17.07.2026 15:59

Kontrola trakcji w robocie koszącym? To tylko wierzchołek. Segway Navimow i220 LiDAR Pro – garść moich wrażeń

Artykuł sponsorowany stworzony przy współpracy z zewnętrznym partnerem.

Środek lata w pełni, Wasze trawniki w szczycie formy, a więc nie ma przypadków, bo dzisiaj będzie o sprzęcie, który pozwoli o nie jeszcze lepiej zadbać. Poznajcie Segway Navimow i220 LiDAR Pro, który z powodzeniem tnie mój trawnik od ponad 1,5 miesiąca. Oto garść informacji o tym sprzęcie i dlaczego tak bardzo się polubiliśmy.

SDIM0993 scaled 1

Mam wrażenie, które miesza się dość skutecznie nawet z poczuciem pewności, że roboty koszące przechodzą swój renesans od kilku lat. Każdy model niesie ze sobą garść prawdziwych innowacji, a skoki w rozwoju czuć od modelu do modelu. Przychodzi mi na myśl od razu segment słuchawek TWS, który przechodził równie podobną drogę, producentów było ogrom, produktów jeszcze więcej i każde kolejne słuchawki przynosiły kolejną nowość, czy to dotyczyło jakości dźwięku, czy jeszcze lepszej baterii. Teraz mam wrażenie dzieje się to samo z robotami koszącymi, bo w zasadzie systematycznie testuje te roboty i każdy kolejny produkt, który do mnie przychodzi powoduje duże zaskoczenie, a to w kontekście czujników, a to w kontekście obszaru, który jest w stanie skosić na jednym cyklu baterii, a to nowości dotyczących konfiguracji czy obsługi przez smartfon.

Z dzisiejszym bohaterem jest bardzo podobnie. Bo okazuje się, że lista ciekawych rozwiązań jest naprawdę długa. Zacznijmy jednak od samego początku i rozpakujmy ten sprzęt.

Dane techniczne

  • Powierzchnia robocza: 2000 m2
  • System nawigacji: EFLS LiDAR+ (RTK, LiDAR, kamera RGB)
  • Szerokość koszenia: 22 cm
  • Wysokość koszenia: 20-70 mm
  • Maksymalne nachylenie: 45 procent
  • Pojemność akumulatora: 10 Ah
  • Czas ładowania: 120 minut
  • Poziom hałasu: 59 dB
  • Klasa ochrony: IP66

Funkcje

  • Brak konieczności instalacji przewodów ograniczających
  • System VisionFence do wykrywania przeszkód
  • Zarządzanie do 20 stref koszenia
  • Wizualizacja mapy w aplikacji
  • Możliwość tworzenia wzorów na trawniku

Segway Navimow i220 LiDAR Pro – co w pudełku?

Przede wszystkim samo pudło było ogromne. Jestem przyzwyczajony, że roboty koszące swoje gabaryty mają, ale tutaj karton był wyraźnie większy niż zwykle. To oczywiście determinowało, że sam Segway najmniejszy nie jest.

Całość świetnie zorganizowana. Po otwarciu pudła mieliśmy oznaczone, które elementy opakowania wyjąć jako pierwsze, zorganizowane numerami. Wtem ukazał się robot, z dumnym oznaczeniem AWD, które oznacza, że wszystkie koła mają napęd. To okazało się największym game changerem, ale o tym za chwilę.

Konstrukcja przede wszystkim zaskoczyła mnie ilością czujników z przodu. Nie brakuje tam technologii, bo mamy czujniki, kamery i mamy LiDAR. Kolory konstrukcji uniwersalne i zachowawcze, kombinacja szarość, czerni i charakterystycznych pomarańczowych kół.

SDIM0970 scaled

Spód za to skrywa tacę z ostrzami, których mamy aż 6.

SDIM0975 scaled

Dużym zaskoczeniem dla mnie i nowością bezpośredni powiązaną z konstrukcją okazał się… niewielki ekran LCD 2,4″, który znajduje się w górnej części urządzenia. Za jego pomocą możemy sprawdzić stan aktualnego wykonywanego zadania, kody błędów albo np. wprowadzenie kodu PIN, które zabezpiecza urządzenie.

