OnePlus 15 to nie tylko ominięcie nazwy OnePlus 14. Szykują się wielkie zmiany
OnePlus 15 to nadchodzący flagowiec chińskiego producenta. Nie – to żaden błąd z mojej strony. Wygląda na to, że ominiemy nazewnictwo OnePlus 14. Szykują się również spore zmiany. Fani marki Hasselblad mogą być niepocieszeni.
Po pierwsze – dlaczego producent zdecydował się na ominięcie nazwy OnePlus 14 i zaserwować od razu OnePlus 15? Otóż – bardzo prawdopodobne, że wiążę się to z tetrafobią. To przesąd wywodzący się z Azji Wschodniej, związany z cyfrą „4”. W większości dialektów wymowa tej cyfry jest bardzo podobna do słowa „śmierć”. A producent na pewno by nie chciał, aby OnePlus 14 miałby być fiaskiem. Lepiej dmuchać na zimne. Oczywiście to tylko pewna teoria. Jest też druga możliwość.
OnePlus 15 nie może być pechowy

OnePlus 15 ma zostać zapamiętany jako przełomowy, sugerujący, że modyfikacje są na tyle duże, że przeskakujemy nie o jedną, ale o dwie generacje do przodu. Faktycznie – producent zamierza wprowadzić parę zmian. Niektóre z nich nie wszystkim mogą się spodobać.
Jeszcze na tym etapie są to informacje bardzo nieoficjalne, ale wszystko wskazuje na to, że firma może zerwać współpracę z Hasselbladem, a logo H jest już na obudowach OnePlusa od 9. generacji. Producent może wprowadzić własną markę związaną z fotografią. Być może będzie to Oppo Lumo. Nie jest oczywiście powiedziane jeszcze, czy na tylnej obudowie nie zobaczymy logo trzech marek.
Wyspa z aparatami ma się też zmienić. Producent ma odejść od okrągłej konstrukcji. Z tyłu zostaną umiejscowione trzy oczka – w tym aparat główny 50 MP oraz teleobiektyw peryskopowy. Nie znamy niestety większych szczegółów, ale niektórzy insiderzy sugerują również matryce 50 MP na pozostałych aparatach.
OnePlus 15 z ogromnymi zmianami

Wyświetlacz również ulegnie zmianie. Z jednej strony – otrzymamy niższą rozdzielczość – 1,5 K, mniejszy panel, którego przekątna wyniesie 6,78″, ale za to ma mieć mniejsze ramki i przede wszystkim – cechować się płaską konstrukcją. Ten ostatni aspekt powinien ucieszyć wielu użytkowników, bo bardzo często można poczytać głosy niezadowolenia związane ze urodą ściętych boków wyświetlacza.
Wiemy na pewno, że OnePlus 15 nie będzie miał już dobrze znanego przycisku Alert Slider. Zastąpi go Plus Key. To klawisz, który będzie można skonfigurować, co ma aktywować. Poza tym, że obejmuje zmianę trybu głośności, to możemy również dodać włączanie aparatu, tłumaczenia, zainicjować nagrywanie lub aktywować wybraną przez aplikację. Ponadto – będzie to jeden z pierwszych smartfonów, pracujących na Snapdragonie 8 Elite 2.
Czy faktycznie OnePlus 15 będzie taki innowacyjny? Czas pokaże. Ja bardzo czekam na tę premierę, bo bardzo sobie chwaliłem użytkowanie OnePlus 13 i jestem ciekaw, jakie finalnie rozwiązania zastosuje producent. Smartfon w Chinach powinien zadebiutować późną jesienią 2025 roku.

