Polski akcent realme GT 8 Pro, czyli obudowa z pierogiem, cebulą i maluchem
Marka realme postanowiła puścić oczko do polskich użytkowników i wypuściła na rynek limitowaną serię obudów tylnego aparatu dla realme GT 8 Pro. Cztery unikalne wzory w zabawny sposób łaskoczą nasz „rodzimy klimat życia”.
O realme GT 8 Pro pisaliśmy już kilkukrotnie. To flagowiec z krwi i kości, który zaskakuje pod kilkoma względami. Dla mnie najważniejsze będą dwie jego cechy — świetny zestaw aparatów i współpraca z marką Ricoh, oraz wymienna obudowa wyspy aparatów. Tą ostatnią można samodzielnie zdemontować i wymienić na obudowę z innym designem i wyglądem. Właśnie tę unikalną cechę wykorzystuje teraz producent, puszczając oczko do polskiego użytkownika.
Cebula, borowik, maluch i pierożek dla realme GT 8 Pro

Wymienna wyspa aparatów w realme GT 8 Pro to świetny pomysł. Niektórzy mogą uważać coś takiego za przesadę. Takie rozwiązanie ma jednak duży sens. Obecnie to wyspa aparatów i jej kształt najbardziej wpływają na wygląd smartfonów. Możliwość jej wymiany i personalizacji stanowi więc naturalny krok w celu zadowolenia użytkownika, który po raz pierwszy od dawna ma znowu wpływ na to jak wygląda jego urządzenie.

W przesłanej informacji prasowej dowiadujemy się o tym, że polski oddział realme postanowił zagrać na nucie nostalgii i autoironii i właśnie zaprezentował cztery unikalne warianty:
- Maluch – inspirowany kultowym Fiatem 126p.
- Borowik – jesienny rarytas: moduł w kolorze głębokiego brązu z kapeluszową teksturą grzybka.
- Cebula – wielowarstwowa struktura nawiązuje do polskiej zaradności i sprytu. realme puszcza oko do użytkowników i udowadnia, że ma do siebie dystans, a wnętrze smartfona – podobnie jak cebula – kryje wiele warstw technologii.
- Pieróg – smakowity kształt z charakterystyczną falbanką na brzegach wyspy: design, który kojarzy się z ciepłem, domem i tym, co w Polsce najlepsze.
– Gdy tworzyliśmy realme GT 8 Pro, chcieliśmy dać użytkownikom pełną swobodę personalizacji. Polska jest dla nas kluczowym rynkiem w Europie, dlatego dodaliśmy do globalnych wzorów coś, co wywoła uśmiech i poczucie przynależności. Czy jest coś bardziej polskiego niż dyskusja o pierogach czy wspomnienie podróży maluchem na wakacje? Teraz te emocje mogą być częścią smartfona – mówi Justyna Kościuk, dyrektorka komunikacji w realme Polska.
Zaprojektowane obudowy to dowód na to technologia i lokalna kultura mogą iść w parze. To też świetny sposób, by spersonalizować sprzęt i nadać mu wyjątkowego charakteru. Niestety obudowy są limitowane, a producent nie podaje czy zostaną wprowadzone na rynek i czy będą szeroko dostępne. Fajnie by było, gdyby polski oddział realme stworzył pliki do druku 3D – wtedy każdy fan, mógłby zaopatrzyć się w te zabawne obudowy samemu.



