Fairphone Gen 6+ oficjalnie. Jest drożej niż myślałem
Tydzień temu słynny evLeaks udostępnił nieoficjalną specyfikację (która się potwierdziła), a dziś znamy już premierową cenę. Jest drogo.
Premiera nowego modelu Fairphone’a nie należy do głośnych wydarzeń, na które czekają miliony fanów. Zwłaszcza, że tym razem, na tydzień przed debiutem poznaliśmy nie tylko pełną specyfikację, ale nawet krótki klip promujący najnowszy model. Jedno i drugie i ujawnione przez Evana Blassa okazało się prawdą i o ile możemy się cieszyć z nowego, niezwykle ciekawego koloru, o tyle cennik Fairphone’ów zdecydowanie stracił na atrakcyjności. Co gorsze, podrożał nawet starszy Gen 6. Jak to wygląda w szczegółach?
Fairphone Gen 6+ jest droższy niż myślałem. Słabszy model też podrożał
Fairphone Gen 6+ zadebiutował i zgodnie z wcześniejszymi przeciekami dostaliśmy nowy kolor Cobalt Blue, który w mocniejszym line-upie zastąpił wersję Cloud White. Jak jednak sprawdziłem, choć na grafikach promujących zwykłego Gen 6 biały wariant jest widoczny, to w koszyku okazuje się, że jest niedostępny. Mamy zatem do dyspozycji Horizon Black i Forest Green w obydwu wariantach oraz specjalny Cobalt Blue dedykowany modelowi Gen 6+. Tak jak pisałem przy okazji ujawnionego przez EvLeaks przecieku, moim zdaniem niebieski smartfon od Fairphone wygląda naprawdę dobrze!

Potwierdziły się informacje na temat nowego chipu oraz zwiększonej ilości pamięci operacyjnej. Fairphone Gen 6+ został wyposażony w układ Qualcomm Snapdragon 7s Gen 4 oraz 12 GB RAM. Pozostałe elementy specyfikacji, takie jak wbudowana pamięć 256 GB, główny aparat fotograficzny z matrycą 50 megapikseli oraz wyświetlacz OLED o przekątnej 6,31″ pozostały bez zmiany. Mamy więc do czynienia z aktualizacją, odświeżeniem podzespołów, które tym rzeczywiście mogą zapewnić w miarę płynną pracę aż do 2033 roku (tak długie wsparcie deklaruje producent). Co więcej, Fairphone oferuje także aż 5-letnią gwarancję na sam smartfon. Fairphone Gen 6 oraz Gen 6+ działają na Androidzie 16 i jak można przeczytać w tabeli ze specyfikacją, system będzie aktualizowany do 2032 roku (łącznie sprzęt ma otrzymać 6 dużych update’ów OS’u).

Fairphone Gen 6+ wyceniono na 649 euro (ok. 2800 złotych), co jest ceną wyższą niż się spodziewałem. Co jednak jeszcze bardziej rzuciło mi się w oczy, słabszy model Gen 6 przy okazji premiery mocniejszej wersji podrożał o 50 euro do kwoty 599 (ok. 2600 zł). Jeszcze kilka dni temu kosztował 549, a jak wiemy ilość pamięci operacyjnej w Gen 6 to wciąż skromne jak na dzisiejsze warunki 8 GB. W tej sytuacji nie widzę żadnego powodu by wybrać tańszą odmianę. Jednocześnie debiutuje także Fairphone z systemem e/OS/, zdegoogle’owanym Androidem dostarczonym przez francuską firmę Murena. Taka, skupiona na prywatności odmiana kosztuje dodatkowe 50 euro.
Przy okazji debiutu Gen 6+, Fairphone zdecydował się także na wejście na amerykański rynek. To odważny krok jak na niszową, europejską markę, dlatego mocno trzymam kciuki za sukces Holendrów. Amerykański CNET donosząc o premierze zwrócił uwagę na modułowość Fairphone’a, niezwykłą filozofię producenta dbającego o uczciwe wynagrodzenia dla pracowników fabryk czy stosowanie materiałów z recyklingu gdy tylko jest to możliwe. Co więcej, w ubiegłym roku Fairphone 6 otrzymał od iFixit najwyższą możliwą ocenę naprawialności – 10/10.

