Google Pixel może wprowadzić (ponownie) funkcje biometryczne podobne do FaceID w iPhonie
Ślady w kodzie najnowszej, testowej wersji Androida wskazują, że Google testuje nowe technologie rozpoznawania twarzy. Komentatorzy twierdzą, że może to być technologia podobna do Face ID w iPhonie.
Oczywiście nie byłby to pierwszy raz, gdy Google testuje taką ewentualność. We wcześniejszych modelach zaoferowano układ, który zaawansowaną konstrukcją dotrzymywał tempa Face ID. Dodatkowo technologia pozwoliła skorzystać też z innych rozwiązań. Teraz Google prawdopodobnie po nie sięgnie!
Zadziwiająco zawirowana historia zmian

Google ma ciekawą historię stosowania biometrii w swoich smartfonach. Trzy pierwsze modele z serii Pixel stosowały pojemnościowy czytnik palców Pixel Imprint umieszczony na pleckach urządzenia. To rozwiązanie było dobre, ale na tle konkurentów szybko się starzało.
Google Pixel 4 i 4XL przyniosły prawdziwą rewolucję. Zrezygnowano z czytnika na pleckach i postawiono na bardzo złożone rozpoznawanie twarzy. Opierało się one na module kamery NIR (dwie sztuki), projektorze punktów IR + iluminatorze IR oraz specjalnym radarze Soli. Rozwiązanie było niezwykle precyzyjne, zaawansowane i bezpieczne — niestety było też drogie, a w niektórych krajach niezgodne z przepisami prawa (chodziło wykorzystywane częstotliwości radaru Soli, na które trzeba mieć koncesję). Google Pixel 5 zrezygnował z rozpoznawania twarzy na rzecz czujnika palców, którego technologia trąciła w tamtym czasie już myszką.
W przypadku Pixela 6 zastosowano kolejną zmianę — po raz pierwszy czytnik palców umieszczono pod wyświetlaczem. Niestety wykorzystano mniej precyzyjny czytnik optyczny, zamiast czujnika ultradźwiękowego jak u konkurentów. Co ciekawe Google zastosowało w tym modelu, w kamerze do selfie nową matrycę Sony, która dysponowała funkcją DPDAF (Dual Pixel Detection Auto Focus). To technologia, która w fotografii pozwala na błyskawiczne i precyzyjne śledzenie ostrości. W biometrii technologia świetnie sprawdza się właśnie do potwierdzenia i badania głębi, a w tym i rozpoznawania twarzy. Mimo wielu plotek Google nie wprowadziło jednak rozpoznawania twarzy opartej o tę technologię.
Pixel 7 generacji stawiał na starszy czytnik optyczny pod ekranem, ale wprowadził rozpoznawanie twarzy. Ze względu na słabą klasyfikację biometrii, smartfon używał tego tylko do odblokowywania urządzenia. Następca wprowadził kolejne zmiany, które pozwoliły przyznać urządzeniu poziom Class 3 (kiedyś nazywany Strong) – Face Unlock wreszcie może od tamtego czasu służyć również do uwierzytelniania danych.
Przełom nastąpił w Google Pixel 9. Firma postawiła na ultradźwiękowy czytnik palców nowej generacji, który znacząco podniósł komfort rozpoznawania. Rozpoznawanie twarzy nadal dysponuje najwyższym poziomem biometrii Androida, czyli Class 3, ale nowy układ kamery znowu zyskuje technologię DPDAF i lepsze obrazowanie.
Od serii Google Pixel 9 wiele się nie zmieniło. Urządzenia spełniają najwyższą normę bezpieczeństwa, która zakłada współczynnik FAR (False Acceptance Rate) na poziomie 1:50 000 (czyli raz na 50 000 możliwy jest przypadek, że rozpoznawanie twarzy zawiedzie). Dla kontrastu w przypadku iPhone’a współczynnik FAR wynosi aż 1:1 000 000. Face ID wie też, kiedy mrugasz, nie patrzysz do obiektywu, jesteś do tego zmuszany siłą, lub kiedy nosisz za dużo makijażu. Możliwe, że Google chce wrócić do tego rozwiązania.
Ślad w kodzie prowadzi do zaskakujących wniosków

Redaktorzy serwisu Android Authority zauważyli w kodzie najnowszej wersji systemu Android (w Android 17 QPR3 Beta 1) ślady funkcji odnoszącej się do iluminacji włączanej podczas rozpoznawania twarzy. Taka funkcja doświetlania twarzy jest sporą pomocą, zwłaszcza gdy korzystamy z urządzenia w nocy.
Funkcja wiąże się też z poprzednimi plotkami. Google pracuje nad tajnym projektem o nazwie „Toscana”. To specjalny dział pracujący nad rozwojem rozpoznawania twarzy. Redaktorzy wspomnianego serwisu dotarli do pracowników tego działu i widzieli na własne oczy, jak dobrze działa ich rozwiązanie. Podobno wykorzystuje ono również moduł IR (podczerwieni).
To wszystko pozwala sądzić, że Google Pixel 12 lub jego następca może przynieść zaskakujące, nowe możliwości.
