafi zrobić wszystkie pompki, natomiast ten 13-latek przeszedł Tetris do końca. Willis „Blue Scuti” Gibson udowodnił, że gra nie jest niekończącą się rozgrywką.

Dla wielu osób będzie zaskoczeniem całkiem prężnie działająca scena zrzeszająca graczy w Tetrisa. Przez ponad 35 lat, bo tyle ma na karku gra, zakładano, że zabawa kończy się tylko w momencie przegranej. Wspomniane założenie okazało się błędne.

//dzisiaj na dailyweb

Tytułowy 13-latek przechytrzył grę, dochodząc do ekstremalnie wysokich poziomów, powodując awarię gry. Tym samym można powiedzieć w pełni oficjalnie, że Willis „Blue Scuti” Gibson przeszedł grę na swojej konsoli NES.

Podczas turnieju Tetris CTWC 2023 dokonano niemożliwego. 13-latek przeszedł grę… do końca

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Grę zaprojektowano w taki sposób, aby nie dało się jej ukończyć w pełnym tego słowa znaczeniu. Zabawa była przerywana w momencie przegranej gracza. Z każdym kolejnym poziomem wynikającym z sukcesu uczestnika zabawy prędkość spadających klocków zwiększała się.

Zawodowi gracze w Tetrisa pokonywali bariery, które często wydawały się nie do przeskoczenia. Efektem były błędy gry. Jeden z nich pokazał 13-letni Blue Scuti, który osiągnął poziom 157. Co stało się dalej? Gra przestała odpowiadać, co można interpretować tylko w jeden sposób. Gracz pokonał Tetrisa i wygrał. Sęk w tym, że zabawę moża – czysto teoretycznie – kontynuować aż do 255 poziomu. Po jego ukończeniu zabawa ma zaczynać się od nowa, czyli od poziomu zerowego. Cóż, wygląda na to, że przed naszym bohaterem wpisu jeszcze długa droga. Biorąc pod uwagę to, że Gibson jest młodym chłopakiem, szanse na powodzenie są całkiem spore.

Recenzja zjawiskowych Huawei FreeClip. Słuchawki dla miłośników komfortu

Pamiętam, jak swojego czasu gry pokroju Tetrisa spędzały mi sen z powiek. Dziś, w dobie dostępu do nieprzyzwoicie realistycznych, trójwymiarowych produkcji konsolowych podobne tytuły zdają się nie mieć racji bytu. Jeśli już, podejrzewałbym, że interesują się nimi głównie starsi wiekiem użytkownicy retro konsol. Tutaj mamy jednak do czynienia z nastolatkiem, którego nie wypada nazywać przeciętnym graczem. W końcu to zawodowiec, który bierze udział w zmaganiach konkursowych.