Obawiam się, że najlepszym kandydatem na najgorszą grę roku stał się Skull Island: Rise of Kong. A jest to godne podziwu, ponieważ w tym samym czasie prowadzenie w rankingu musiał oddać The Lord of the Rings: Gollum, który nawet nie wskoczył na półkę dla przeciętnych! Co tu się wydarzyło? Nie będę ukrywać, że obecny rok jest doskonałym...