16.10.2026 11:00

Thule RoundTrip 70L – torba z myślą o fanach dwóch kółek

Torba to może nie jest pierwszy wybór tematów na dailyweb, ale nie jest mi obojętna! Jako fan dwóch kółek staram Wam się przemycać tematy około-rowerowe, a tym bardziej, jeśli są one godne uwagi, od producenta, którego nie sposób nie lubić. Dzisiaj będzie słowem o torbier Thule RoundTrip MTB 70L, która okazuje się być bardzo ciekawym rozwiązaniem nie tylko fanów MTB, ale także tych, którzy chcą zapanować nad szpejem rowerowym, w jednym miejscu.

thule

W zasadzie nawet do głowy mi nie przyszło, że mogą właściwie istnieć torby na szpej rowerowy, ale taki off-bike, to jest gdzie całą graciarnie trzymamy w jednym miejscu podczas transportu, a nie na rowerze, rzecz jasna. Dotychczas startując w ultramaratonach rowerowych czy po prostu wyprawach bikepackingowych przyjmowałem strategię, że wszystkie małe akcesoria (lampki, okulary, powerbank, czujniki) pakowałem do kasku, a ten lądował w worku, który dostarczył producent. Reszta lądowała w regularnym plecaku, albo o zgrozo w walała się w bagażniku auta (np. wiecznie brudne buty SPD).

SDIM1470 scaled

Thule postanowiło rozwiązać ten problem, być może nieco kierunkując się jednak na konkretnych fanów rowerów, spod szyldu MTB. To tylko domysły, ale spodziewam się, że obrali plan maksimum ilości szpeju, jaki przez reprezentantów tej gałęzi jest ze sobą zabierany na wyjazdy (kaski full-face itp).

SDIM1458 scaled

Thule RoundTrip 70L to nie torba, ale chciałoby się powiedzieć: torbisko! 70 litrów pojemności to nie przelewki, to kawał przestrzeni, którą dostajemy do dyspozycji i jak to w przypadku Thule, w bardzo ergonomicznie rozplanowaną.

SDIM1465 scaled

Torba skrywa po obu dłuższych stronach zamykane suwakiem kieszenie, w których znajdziemy sprytnie rozplanowane kieszonki na nieco mniejsze akcesoria. Z boku mam coś, co dla mnie jest ogromnym game-changerem, otóż w końcu obłocone buty SPD mają swoje dedykowane miejsce. Otóż na boku mamy do dyspozycji kieszeń, wyłożone plastikiem, do których możemy wrzucić ubłocone buty, nie martwiąc się, że ubrudzą  one pozostała część torby. Dodatkowo po ich wyjęciu, nie będzie problemy z wyczyszczeniem tej powierzchni, właśnie jest to, że jest ona wodoszczelna. Szkoda, że po drugiej stronie torby nie zrobili analogicznego rozwiązania, które mogłoby służyć jako schowek na upocone elementy garderoby po jeździe. W zamian nie dostajemy na drugim boku… nic, a szkoda.

SDIM1463 scaled

Prawdziwą gwiazdą przestrzeni ładunkowej jest część centralna, skryta pod głównym suwakiem, na grzbiecie torby. Po otwarciu zamka, otrzymujemy ogromną przestrzeń, którą sami możemy w sposób dowolny zagospodarować. Byłem początkowo przekonany, że układanie tej przestrzeni będzie się odbywać za pomocą ścianek z rzepami (znane z toreb fotograficznych, które mają dość różną jakość). Tutaj jednak producent poszedł dwa kroki dalej i zastosował klipsy, do których możemy wpiąć dostarczone trzy ścianki z dodatkowymi kieszonkami po obu stronach. Klipsy do wpięcia są rozłożone praktycznie na całej długości torby, a ich gęstość umieszczenia pozwala na ogrom niezbędnych konfiguracji. Co ważne, wspomniane ścianki mają sztywne tworzywo sztuczne w środku, przez co stabilnie oddzielają one stworzone przez nas przestrzenie. Zaskakująco solidne rozwiązanie!

SDIM1477 scaled

Dzięki temu możemy zaplanować rozłożenie kasku, miejsca na ciuchy cywilne czy też ciuchy rowerowe, a w kieszonkach na ściankach możemy wrzucić pozostałe akcesoria rowerowe, jak okulary/gogle, czy nawet bidony (sprawdzone). Ogromną zaletą jest również fakt, że za pomocą ukrytych pasków, torba w łatwy sposób może zamienić się… w plecak, co z pewnością ułatwi podróżowanie z torbą, niekoniecznie autem.

SDIM1480 scaled

Thule komunikuje torbę jako dla fanów MTB, ale ja jako oddany gravelowiec/szosowiec mogę z czystym sumieniem polecić to rozwiązanie każdemu fanowi dwóch kółek, który chce zapanować nad całym szpejem rowerowym, nie tylko do długich bikepackingowych wyjazdów, ale nawet do krótkich wypraw na lokalne single. Przestrzeń ładunkowa jest ogromna, więc jestem skłonny zaryzykować, że i parę spakujecie w jedną torbę, chociaż świetna przestrzeń na buty, która dla mnie jest totalnym zaskoczeniem, raczej dwóch par butów nie pomieści ;-)

Torba dostępna jest w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnych i khaki, jak moja na zdjęciach. Na czas pisania tego materiału, najniższa cena jaką udało mi się znaleźć w sieci to 490 PLN. To bardzo uczciwa cena za funkcjonalność, którą otrzymujemy, a i przede wszystkim za jakość, za którą podpisuje się Thule.