Roborock będzie pokonywał schody. Firma na CES 2025 pokazała robota Saros Rover
Saros Rover to najnowszy model robota sprzątającego od Roborocka, który został zaprezentowany na targach CES 2026. Producent znowu zaskakuje, tym razem urządzenie pokona i wyczyści schody.
Dokładnie rok temu Roborock na CES 2024 zaprezentował Sarosa Z70, który wysoko postawił poprzeczkę konkurencji. Zastosował technologię, jakiej wcześniej nie było. Robot został wyposażony w pięcioosiowe ramię robotyczne OmniGrip, które umożliwia podnoszenie i sprzątanie drobnych przedmiotów, takich jak skarpetki, ręczniki czy sandały o wadze poniżej 300 g. Tym razem producent idzie o krok dalej, a właściwie – o schodek dalej.
Saros Rover wjedzie po schodach i je wyczyści
Saros Rover może być pierwszym robotem sprzątającym, który będzie pokonywał samodzielnie stopnie schodów. Piszę „może”, bo póki co jest to tylko koncepcja, ale najbliższa urzeczywistnienia. Teraz przypomnę o MIGO Ascender, o którym usłyszeliśmy w 2023 roku. Finalnie jednak projekt nie zebrał funduszy i nie zadebiutował na rynku. To dało czas konkurencji. Co wiemy o Saros Rover?
Saros Rover będzie zdecydowanie robotem, który będzie wyróżniał się na rynku nie tyylko pod kątem możliwości, ale również designu. Wygląda niczym wyciągnięty z filmu Sci-fi. Odkurzacz wykorzystuje system dwóch nóg na kółkach i każda z nich porusza się osobno. Pozwoli to nie tylko na pokonywanie schodów, ale dostosowanie robota do nierównych powierzchni. Roborock na CES 2026 zaprezentował małą próbkę możliwości.
To na razie koncepcja, ale bliska finalizacji
Saros Rover w ciągu 40 sekund pokonał pięć schodków. Jedna z nóg służyła za podparcie, a druga trzymała poziom urządzenia. Robot jest wyposażony w podwozie AdaptiLift 3.0, które umożliwia regulację wysokości i usuwanie przeszkód o wysokości do 3,3 cala. Na obecnym etapie Saros Rover nie ma funkcji mopowania, tylko sprzątania na sucho, aczkolwiek firma nie porzuca pomysłu rozszerzenia jego funkcjonalności.
Roborock zaznacza, że Saros Rover jest produktem koncepcyjmym i we wczesnej fazie rozwoju. Nie wiadomo, kiedy zadebiutuje na rynku i w jakiej cenie. Patrząc jednak na to, że Saros Z70 kosztował w momencie premiery 2599 dolarów, to na pewno taniej nie będzie. Obstawiam ponad 3000 dolarów, ale wiadomo – za nowe technologie się płaci. Co będzie następne? Brakuje chyba już tylko tego, aby roboty sprzątające latały, chodziły po ścianach i usuwały zabrudzenia z sufitów.


