Intel szykuje się do ofensywy. Procesor Core Ultra 400K z 52 rdzeniami i poborem mocy 700 watów pojawia się w przeciekach
Intel i AMD od dawna rywalizują ze sobą o koronę króla wydajności na rynku procesorów. Po szarży czerwonych w postaci układów wykorzystujących technologię 3D V-Cache, Intel po cichu zaczął przygotowywać swoją odpowiedź, która ma jeden cel – wynieść ich na sam szczyt.
Jeden z procesorów z serii Intel Core Ultra 400K, znana również jako „Nova Lake-S”, był ostatnio przedmiotem przecieku. Światło dzienne ujrzały takie informacje jak ilość rdzeni, zużycie mocy oraz ilość pamięci podręcznej, w jaką układ został wyposażony. Każdy z tych parametrów może być opisany tylko w jeden sposób – istne szaleństwo, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Ile chcesz rdzeni? Tak.
Od momentu premiery pierwszych procesorów z serii Apple M1, Intel eksperymentuje z różnymi konfiguracjami typów i ilości rdzeni. Śladem firmy z Cupertino, niebiescy zaczęli korzystać z rozwiązania inspirowanego architekturą ARM big.LITTLE. Przykładowo, zamiast korzystać z ośmiu takich samych rdzeni, układy wykorzystują na przykład 4 rdzenie o większej mocy obliczeniowej i 6 rdzeni zoptymalizowanych pod niskie zużycie energii, dzięki czemu każde zadanie będzie wykonywane efektywniej. Początkowo Intel trzymał się ilości rzędu 12 lub 16 rdzeni, ale wraz z czasem i nabywanym doświadczeniem, ich ambicja rosła.

Przechodząc do konkretów, flagowy układ z serii Nova Lake-S ma oferować łącznie aż 52 rdzenie, z czego 16 z nich ma być nastawione na najwyższą wydajność, 32 na wydajność energetyczną, a pozostałe 4 mają odpowiadać za wszelkie zadania wymagające bardzo niskiej mocy obliczeniowej lub cokolwiek co musi być wykonane w tle. Dla porównania, procesor AMD Ryzen 9950X3D, który wydaje się być naturalnym rywalem dla nowego flagowca od Intela, posiada 16 rdzeni i 32 wątki (każdy rdzeń fizyczny działa jak dwa rdzenie logiczne).
Jak to jednak mawiał wujek Ben z komiksów o Spider-Manie – „z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność” – w tym przypadku ta absurdalnie duża ilość rdzeni wiąże się z równie wielkim zużyciem prądu – według tego samego przecieku, wspomniany procesor z serii Nova Lake ma pochłaniać nawet 700 watów mocy. Aby zobrazować to jak najlepiej, posłużę się kilkoma porównaniami:
- Większość procesorów skierowanych dla konsumentów zamyka się ze swoim zużyciem w przedziale od 60 do 120 W.
- PlayStation 5, konsola uruchamiająca większość gier w 4K, zużywa ok. 220 watów.
- Mac Studio z procesorem M3 Ultra, czyli najmocniejszym układem w ofercie Apple, korzysta maksymalnie z 270 W.
- Przeciętny komputer stacjonarny do gier, korzystający na przykład z sześciordzeniowego procesora i karty graficznej RTX 3060 z włożonymi trzema dyskami, podłączonymi dwoma monitorami i pełnym zestawem urządzeń peryferyjnych zbliża się ze swoim zużyciem do progu 650 W.

Z jednej strony ta wartość jest tak absurdalna, że nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś sobie po prostu żartował, ale z drugiej strony chciałbym, żeby okazało się to prawdą, bo jestem ciekaw na jakie pomysły wpadnie społeczność próbująca sensownie schłodzić ten układ – nie zapominajmy, że duże zużycie prądu jest zawsze równoznaczne z równie dużą ilością wydzielanego ciepła.
Intel ze swoją odpowiedzią na 3D V-Cache
Innym, niezwykle ciekawym aspektem nadchodzących procesorów od amerykańskiego producenta jest wykorzystanie technologii big Last Level Cache (bLLC w skrócie). Ma być ona odpowiedzią na 3D V-Cache, rozwiązanie od AMD, dzięki któremu procesory Ryzen przez ostatnie 4 lata było niedoścignione w kwestii wydajności w grach. Technologia ta opiera się na warstwowym układaniu modułów pamięci podręcznej (a dokładniej, pamięci podręcznej L3, współdzielonej przez wszystkie rdzenie), tym samym osiągając większe ilości tej niezwykle szybkiej pamięci, wykorzystując taką samą powierzchnię na czipie jak pojedynczy moduł.

Dzięki tej „prostej” sztuczce, ośmiordzeniowy Ryzen 7 5800X3D (który był daleki od bycia określanym jako flagowy) w grach kładł na łopatki najmocniejsze układy Intela z tamtego okresu. Tak na dobrą sprawę, układ ten został dopiero pokonany przez swojego bezpośredniego następcę, Ryzena 7 7800X3D. Jeśli chodzi o dzień dzisiejszy, zdaniem wielu, koronę wydajności dzierży Ryzen 7 9800X3D, oferujący aż 96 MB pamięci podręcznej L3 – dla porównania, typowe procesory oferują około 32 MB takiej pamięci. Jednakże, wszystko wskazuje na to, że AMD nie pozostanie długo na szczycie…
Według przecieków, 52-rdzeniowy Intel Core Ultra z serii Nova Lake ma być wyposażony w zatrważajace 288 MB pamięci cache bLLC – trzy razy więcej niż Ryzen 7 9800X3D i dwa razy więcej niż (teoretyczny) flagowiec AMD, Ryzen 9 9950X3D. Taka ilość z pewnością przyczyni się do świetnej wydajności w wielu grach i programach użytkowych, ponieważ im więcej pamięci podręcznej ma procesor, tym teoretycznie rzadziej będzie on musiał sięgać do zdecydowanie wolniejszej pamięci RAM.
Wszystko wskazuje więc na to, że Intel nie poddał się w walce o tron i szykuje się do iście mocnej ofensywy. Jeśli premiera Nova Lake-S potoczyłaby się podobnie jak ogłoszenie niezwykle wydajnej linii laptopowej Panther Lake, mielibyśmy do czynienia z wielkim hitem. Jednakże, przyjdzie nam jeszcze trochę na to poczekać, gdyż Intel podobno celuje z debiutem w przełom 2026 i 2027.