HUAWEI FreeBuds Neo są lekkie i zaskakują dźwiękiem. Pierwsze wrażenia z testów
HUAWEI FreeBuds Neo trafiły na moje uszy. Co to oznacza? Czas na pierwsze wrażenia nowych dousznych słuchawek producenta, który ma całkiem spore portfolio tego typu sprzętów audio.
Nie są to moje pierwsze słuchawki chińskiego producenta, bowiem miałem okazję już testować HUAWEI FreeClips 2, które cechowały się oryginalną konstrukcją OWS. Nowe HUAWEI FreeBuds Neo to odbiorniki audio o standardowej konstrukcji, które zostały ulokowane na półce między HUAWEI Free Buds 7i (ok. 300 zł), a HUAWEI FreeBuds Pro 5 (ok. 849 zł). W chwili obecnej kosztują 449 zł, dzięki aktywnej promocji trwającej do 18 października. To przecena o 100 zł w kontrze do standardowej ceny, czyli 549 zł. Przejdźmy już do moich pierwszych wrażeń. Co wyróżnia HUAWEI FeeBuds Neo na tle konkurencji?
HUAWEI FreeBuds Neo – pierwsze wrażenia
HUAWEI FreeBuds Neo są niezwykle poręczne. Zgrabne, owalne etui jest jednym z bardziej kompaktowych na rynku. Bez problemu mieści się w dłoni, waży 41 g, a ciężar każdej ze słuchawek to zaledwie 4,8 g. Ma to swoje odzwierciedlenie w komforcie użytkowania, bo niemalże nie czuć, że mamy coś w uchu. Producent do zestawu dorzuca trzy dodatkowe wkładki (XS, S i L), dzięki czemu użytkownicy mogą dobrać odpowiedni rozmiar pod profil ucha.
Cechą charakterystyczną jest króciutki pałąk, mający tylko 23 mm. To również bardzo wyróżniający się detal. Sam deisgn etui jednej z wersji kolorystycznych jest bardzo unikatowy. Dół różowego pudełeczka mieni się bowiem jasną barwą. Szkoda, że nie dostałem jej do testów, bo kiedy byłem na polskiej konferencji producenta to widziałem je na żywo i etui wyglądało bardzo efektownie. Pozostałe wersje są bardziej standardowe. Ja mam w swoich rękach biały wariant, a na rynku dostępny jest również kolor czarny oraz srebrny.
HUAWEI FreeBuds Neo są leciutkie i mają zdrabne etui
Ponadto w środku HUAWEI FreeBuds Neo umieszczono procesor Kirin A3, czyli układ znany z najdroższej alternatywy producenta – HUAWEI FreeBuds Pro 5. Przetwarza on aż 400 000 próbek hałasu na sekundę. Cechują się również szybką oraz stabilną redukcją szumów. Ciekawą funkcją jest również eliminowanie hałasu podczas rozmów telefonicznych, która likwiduje dźwięki otoczenia do 95 db. Sprawdzi się podczas podróży metrem, lub kiedy obok nas toczą się głośne rozmowy. Oczywiście sprawdzę to w praktyce i w pełnej recenzji przekażę informacje, czy zapewnienia producenta miały swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.
HUAWEI FreeBuds Neo parują się momentalnie, co nie jest takie oczywiste. W paru modelach musiałem – chociażby – długo przycisnąć przycisk parowania, aby dany smartfon/tablet zobaczył na liście konkretny sprzęt audio. Tutaj tego problemu nie ma – słuchawki momentalnie pojawią wśród urządzeń gotowych do sparowania w ustawieniach bluetooth. Wystarczy otworzyć etui.
Aplikacja HUAWEI AI Life
Na sam start warto również pobrać aplikację HUAWEI AI Life. Po pierwsze możemy ustawić sobie wiele funkcji pod nasze preferencje (kontrola hałasu, kierunek dźwięku przestrzennego, efekty dźwiękowe, dźwięk adaptacyjnym czy konfiguracja korektora), a po drugie – to skrócona instrukcja, z którą warto się zapoznać. Samouczek szybko przeprowadzi nas przez obsługę gestów, które nie tylko dotyczą pauzowania i przełączania utworów za pomocą dotyku, ale również ruchów głowy. Potrząsając na boki odrzucimy przychodzące połączenie, a góra-dół – odbierzemy. Ciekawą funkcją jest również test dopasowania słuchawek do uszu. System podpowie nam, czy są one odpowiednio umieszczone, dzięki czemu dźwięk będzie najlepiej słyszalny.
Przez pierwsze dwa dni użytkowania nie miałem żadnego problemu z obługą gestów, aczkolwiek trzeba sobie na szybko przetestować i wypracować metodę nacisku. Dwa tapnięcia to zastopowanie/wystartowanie utworu, a trzy – przełączenie go na poprzedni/następny. Dobrze, że jedno dotknięcie nie zostało zaprogramowane, bo dzięki temu niechcący nic nie przełączymy, co powinny docenić osoby z dłuższymi włosami. Martwiłem się nieco, że zmiana głośności na krótszym pałąku będzie uciążliwa, ale i w tym wypadku HUAWEI zrobił wszystko, aby nie irytować użytkownika.
Obsługa kodeku LDAC i solidny akumulator
Słuchawki mają certyfikację High Audio, obsługują kodeki LDAC i Huawei L2 HC, które w połączeniu z urządzeniem producenta przesyłają muzykę nawet do 2,3 MB/sekundę. Cieszy obsługa LDAC – kodeku, który raczej występuje w droższych słuchawkach. Kiedy po raz pierwszy włożyłem słuchawki do uszu to zaskoczyłem się jakością, szczególnie pod kątem świetnego brzmienia basów, który nie zagłusza wokali, co też nie jest domeną słuchawek bezprzewodowych. Oczywiście – oceniając w tej kategorii cenowej. Na większą analizę przyjdzie czas niebawem, o czym dam znać w pełnej recenzji, czyli za jakieś dwa tygodnie.
W pełni naładowana słuchawka pozwoli nam na 10 godzin słuchania muzyki lub na 6-godzinne rozmowy głosowe. Akumulator etui to już czas wynoszący około 40 godzin. Takie są zapewnienia producenta i oczywiście też tę informację zweryfikuje. Na razie – nie miałem potrzeby, aby podłączać urządzenie do prądu, a używam ich (średnio przez 2/3 godziny dzienne) od 3 dni.
Czy HUAWEI FreeBuds Neo warte są swojej ceny?
Jestem pozytywnie zaskoczony słuchawkami dousznymi HUAWEI FreeBuds Neo. To niezwykle lekkie odbiorniki z bardzo zgrabnym etui, mieszącym się nawet w mniejszej dłoni. Na uwagę zasługuje różowa wersja kolorystyczna podświetlana od dołu jasną barwą. Detal, ale zdecydowanie jest to unikalna cecha, która cieszy oko.
Obsługa gestów jest intuincyjna, ale wiadomo – warto przejśc przez tutorial. Aplikacja HUAWEI AI Life daje sporo możliwości i stanowi sprawny samouczek. Cieszy również obsługa kodeka LDAC. Czas pracy na kalkulatorze też jest solidny. W efekcie – może to być świetna alterntywa dla osób, które nie chcą wydać na słuchawki 700 złotych (lub więcej), tylko zdecydowanie mniej. Za 2 tygodnie w pełnym teście poinformuje was, czy HUAWEI Free Neo są warte swojej ceny.


















