Po obejrzeniu napisów końcowych The Invincible, które miałem okazję prześledzić po blisko 6 godzinach rozgrywki, nasunęła mi się w głowie jedna myśl. Niezwyciężony nie jest grą dla wszystkich. Budzisz się na nieznanej planecie, próbując sobie cokolwiek przypomnieć. Po niezbyt efektywnych próbach zaczynasz się rozglądać, żeby lepiej rozeznać się w nietypowej sytuacji. Poza wspaniałymi formacjami skalnymi...