Borderlands 4 – jedna z większych premier roku z problemami?
Po sześciu latach oczekiwania, gracze dostali w swoje ręce najnowszą odsłonę looter-shooter’ów od Gearbox Software.
Borderlands 4, według recenzji i opinii graczy, to godna kontynuacja serii, jednakże czy świetny gameplay przysłoni pewne kontrowersje związane z premierą?
Kawał dobre gry?
Graczom serii Borderlands nie trzeba przedstawiać. Co-opowy looter-shooter z kolorowymi postaciami, wymyślnymi broniami i specyficznym humorem gości na komputerach i konsolach od 2009 roku.

Podobnie jak poprzednie odsłony serii, Borderlands 4, zdaniem recenzentów, po raz kolejny dowozi solidny i satysfakcjonujący gameplay, dobrze zaprojektowane postacie z nowymi umiejętnościami, jak i również zapewnia powiew świeżości związany z nowymi opcjami ruchu jak i również nowym settingiem, ponieważ gra odchodzi od znanej z poprzednich odsłon Pandory na rzecz planety Kairos. Jednakże, mimo pochlebnych opinii i trzystu tysięcy osób grających w ten tytuł na Steam w dniu premiery, według strony gry na tej platformie, recenzje są dość mieszane. O co chodzi?
Kinowe doświadczenia w najgorszym sensie
W wielu recenzjach Borderlands 4 na Steam przewija się jeden zwrot – optymalizacja na pecetach. Według doniesień wielu graczy, gra nie działa tak jak powinna nawet na sprzętach za dziesiątki tysięcy złotych. Spadki klatek, ciągłe przycinki, opóźnienia przy loading’u przewijają się w opiniach tak często jak pochwały gameplay’u i ogólnego kierunku artystycznego gry.


Zdaniem społeczności, gra ma problemy z osiągnięciem progu 60 fps w rozdzielczości 1080p na karcie RTX 3070, która bez problemu spełnia minimalne wymagania sprzętowe. Inne doniesienia sugerują, że gra ma problem z utrzymaniem podobnego progu na RTX’ach 5090 przy rozdzielczości 4K bez wykorzystania takich technologii jak DLSS czy Frame Generation. Warto również wspomnieć o rzadszych, lecz wciąż obecnych informacjach o problemach z wyciekami pamięci oraz stutteringiem na konsolach, na które póki co na szczęście „pomaga” restart gry.
Dlaczego jest tak, a nie inaczej?
Podobnie jak w przypadku większości premier w segmencie AAA, domniemanym winowajcą słabej optymalizacji jest Unreal Engine 5, na którym zostało zbudowane Borderlands 4. Jednakże szef Gearbox Software, Randy Pitchford, uważa, że problem stanowią oczekiwania graczy próbujących oddać się rozgrywce na „starszym” sprzęcie.

W jego wypowiedziach na platformie X, zapewnia on, że tytuł jest bardzo dobrze zoptymalizowany i że gracze chcąc osiągnąć oczekiwane przez siebie rozdzielczości i klatkaże, powinni iść na kompromisy w postaci DLSS lub obniżonych poziomach detali.

Ze strony Pitchforda padł również argument, że Borderlands 4 to tytuł premium dla odbiorców premium, więc nie powinno się oczekiwać, że suboptymalny sprzęt zapewni przyzwoite doświadczenie. Wniosek chyba z tego taki, że RTX 5090 już jest przestarzały – czyżby pan Pitchford wiedział coś, o czym my nie wiemy?
Promyk nadzieji?
Czas pokaże, czy „suboptymalny” sprzęt graczy oraz duża aktywność szefa studia wpłynie na ogólny odbiór tytułu, jednakże już teraz wiemy, że Borderlands 4 jest wielkim hitem i jedną z największych premier tego roku. Jest to również tytuł z dużym potencjałem, biorąc pod uwagę zarówno kwestię zawartości dodatkowej, jak i również potencjalnie lepszej optymalizacji zapewnionej przez hotfixy.
Jeśli chcecie sami sprawdzić o co ten cały szum, gra jest dostępna na PC oraz na konsolach Playstation 5 i Xbox Series X/S, oraz od 3 października 2025 r., na Nintendo Switch 2.
Tekst gościnny. Autor: Jakub Fred