„Pro Evolution Soccer” bardzo długo walczyło z „FIFĄ” o miano najlepszej gry piłkarskiej. Niektóre edycje były nawet według niektórych znacznie lepsze niż konkurencyjne tytuły EA Sports. Wszyscy spodziewali się więc chyba kontynuacji dosyć zaciętej walki po rebrandingu serii na „eFootball”.

Niestety, nowa gra Konami jest po prostu tragiczna. Wygląda tak, jakby ktoś udostępnił publicznie wersję testową z początków produkcji. W sieci krążą memy z wręcz przerażającymi wyrazami twarzy zawodników czy kibiców wygenerowanych przez „eFootball”, a YouTube zalany jest krytycznymi filmami na temat gry.

Aktualizacja eFootball z poprawkami opóźniona

Biorąc pod uwagę tragiczny stan „eFootball 2022”, informację o opóźnieniu aktualizacji naprawiającej błędy można uznać za co najmniej szokującą. Twórcy najwyraźniej nie zdają sobie sprawy, że w przypadku najgorzej ocenianej gry w historii Steama, każda tego typu wpadka to kolejny gwóźdź do trumny.

Konami najwyraźniej wierzy, że ich najnowszą produkcję da się jeszcze uratować, więc proszą graczy o więcej czasu. Oficjalny komunikat firmy brzmi następująco:

Bardzo dziękujemy wszystkim za grę w eFootball 2022.Chcielibyśmy poinformować wszystkich graczy, że zdecydowaliśmy się na opóźnienie premiery wersji 0.9.1 na początek listopada. Szczerze przepraszamy za opóźnienie i związane z nim niedogodności. Mamy nadzieję, że dodatkowy czas pozwoli nam upewnić się, że doświadczenie wszystkich użytkowników zostanie polepszone.Datę i detale aktualizacji ujawnimy niezwłocznie po ich potwierdzeniu. W międzyczasie będziemy dalej pracować nad ulepszaniem gry i liczymy na to, że spotkamy się w eFootball 2022. Dziękujemy za cierpliwość.

Wiadomość zdecydowanie jest napisana bardzo łagodnym językiem, biorąc pod uwagę to, jak złe jest obecnie „eFootball”. Może twórcy nie zdają sobie do końca sprawy, że ich nowe dzieło dla wielu jest po prostu niegrywalne. A to chyba podstawa, by w ogóle myśleć o odpowiednim podejściu do ratowania sytuacji. Jeśli Konami uda się jeszcze naprawić błędy, będziemy mogli mówić o prawdziwym cudzie. Ale kto wie, może czeka nas wszystkich duże zaskoczenie.

eFootball 2022 – jak zmarnowałem 30 minut z życia