Spotify wchodzi w kolejny segment. Będzie sprzedawało książki
Spotify ewoluuje i już niebawem może stać się poważnym konkurentem największych sprzedawców papierowych książek i ebooków także w Polsce.
Szwedzki serwis, podobnie jak Netflix w swojej branży, stał się już jakiś czas temu synonimem muzycznego serwisu streamingowego. Choć na rynku roi się od konkurentów, to pierwsza pozycja Spotify w świadomości społeczeństwa pozostaje niekwestionowana. Usługa jednak ma swoje ograniczenia popytowe, a koszty prowadzenia działalności rosną. Widzimy to regularnych, drobnych podwyżkach cen za abonament. W 2022 roku firma dodała do swojej oferty audiobooki, których popularność niezmiennie idzie w górę, a teraz dowiadujemy się, że Spotify będzie sprzedawało fizyczne, papierowe książki. Kto by się tego spodziewał!
Spotify chce być się księgarnią. I wie, co robi
Spotify wychodzi poza swoje naturalne środowisko stając się czymś więcej niż platformą muzyczną czy nawet podcastową. Już teraz znajdziemy na niej wiele cech charakterystycznych dla mediów społecznościowych takich jak choćby pionowe relacje, funkcje komunikatora czy możliwość sprzedaży merchu przez zespoły. Od kilku lat w ofercie dostępne są także audiobooki, których rosnące znaczenie dostrzegają zarządzający firmą przyznając, że ten segment zdobywa coraz większą popularność. Jednocześnie okazuje się, że (przynajmniej w USA) to papierowe książki wciąż odpowiadają za większość sprzedaży na tle audiobooków i ebooków. W 2024 roku książki w twardej i miękkiej oprawie stanowiły łącznie prawie 73% przychodów z publikacji.
Jesteśmy podekscytowani, widząc wpływ, jaki skala Spotify będzie miało na lokalne księgarnie. Spotify, docierając do czytelników tam, gdzie się znajdują, i kierując ich do Bookshop.org, wspiera finansowo niezależnych księgarzy przy każdym zakupie.
Można by pomyśleć, że ot, kolejna wielka korporacja wejdzie w nową dla siebie branżę i zmiecie z rynku małych, lokalnych przedsiębiorców. Otóż w tym przypadku jest nieco inaczej. Spotify nie będzie samodzielnie zajmować się sprzedażą książek. Stanie się pośrednikiem, który przekieruje klientów do Bookshop.org, a to sklep, którego misją jest wspieranie niewielkich, lokalnych księgarni i rzucenie rękawicy gigantom takim jak Amazon. Zamawiając na Bookshop.org klient może wybrać dowolną, niezależną księgarnię, która otrzyma procent od transakcji. Dlatego też Andy Hunter, cytowany wyżej prezes i założyciel tej innowacyjnej platformy ma tak duże nadzieje związane ze współpracą ze Spotify. Niestety dla nas, najbliższa księgarnia kooperująca z Bookshop.org znajduje się obecnie w Wielkiej Brytanii.
Polskie serwisy mają się czego bać? Spotify ma jeszcze jednego asa w rękawie: Page Match
Spotify, dzięki swojej skali i rozpoznawalności może zdziałać bardzo wiele w krótkim czasie. Póki co, papierowe książki będą dostępne dla czytelników w Wielkiej Brytanii i USA, ale naiwnością byłoby założenie, że serwis nie rozszerzy tej opcji na inne kraje. Okazuje się też, że Spotify ma coś jeszcze. Funkcja nazywa się Page Match i polega na tym, że czytelnik może płynnie przechodzić pomiędzy ebookiem, audiobookiem i… książką papierową nie przerywając historii, kontynuując czytanie lub słuchanie dokładnie tam gdzie przerwał w poprzednim formacie. Szwedzi przekonują, że takie pionierskie rozwiązanie w branży, choć my w Polsce już coś takiego znamy.
Legimi ma bowiem w swojej ofercie coś, co odpowiada na potrzebę dynamicznego użytkownika, który nie chce tracić wątku. Synchrobooki pozwalają przykładowo zastopować audiobook i momentalnie przejść do ebooka w tym samym miejscu opowieści. Spotify ma jednak w zanadrzu coś unikatowego, bo łączy media cyfrowe z analogowymi. W ramach Page Match użytkownik może zrobić telefonem zdjęcie strony papierowej książki, a system zeskanuje ją i w kilka chwil przeniesie czytelnika do dokładnie tego miejsca w formie audio czy ebooku. Funkcja będzie na razie dostępna tylko w języku angielskim, ale ponownie, myślę, że to kwestia czasu nim zostanie rozszerzona o kolejne. Wydaje się zatem, że obecni na naszym rynku dostawcy ebooków, audiobooków i książek będą wkrótce musieli zmierzyć się z niespodziewanym konkurentem.
