John Ternus na stanowisku szefa Apple to ciekawa zmiana, która przyniesie wiele nowych produktów
Podobno John Ternus praktycznie nie wychodzi z biura inżynierów. To duża zmiana względem Tima Cooka, który był bardziej znany jako „człowiek od łańcucha dostaw”. Wszystko wskazuje, że zmiana przyniesie naprawdę fascynujący czas dla Apple.
Mark Gurman z Bloomberga w nowym wydaniu swojego biuletynu Power On skoncentrował się na rutynie nowego szefa Apple. John Turnus wcześniej był szef inżynierii sprzętu Apple (Senior Vice President of Hardware Engineering). Ma więc dużo doświadczenia, a jego poprzednie stanowisko może rzutować na kierunek, w którym będzie prowadził Apple.
John Ternus — nasz człowiek!

Według Gurmana John Ternus nawet kilka razy dziennie odwiedza działy projektowe. To ponoć wielokrotnie częściej niż robił to Tim Cook — ten miał pojawiać się tam kilka zwykle raz w miesiącu i tylko na około godzinę. Taka zażyłość ma oczywiście korzenie w tym, czym Ternus zajmował się wcześniej w firmie. Analitycy podkreślają jednak, że może to mieć jednak duży wpływ na kierunek, jaki obierze firma w przyszłości.
Turnus jest człowiekiem od sprzętu, Cook był człowiekiem od operacji finansowych. Nie oznacza to jednak, że Turnus nie dotrzyma kroku poprzednikowi, już teraz wiemy, że powierzył on sporo obowiązków współpracownikom — Finanse zostawia Kevanowi Parekhowi, a łańcuch dostaw Sabihowi Khanowi. Dzięki temu więcej czasu i możliwości zostawi sobie dla działów sprzętu i projektów.
Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to fascynujące podejście, które zwiastuje nową erę Apple jako firmy skoncentrowanej na nowościach. Będę uważnie przyglądał się poczynaniom firmy i jej szefa — Johna Ternusa.