SDIM0982 scaled

Oczywiście możemy także zarządzać jego pracą, wystartować koszenie lub oczywiście nakazać mu wrócić do stacji dokującej.

Uważam, że również w ciekawy sposób rozwiązana została sygnalizacja ładowania lub pracy, wokół charakterystycznego plastikowego koła w górnej części urządzenia, mamy led, który zależnie od stanu urządzenia (ładowania, pełnej baterii) informuje nas dedykowanym kolorem (pulsujący niebieski, zielony, czerwony). Jest także fizyczny, duży przycisk STOP do awaryjnego zatrzymania urządzenia.

Pierwsze uruchomienie

W kolejnym kroku podłączyłem w tymczasowym miejscu stacje ładującą. Ustawienie jej ograniczyło się do wyboru właściwego dla mnie miejsca i wzięcia pod uwagę oczywiście odstępów, które wyznaczył producent. Zadanie bajecznie proste, ograniczyło się do podpięcia zasilacza do stacji.

Pierwsze odpalenie urządzenia, a także instalacja aplikacji mobilnej. Zanim cokolwiek mogłem zacząć ustawiać, zostałem poproszony o aktualizacje oprogramowania.

IMG 7960 scaled

Aplikacja okazała się bardzo intuicyjna i przede wszystkim dopracowana. Po procesie aktualizacji, zostałem poproszony, by zeskanować przestrzeń, po której robot będzie miał się poruszać. Tym samym włączyłem tryb, w którym sterowałem kosiarką z poziomu smartfona i objechałem nim krawędzie całego obszaru koszenia. Warto być tutaj precyzyjnym, bo robot będzie idealnie trzymał się śladu. Mi zdarzyło się w kilku miejscach zatoczyć zbyt wielki łuk przy samych zraszaczach, które delikatnie wystają ponad linie ziemii (bojąc się, że je zahaczy) i w efekcie mam fragmenty, na których trawa rośnie jak chce. Oczywiście musiałbym powtórzyć skanowanie i zrobić to nieco bardziej dokładnie. Jest także do tego dedykowana opcja, gdzie z poziomu widoku głównego aplikacji możecie edytować obszar koszenia.

IMG 7961 scaled

Smaczkiem jest to, że zanim zaczniecie skanować obszar, sterując robotem z poziomu smartfona, pojawi się krótki tutorial jak to robić. Po właściwym zeskanowaniu obszaru, aplikacja poprosi o chwilkę i wygeneruje Waszą mapę, która będzie motywem przewodnim aplikacji.

W tym momencie w zasadzie robot jest gotowy do pracy. Oczywiście możecie ustawić harmonogram lub wybrać mnogie opcje konfiguracyjne, zależnie od Waszych potrzeb.

SDIM0986 scaled

Aplikacja mobilna

W aplikacji głównym widokiem jest zeskanowany obszar, a trakcie koszenia także pokazywany jest progres. Czysto i tylko to co niezbędne. Niech Was jednak to nie zwiedzie, co naprawdę wiele opcji kryje się w ustawieniach.

IMG 7963 scaled

W głównych zakładach u dołu ekranu macie do dyspozycji oficjalny sklep (ceny w EUR), gdzie możecie zamówić elementy eksploatacyjne lub przejść do ustawień profilu.

Prawdziwa magia zaczyna się w ustawieniach, gdzie mamy możliwość wpływu na naprawdę wiele opcji. Zaczynając od tych podstawowych jak ustawienia harmonogramu, kończąc ustawieniach koszenia po zmroku, czy ustawieniach antykradzieżowych.

 

Napęd

Ten aspekt wypada tutaj naprawdę interesująco. Każde z trzech pomarańczowych kół ma swój własny napęd (charakterystyczny znaczek AWD na froncie urządzenia). Dlaczego akurat ten aspekt? Otóż przede wszystkim oznacza to w praktyce, że robot dużo lepiej będzie sobie radził w nieco bardziej ekstremalnych sytuacjach, niż na przykładzie mojej, płaskiej jak stół działce.

