Cinobo wystartował w Polsce. Świetna oferta nowego streamingu i darmowe bilety do kina
Cinobo, nowy serwis streamingowy wystartował wczoraj w Polsce. Przyglądam się ofercie i już na wstępnie ogłaszam – takiego serwisu brakowało na naszym rynku.
O nowej platformie streamingowej pisałem parę dni temu i tak jak zapowiadałem – sprawdzam bibliotekę oraz oczywiście cenę. Już na samym starcie otrzymaliśmy dostęp do 1 000 starannie wyselekcjonowanych filmów i seriali, wszystkie z polskimi napisami, a katalog będzie regularnie wzbogacany o kolejne tytuły. Co więcej, dzięki Cinobo Pass, dodatkowemu benefitowi w ramach subskrypcji, użytkownicy mogą oglądać wybrane filmy również na dużym ekranie, korzystając z bezpłatnych biletów do kin studyjnych uczestniczących w programie w całej Polsce.
Cinobo wystartował w Polsce
Cinobo to skrót od Cinema No Borders, czyli kino bez granic. Serwis powstał w Atenach z inicjatywy niewielkiego zespołu pasjonatów kina, a nasz kraj jest drugim regionem, w którym streaming jest dostępny. Country Lead Cinobo w Polsce został Marcin Pieńkowski, który przez lata był związany z Festiwalem Nowe Horyzonty.
Elementem wyróżniającym platformę jest społeczność. Jeszcze przed oficjalnym startem, do Cinobo dołączyły tysiące osób z całej Polski, które pomagały współtworzyć katalog, proponując filmy i seriale, jakie chciałyby w nim zobaczyć. Ja sam oddałem głos na Drive i niestety na razie nie znalazł się w ofercie, ale jestem świadomy, że to kwestia wielu czynników, na przykład licencyjnych oraz skali popularności. Za to otrzymałem miesiąc gratis – poza 7-dniowym okresem próbnym, który należy się każdemu nowemu użytkownikowi. Po tym okresie zapłacimy 29,99 zł miesięcznie lub 23,99 zł miesięcznie przy wyborze planu rocznego.
Świetna cena, a oferta rewelacyjna – oczywiście jeśli szukamy czegoś mniej komercyjnego – kina autorskiego i europejskiego. Ja sam znalazłem wiele filmów, które były na mojej kupce wstydu. Znajdziemy również nowości kinowe – głównie kojarzone z kinami studyjnymi, ale oczywiście nie tylko.
Na pewno obejrzę Śledząc, czyli debiut Christophera Nolana, którego ze świecą szukać w ofercie SVOD i VOD. Mamy również filmy surrealistycznego Quentina Dupieuxa, który dał sie poznać ciekawym spojrzeniem na świat dzięki filmom Mordercza opona, Deerskin czy Wrong. Na Cinobo znajdziemy Drugi akt oraz Daaaaaali !
Wśród nowości znalazły się tegoroczne odkrycia Berlinale – Czerwony hangar i Prawdziwie nadzy, a także oscarowe produkcje: I’m Still Here Waltera Sallesa oraz dokument Pan Nikt kontra Putin Davida Borensteina i Pawła Talankina. Po raz pierwszy w polskim streamingu widzowie będą mogli obejrzeć Kill Bill: The Whole Bloody Affair Quentina Tarantino – niedawno prezentowaną w kinach wersję reżyserską, wzbogaconą o nowe sceny – oraz nagrodzoną Oscarem animację Flow Gintsa Zilbalodisa.
Nie mniej ważną częścią oferty Cinobo są seriale, z których część nie była dotąd nigdy emitowana czy dostępna na streamingu w Polsce. Wśród nich dostępnych wyłącznie na Cinobo znalazły się Empatia, Wtyka, Requiem dla Seliny, Holy Sh!t, Little Bird i Orkiestra. Na VOD wrócą również cenione brytyjskie produkcje, takie jak Mały topór, Trygonometria, Rozmowy z przyjaciółmi i Normalni ludzie.
Cinobo Pass oferuje darmowe bilety do kina
Ponadto na platformie znajdziemy dodatkową usługę (w cenie abonamentu) o nazwie Cinobo Pass – program oferujący subskrybentom bezpłatne bilety kinowe, dzięki którym mogą oglądać wybrane filmy również na dużym ekranie. Od pierwszego dnia w programie uczestniczą kina studyjne z całej Polski: Kinoteka i Kino Elektronik w Warszawie, Dolnośląskie Centrum Filmowe we Wrocławiu, Kino Pałacowe w Poznaniu, Kino Meduza w Opolu, Kino Mikro i Kino Mikro Galeria Bronowice w Krakowie, Kino Kosmos w Katowicach, Narodowe Centrum Kultury Filmowej w Łodzi, Kino Pionier 1907 w Szczecinie oraz Kino Kameralne Cafe w Gdańsku.
W kolejnych tygodniach do Cinobo Pass będą dołączać następne kina, a repertuar programu będzie stopniowo poszerzany o nowe filmy i seanse. Na razie możemy odebrać wejściówki do trzech filmów: Pieśni lasu, Everytime i La Perra.
Serwis jest przejrzysty, nic się nie zacina, mamy wiele sekcji – od kategorii (również humorystycznych typu cringe, ale chcesz oglądać dalej) po sekcje festiwalowe, gatunkowe, czy z podzialem na dekady i reżyserów. Coś czuje, że polubię się z Cinobo, bo mimo, że na rynku jest tyle serwisów, to często brakuje wielu starszych tytułów, bądź szybko one znikają. Poczytałem komentarze użytkowników i odpowiedzi moderatorów na oficjalnym koncie na Facebooku i można wywnioskowac, że dodane produkcje będą utrzymywane w bibliotece przez kolejny rok. Bogata biblioteka, wpływ społeczności na ofertę, niska cena i darmowe bilety do kina. To elementy, którymi nie może pochwalić się żaden inny streaming.
Wszystkie tytuły w ofercie są dostępne z polskimi napisami. Twórcy deklarują, że wybrane filmy będą miały możliwość wybrania polskiego lektora, aczkolwiek przejrzałem już wiele tytułów i takowego nie znalazłem.
Cinobo jest dostępne na stronie www.cinobo.pl na komputerach PC i Mac, przez aplikację na telewizory Smart TV (Samsung, LG, Apple TV i Android TV), a także na smartfonach i tabletach z systemami iOS lub Android, z obsługą AirPlay i Chromecast. Jedna subskrypcja pozwala korzystać z platformy na wszystkich obsługiwanych urządzeniach i oglądać treści jednocześnie na dwóch ekranach.
Cinobo oferuje również możliwość oglądania filmów offline na smartfonie i tablecie, tworzenia list do obejrzenia oraz korzystania z kontroli rodzicielskiej. Do tego dochodzą funkcje, dzięki którym platforma przypomina prawdziwy klub filmowy: własne listy, recenzje, oceny i osobiste profile społecznościowe.





