Targi MWC w Barcelonie to za każdym razem istny festiwal ciekawostek, nowych koncepcji i śmiałych wizji, w których prześcigają się najważniejsi producenci elektroniki z całego świata. Lenovo zaproponowało w tym roku bardzo ciekawy pomysł na kolejną „rewolucję” nie tylko na rynku smartfonów, ale również laptopów. Chodzi o wysuwany, a raczej rolowany ekran w laptopie.

Lenovo w kwestii innowacyjności w laptopach zawsze miało coś ciekawego do powiedzenia. Mógłbym wymienić choćby pierwszego laptopa z serii Lenovo Yoga Book, który zaskakiwał czymś naprawdę niespotykanym do tej pory w tym segmencie branży. Moi drodzy! Czego tam nie było! Dotykowa klawiatura, która mogła pełnić funkcję tabletu do szkicowania i notowania, niska waga, kompaktowe rozmiary, smukła obudowa. Wszystko z Windows 10 lub Androidem do wyboru. To był jeden z najciekawszych laptopów, któremu nie można było zarzucić finezji. Kulała funkcjonalność, ale oko się cieszyło od samego patrzenia. Czysta innowacja.

Lenovo Yoga Book i9

Wszystko to już widzieliśmy w 2016 roku, a od tego czasu sporo się zmieniło na rynku i finalnie ta koncepcja niestety nie za dobrze się sprzedała. Oczywiście Lenovo nie przestało kombinować i owoc wysiłków mogliśmy zobaczyć choćby w postaci ThinkPad X1 Fold, który w zasadzie był pierwszą sensowną propozycją laptopa ze składanym, elastycznym ekranem. Tu nadal było daleko do ideału, ale po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z urządzeniem tego typu, które można kupić.

Całkiem niedawno Lenovo zaprezentował duchowego spadkobiercę pierwszego laptopa Yoga Book – Yoga Book i9. Tym razem mamy do czynienia z dwoma ogromnymi ekranami dotykowymi OLED, gdzie jeden z nich może pełnić funkcję klawiatury, ogromnego touchpada albo po prostu ekranu. Dzięki zastosowaniu bezprzewodowej klawiatury i specjalnego standu możemy w pełni wykorzystać oba ekrany. To jednak nie koniec kreatywności w wykonaniu chińskiego giganta.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

 

Na MWC 2023 w Barcelonie Lenovo pokazało coś totalnie zwariowanego, co można traktować jako potencjalny kolejny istotny krok w rozwoju mobilnych technologii, w tym przypadku konkretnie w segmencie laptopów. Otóż pozornie mamy do czynienia ze zwyczajnym 12-calowym laptopem. Jednak prawdziwa magia zaczyna się w momencie, gdy wciśniemy jeden z klawiszy widoczny na prawej krawędzi. Wówczas ten dwunastocalowy ekran urośnie do przekątnej 15,3 cala.

Lenovo Rollable
fot. The Verge

Oczywiście w formie rozłożonej mamy tu do czynienia z nieco nietypową orientacją ekranu, ale to jest właśnie ten innowacyjny element, który najwyraźniej Lenovo chce zaszczepić na rynku. Realna przestrzeń robocza się zwiększa, a to jak sobie ułożymy na niej okna to już inna sprawa. Taką formę na pewno docenią wszelkiej maści programiści, którzy pionową przestrzeń cenią zapewne zdecydowanie bardziej, niż standardową panoramę w proporcjach 16:9 czy 16:10. Pisanie dokumentów na takim ekranie również może być o wiele przyjemniejszym doświadczeniem. 

R E K L A M A

Poziomy ekran to przyszłość według Lenovo. To ma sporo sensu

Egzemplarz demonstracyjny zaprezentowany na MWC nie ukrywa wielu swoich wad i niedociągnięć, ale Lenovo wprost przyznało, że nie pokazałoby oficjalnie niczego, co nie przeszłoby rygorystycznych wewnętrznych testów i w ich opinii nie miałby szans na rynku. Weźmy na przykład proces rozsuwania ekranu. Choć może się wydawać nieco powolny, to Lenovo zapewnia, że nie jest to szczyt możliwości tego mechanizmu. W pozycji rozłożonej ekran może podzielić się na dwie przestrzenie w proporcjach 16:9 każda, więc na dobrą sprawę, możemy płynnie przełączać się między trybami w zależności od potrzeb. Można śmiało założyć, że finalny produkt, który potencjalnie pojawi się kiedyś na rynku, może oferować jeszcze więcej przestrzeni. 

Jest to rzecz jasna jedynie koncept, prototyp będąc demonstracją pewnej idea i na dobrą sprawę nie możemy być pewni, czy takie urządzenie trafi do sprzedaży w najbliższym czasie. Lenovo testuje w ten sposób pewne rozwiązania i takich realizacji pozornie szalonych pomysłów, widzieliśmy już wiele. Fakt jest taki, że elastyczne składane i rozsuwane ekrany to przyszłość elektroniki. To, jaką dużą popularnością cieszą się kolejne generacje telefonów Galaxy Flip i Fold oraz cała ich bezpośrednia konkurencja, jest na to najlepszym dowodem.

Xiaomi 13 Pro w Polsce w cenie iPhone’a 14 Pro – to nie ma prawa się udać