MSI Modern AM242P 12M – czyli doskonały sprzęt na start przygody z komputerami? Pierwsze wrażenia
To dość nietypowe uczucie, kiedy kurier przynosi wielkie pudło z komputerem, a w środku nie ma sprzętu z logiem jabłka. Powiedziałbym, jeszcze bardziej ekscytujące, bo jak bardzo ekscentrycznie by to nie zabrzmiało, to niewiele mamy z Windowsem wspólnego ostatnio, ale za to pałam ogromną miłością do komputerów All in One. Właśnie taki do mnie trafił, w dodatku napędzany… okienkami. Zapraszam Was na pierwsze wrażenia z użytkowania MSI Modern AM242P 12M.
Skąd idea na All in One z Windowsem u człowieka, który od lat korzysta z konkurencyjnego ekosystemu, zapytacie? Jeśli nie, to i tak Wam odpowiem: to misja specjalna, a sam komputer nie jest dla mnie. Otóż mój pierworodny osiągnął wiek, w którym czas uczyć mości Pana, że elektronika użytkowa, to nie tylko mazanie palcem po ekranie tabletu. To ten czas, kiedy trzeba podjąć pierwsze kroki, by może nie tyle zrobić z niego od razu programistę, a bardziej nauczyć go obycia z komputerem, nauczyć pisania na klawiaturze i wykonywania płynnych ruchów kursora na pulpicie, przy użyciu myszy komputerowej oczywiście. Jest zapał, są chęci (oczywiście głównie motywowane gdzieś migoczącą w oddali perspektywą grania w Minecrafta czy Robloxa).
MSI Modern AM242P 12M wydaje się idealnym kandydatem na rozpoczęcie przygody z komputerami
Kiedy zacząłem myśleć o pierwszym komputerze, od razu wodze wyobraźni skierowały mnie w kierunku potężnej bestii gamingowej (co do której w sumie nie miałem nigdy większych aspiracji), głównie dlatego, że chętnie podłubałbym w komputerze (jak niegdyś). Zaawansowane chłodzenie, potężna karta graficzna i inne wodotryski, choć szybko sprowadziłem się na ziemię, tylko orientacyjnie spoglądając na przykładowe ceny. Pomyślałem zatem, że pierwszy komputer, ma być prawdziwym pierwszym komputerem, bez wodotrysków nastawionych na gaming, ale bardziej na multimedia i kompletność.
Wbrew pozorom to nie takie oczywiste jak się okazało, znalezienie taniego sprzętu poleasingowej, bo kiedy zacząłem kompletować wymagania, tak żeby wstydu nie było, to ceny rosły logarytmicznie. Ostatecznie jednak w dużym uproszczeniu padło na MSI Modern AM242P 12M, który doskonale w wymagania multimedialności i kompletności się wpisywał.
To pudło, które przyniósł kurier, o którym w leadzie wspominałem, to właśnie wspomniany MSI. Cóż za ekscytacja! Przypomniałem sobie swój pierwszy komputer, kiedy w szkole podstawowej dostałem swojego pierwszego 486, zapakowanego w obudowę typu big tower, która była niemal większa ode mnie (wszyscy wówczas już na pentiumach), ale to nie miało znaczenia, bo najważniejsze było to, że mam swój pierwszy komputer! Teraz gdy bez większego wysiłku mój 7-latek dostaje maszynę, o której ja tylko mogłem pomarzyć, to mam wyrzut sumienia czy urodziny to wystarczająco dobry powód, by tak go obdarować.
Wierzę jednak w swój plan zainspirowania go światem, w którym ja przepadłem dekady temu, który ukształtował mnie jako człowieka w dużej mierze i pokierował moim zawodowym życiem do miejsca, w którym jestem szczęśliwie teraz.
Wracając jednak do komputera, po otwarciu kartonu moim oczom ukazał się piękny, zgrabny, śnieżnobiały All in One, o bardzo smukłych kształtach. Gdyby ktoś mi powiedział, że to tylko monitor, to uwierzyłbym. Wszystko za sprawą kompaktowych rozmiarów.
Niech Was jednak nie zwiedzie niewielki gabaryt, bo w środku specyfikacja jak na tę klasę sprzętu jest naprawdę mocna. W środku Intel i7 12gen 16GB RAM i 512GB SSD. Do tego matryca w rozmiarze 23.8 z obowiązkowym IPS. Ależ mu pozazdrościłem.
Wszystkie kabelki podłączone, czas na pierwsze uruchomienie i ujrzałem na własne oczy dawno niewidzianego Windowsa 11. Sporo się tutaj pozmieniało od czasu, kiedy byłem aktywnym użytkownikiem tego systemu operacyjnego.
Sam IPS-owy ekran wygląda naprawdę dobrze, a smaczku dodają cienkie ramki po bokach i nienachalna obecność kamery na górnej krawędzi. Znajduje się tam kamerka Full HD, która pozwoli najpewniej na rozmowy z dziadkami na MS Teamsach czy innych Zoomach. Tutaj skrywa się doskonała opcja, której istnienia jako użytkownik iMaca/Macbooka, mianowicie chodzi o ochronę prywatności. Otóż można automatycznie blurrować ekran w momencie, kiedy główny użytkownik odejdzie od komputera, tak by nikt nie mógł zajrzeć, co znajduje się na ekranie komputera. Tutaj MSI zobrazowało sytuacje, jestem bardzo ciekawy, jak ta funkcja będzie działać w rzeczywistości.
Spośród moich zachwytów, jest jednak coś, co pewnie ostudzi nieco emocje. Mysz i klawiatura nie jest na pewno najwyższych lotów, jeśli chodzi o jakość wykonania. Oczywiście nie mogę zarzucić jej nic ponadto, że jakość użytego materiału nie jest z pewnością zbliżona do tej, znanej z droższych sprzętów. To jednak dla mojego młodzieńca nie stanowiło żadnej przeszkody.
W bocznej części urządzenia mamy dostęp do portów i kolejny ciekawy smaczek, otóż mamy bardzo łatwy dostęp do dysku twardego, bo można go wyjąć za pomocą dosłownie jednej śrubki, którą odkręcimy palcami.
Roblox i Minecraft oczywiście już zainstalowane, a ja ciągle szukam sprawnych programów edukacyjnych i z ogromną przyjemnością patrzę, jak obsługa myszy i klawiatury staje się coraz łatwiejsza. Zapowiada się doskonała przygoda z tym komputerem, tym bardziej że pewnie na zawsze w pamięci mojego 7-latka zostanie jako ten pierwszy. A jak tylko nieco się z nim obędziemy, to z pewnością napiszę większą recenzję, jak MSI spisał się w roli pierwszego komputera dla komputerowego żółtodzioba!




