HMD, czyli obecny właściciel marki Nokia, nie przywiózł na targi MWC 2024 w Barcelonie żadnych nowych smartfonów. Zamiast tego, firma opowiedziała o przyszłości, również tej związanej z Mattel. Tak, HMD stworzy smartfon z klapką z motywem Barbie.

Już wcześniej mówiono o tym, że HMD odchodzi od marki Nokia. Teraz otrzymaliśmy tego potwierdzenie. Nie zobaczymy już więcej urządzeń tak sygnowanych. Nie oznacza to jednak, że firma porzuca plany związane z rynkiem mobilnym.

//dzisiaj na dailyweb

Patrząc na enigmatyczne zapowiedzi, widzimy, że producent skupi się na mniej wymagających konstrukcjach z segmentu budżetowego. Jedną z nowości ma być smartfon z klapką, który w sposób oczywisty nawiązuje do motywu filmowego Barbie. To efekt kooperacji z Mattel.

Nokia odchodzi w zapomnienie. Producent wolał stworzyć smartfon z klapką z motywem Barbie

Barbie

Od kilkunastu lat pracuję w branży mobilnej, ale losy producentów śledziłem znacznie wcześniej. Widziałem wzloty i upadki, podyktowane niewłaściwymi decyzjami. Niektóre mroziły krew w żyłach, inne śmieszyły. Były też takie, które wywoływały u mnie zażenowanie. Z takim uczuciem zmagam się przy okazji omawiania przyszłości marki Nokia, a w zasadzie HMD.

Barbie

Byliśmy pewni, że HMD, czyli właściciel praw do Nokii, zaprezentuje na targach Mobile World Congress 2024 w Barcelonie nowe smartfony. Tak się nie stało, choć mamy do czynienia z zapowiedzią rozszerzenia portfolio produktowego. Być może będzie on naprawdę interesujące, szczególnie w ujęciu smartfonów dla niewymagających klientów. Sęk w tym, że kompletnie nie rozumiem, po co w 2024 czy 2025 roku ktoś chce umieścić na półkach sklepowych smartfon z klapką.

Zaznaczę, że niemal na pewno chodzi tutaj o klasyczny smartfon z klapką, a nie model z elastycznym ekranem. Cóż, najwyraźniej badania pokazały, że istnieje grupa klientów, zainteresowana takowym rozwiązaniem. Zachodzę jednak w głowę, jakim cudem mają to być nastolatki. To przecież właśnie najmłodsza grupa użytkowników może zainteresować się urządzeniem z motywem Barbie. Nie wyobrażam sobie kuriera, lekarza czy prawnika, który radośnie obsługuje smartfon o infantylnej stylistyce.