W środku znalazło się miejsce między innymi dla Tintina i Milusia, czerwonej rakiety Profesora Lakmusa czy Smerfów.

Patrząc z perspektywy naszego kraju i mając w kieszeni patetyczny aż do porzygu dokument, w którym połączono postaci Piłsudskiego, Paderewskiego czy Dmowskiego, z Odznaką Korpusu Ochrony Pogranicza i Orderem Virtutti Militari i hasłem Bóg, Honor, Ojczyzna, może wydawać się to zabiegiem dość kontrowersyjnym. Nie dla Belgów, którzy znani są ze swoich komiksów oraz z nich dumni.

Takie paszporty to ja chcę i w naszym kraju

Belgowie znani są ze swoich komiksów. Artyści z tego kraju mieli niebagatelny wpływ na rozwój europejskiego komiksu. Wicepremier Sophie Wilmès mówi, że nowy projekt był okazją do „podkreślenia dziewiątej sztuki – komiksu, który jest centralnym elementem naszej kultury i naszych wpływów za granicą”.

R E K L A M A

paszport belgia smerfy

W paszporcie znalazło się miejsce dla wspomnianych już we wstępie Tintina i Milusia, Profesora Lakmusa i Smerfów, ale również między innymi Blake’a i Mortimera, Ptysia i Billa oraz Lucky Luke’a. Przyznam, że jestem dość zaskoczony, że tyle znanych i lubianych postaci pochodzi właśnie z tego stosunkowo niewielkiego, bo liczącego niecałe 12 milionów mieszkańców, kraju.

paszport belgia tintin

Nowy dokument, opracowany przez francuską firmę konsultingową w zakresie projektowania i inżynierii Thales Group oraz belgijską firmę technologiczną Zetes, to nie tylko świetny design, ale też nowe zabezpieczenia. Chociaż kontury postaci są widoczne gołym okiem, więcej szczegółów jest widocznych w świetle UV. Ukryte warstwy można również znaleźć wewnątrz – jeden ujawnia na przykład Tintina w jego kombinezonie astronauty unoszącego się w przestrzeni.

Paszporty wydawane są od 1 lutego. Równolegle z przeprojektowaniem paszportu w Muzeum Sztuki Komiksu w Brukseli odbywa się wystawa poświęcona historii paszportu belgijskiego. Zwiedzać ją można od 28 stycznia do 6 marca 2022 roku.

Czy w naszym kraju, który wydał na świat świetnych Tytusa, Romka i A’Tomka, Kajko i Kokosza, Kapitana Żbika czy Jeża Jerzego (no dobra, z tym mnie trochę poniosło, ale mam spory sentyment do magazynu Ślizg), można by było wydać podobny paszport? A można jak najbardziej, jeszcze jak! Najpierw trzeba jednak wyjąć kij z dupy.


Posłuchaj nas!