Odkąd przesiadłem się z Macbooka na iMaca 5K, to wiem, że nie ma dla mnie odwrotu do małych matryc. Mój przenośny komputer spędzał 90% czas na biurku w stacji dolującej, schowany za zewnętrznym monitorem.

Przeliczyłem się w kontekście pracy mobilnej, bo raz, że uwielbiam swoje biurko, dwa – wyjazdów było niewiele, a przynajmniej tych, w które zabierałem ze sobą MBP. Postanowiłem więc zrobić to, co powinienem od razu i kupiłem iMaca 5K, którego używam do tej pory i z którego jestem cholernie zadowolony.

iMac Pro 27 2022 – co właściwie o nim wiemy?

Ostatnio, przy premierze nowego iMaca 24, byłem przekonany, że ujrzymy też jego większego brata, ale byłem w błędzie. Na ten sprzęt trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać. Może i lepiej, bo w międzyczasie Apple pokazało nowe procesory: M1 Pro i M1 Max, które mocno namieszały na rynku i wszystko wskazuje na to, że mogą, a najpewniej wylądują w najnowszym iMacu, który ma być oznaczony jako Pro.

Wedle doniesień od użytkownika Twittera @Dylandkt czeka nas sporo nowości:

Zachodnie media (my zresztą też oczywiście), podchwyciły temat, mimo że brak konkretnych potwierdzeń tych rewelacji. Niemniej lista nowości zapowiada się całkiem interesująco. Do czynienia będziemy mieli z nazwą Pro przy nazwie iMaca, co oczywiście ma oznaczać na pewno przyzwoitego speca, ale będzie najpewniej stanowić uzasadnienie wysokiej ceny.

Według @dylandkt początkowa cena urządzeń ma wynosić przynajmniej $2000, co w praktyce oznacza cenę powyżej 10 000 zł i, szczerze mówiąc, brzmi to mało wiarygodnie. Szczególnie biorąc pod uwagę aktualną cenę mobilnych odpowiedników, które zaczynają się w tym przedziale cenowym.

Halo, Apple! Tu Ziemia. Aż 32 000 złotych za laptopa to przegięcie

Prócz tego pojawia się informacja o FaceID, Pro Display XDR czy 16 GB RAM w podstawowej wersji. To wszystko ma sens, ale mam wrażenie, że skoro zwiększyli rozmiar matrycy w słabszym odpowiedniku, to pewnie i tutaj zaszaleją z rozmiarem nawet do 30″. Najciekawszą jednak informacją ma być ta, że sprzęt pojawi się w pierwszym półroczu 2022. Jestem bardzo ciekawy, bo nie ukrywam, że ostrze sobie zęby na nowy egzemplarz, właściwie ze względu na procesor od Apple.

Oczywiście do tych wszystkich rewelacji należy podchodzić ostrożnie, bo właściwie takie przecieki mógłby ogłosić każdy. Patrząc na ostatnie nowości, raczej nie ma szans, by Apple wsadziło inną niż znaną matrycę czy chociażby jeszcze inny procesor. Jedyna i największą dla mnie zagadką będzie to, jak ten sprzęt będzie faktycznie wyglądał. Czy pozbędą się kulfoniastych ramek i nawet nie czy odlecą w kosmos z ceną, tylko jak bardzo. Obyśmy się przekonali we wspomnianym 2022 roku.