Corning prezentuje kolejną generację swojego chemicznie hartowanego szkła Gorilla Glass Victus 2 przeznaczonego głównie dla smartfonów. Nowe akcesorium pozwoli przetrwać upadek na beton lub inną nierówną powierzchnię z wysokości jednego metra.

Choć obcuję z dziesiątkami smartfonów rocznie, ani razu nie rozbiłem jeszcze wyświetlacza sampla testowego. O takowe nieszczególnie się martwię, ale inaczej wygląda sprawa urządzenia prywatnego. Wydając na telefon kilka tysięcy złotych, zdaję sobie sprawę z konieczności zabezpieczenia sprzętu przed skutkami upadków. Szczerze wierzę w skuteczność powierzchni Gorilla Glass od Corning, ale wiem, że na betonie ta często okazuje się niewystarczająco mocna. Z tego też powodu ratuję się dodatkowym szkłem hartowanym oraz etui. Może już niedługo nie będę musiał oszpecać w ten sposób urządzenia. Chyba wszyscy zgodzimy się co do tego, że dodatkowe zabezpieczenia odbierają urok stylistyce współczesnych smartfonów.

Gorilla Glass Victus 2 a

Corning Gorilla Glass Victus 2 poradzi sobie z upadkiem na beton z wysokości 1 metra

Według twórców, Gorilla Glass Victus 2 oferuje ten sam poziom odporności na zarysowania, co Gorilla Glass Victus z 2022 roku. Faktycznie, w tej materii poprzednik sprawdzał się wyśmienicie. Całkiem nieźle radził sobie także z upadkami na gładką powierzchnię z wysokości dwóch metrów. Niestety, w przypadku betonu nie było tak kolorowo.

Na materiale promocyjnym widzimy, że Gorilla Glass Victus 2 wychodzi bez szwanku z upadku na beton z wysokości 1 metra. To dwa razy lepiej od konkurencyjnych rozwiązań. Według producentów smartfonów, którzy są jednocześnie partnerami Corning, aż 30% upadków smartfonów dotyczy betonowej powierzchni. Mamy więc jedno, ale szalenie ważne usprawnienie. Nie wiadomo, w jakim smartfonie zadebiutuje Gorilla Glass Victus 2, ale część osób obstawia Samsunga Galaxy S23. Na MWC 2023 z pewnością poznamy więcej urządzeń wykorzystujących nowy produkt Corning.

Czy to oznacza, że będzie można całkowicie zapomnieć o ryzyku uszkodzenia ekranu? Odpowiem krótko – nie! Jeśli zamierzacie sprawdzać na własnym urządzeniu czy deklaracje producent, okażą się trafne, nie róbcie tego. Chyba że nie zależy Wam na sprzęcie. Żadna ochrona nie da nam stuprocentowej pewności w tym względzie.

Praca szuka człowieka. Szukamy New Business Managera do DailyWeb (zdalnie, 3-5,5k PLN, B2B)