Kryzys na rynku pamięci? RAMageddon do 2030. Potem będzie jeszcze gorzej!
SK Hynix, producent pamięci opublikował swoje rekordowe wyniki finansowe. Przy okazji firma podzieliła się również swoimi prognozami — do 2030 będzie źle, a potem może być gorzej.
SK Hynix to jeden z beneficjentów światowego kryzysu na rynku pamięci. Jak podano w wynikach finansowych, firma zapewniła sobie zysk netto w wysokości ponad 29 miliardów dolarów. Wszystko to przez rosnący popyt i rekordowe marże. Co ciekawe potwierdzono, że firma ma 14 kluczowych klientów, którzy zagwarantowali sobie dostęp do pamięci na przyszłe lata mimo pewnego wzrostu cen. Okazuj się, że nie tylko rynek pamięci ma problemy, wkrótce zobaczymy pęknięcie na kolejnym segmencie produkcji elektroniki.
Pamięci drogie do 2030 roku, potem padną płyty PCB

Wspomniana firma ocenia, że rekordowy popyt na pamięci będzie się utrzymywał jeszcze przez długie lata. Problemy z podażą będą miały miejsce jeszcze co najmniej do 2030 roku. W końcu się one skończą, ale ma to mieć związek z rozbudową fabryk i infrastruktury produkcyjnej i logistycznej, a nie popytem, który nie będzie malał.
Serwis Nikkei Asia opublikował jednak kolejną analizę. Ich zdaniem problemy na rynku pamięci to nie jedyna rzecz, która zagraża stabilności rynku. Załamanie spodziewane jest również na rynku produkującym płyty PCB. Problemy widać już dzisiaj, a w nadchodzących latach będą się one jeszcze pogłębiać. Nie chodzi tu jednak o sam rosnący popyt jak na rynku pamięci. Tu dodatkowo dochodzi szybki rozwój technologii, nie tylko popyt rośnie, ale niewyobrażalnie komplikuje się również proces technologiczny produkcji. Płyty PCB są coraz bardziej złożone, mają więcej warstw, producenci stale zwiększają też swoje wymagania odnośnie do przepustowości i innych parametrów. To wszystko zmniejsza pulę dostawców i wydłuża czas realizacji zamówień.
Niestety, ale cytując klasyka — tanio, to już było! Przygotujmy się wiec na lata cenowej grozy. Nie piszę tego, żeby Was straszyć. Widzę jednak jak sporo znajomych, którzy odkładają sprzętowe zakupy z myślą, że ceny stopnieją — niestety nie można na to liczyć.