SDIM0993 scaled

Otóż mowa tutaj o podjazdach, trawnikach na skosach i producent wspomina tutaj o obsłudze nachyleń powierzchni nawet do 45%. Niestety ja nie miałem fizycznej możliwości sprawdzenia tego, bo jak wspomniałem u mnie płasko jak na stole. Warto dodać, że bieżnik jest również mocno agresywny, a to na pewno nie jest bez znaczenia, by poradzić sobie w gorszych warunkach terenowych czy pogodowych.

SDIM0987 scaled

Co również ciekawe akurat z mojej perspektywy, robot również dużo lepiej radził sobie z manewrowaniem przy użyciu napędy w przednim, skrętnym kole, sprawniej obracając się przy krawędziach trawnika, gdzie kosił pasek przy pasku.

SDIM0988 scaled

Prawdziwym smaczkiem w tym wszystkim jest możliwość włączenia systemu kontroli trakcji, który ma służyć do radzenia sobie z mokrymi, błotnistymi terenami.

SDIM0987 scaled

Koszenie

Jeśli chodzi o technologie mamy tutaj do dyspozycji m.in. EFLS (Exact Fusion Localization System), w wolnym tłumaczeniu to system lokalizacji, który łączyć ma dane z wielu czujników na raz, a także LiDAR+, który odpowiedzialny jest za analizowanie do 200 000 punktów na Waszym trawniku i to w ciągu jeden sekundy. To w połączeniu z VisionFence ma pozwolić na skuteczne i precyzyjne przemieszczanie się po Twoim trawniku. Ciężko mi to rzecz jasna ustalić w szczegółach, ale przyznam zupełnie subiektywnie, że robot radzi sobie bez zarzutu, nawet gdy moje psy pozostawią swoje zabawki na trawniku lub nagminnie postanowią przebiegać przed czujnikami urządzenia.

Navimow u mnie nie przemęcza się. Mam nieco ponad 400 metrów kwadratowych trawnika, a urządzenie dedykowane jest terenom do 2000 m². Ustawienia wysokości koszenia robimy z poziomu aplikacji, a więc nie ma fizycznego przełącznika na urządzeniu.

SDIM0974 scaled

Co bardzo mnie zaskoczyło, to że poprzednie roboty zawsze kosiły albo totalnie chaotycznie lub bardzo schematycznie (linia przy linii, gdzie ja ustawiałem jej kąt). Tutaj zanim wystartowałem koszenie, nie ustawiałem żadnych opcji związanych z kierunkiem koszenia i okazało się… że Segway każdego dnia kosi w inny sposób, wybierając sobie losowy kąt koszenia trawy. A to oczywiście w praktyce oznacza, że pewnie nie przegapi żadnego ździebełka trawy, a ponadto był element zaskoczenia, w którą stronę akurat dzisiaj będzie kosić ;-)

Pozostałe smaczki

Warto dodać, że urządzenie ma IPX6 i przeżyło kilka potężnych burz, nie będąc w żaden sposób zabezpieczone, a także można z łatwością je potraktować wodą, także od spodu, by ułatwić jego czyszczenie. Ponadto oczywiście wykrywa pogodę automatycznie, sledzi eksploatacje w interwałach czasowych, a także ma funkcje bezpieczeństwa (funkcja Znajdź od Apple) ale i także wykrywanie podniesienia czy ustawienie wirtualnej granicy. Ma także funkcje… ochrony zwierząt, która po wykryciu zwierzęcia zmieni trasę, by go nie płoszyć, a nieukończoną pracę wykona później.

IMG 8570 scaled

Ponadto tryby koszenia, koszenie po zmroku czy oczywiście raporty z koszenia. Najważniejsze jest jedna to, że pomimo mnogich opcji, wykonuje ona swoją prace w doskonały sposób. Trawnik pozostaje przycięty równo, bez najmniejszych zastrzeżeń, a Segway potrafił sobie poradzić nawet, kiedy wpadł do dziury po krecie, której nie zdążyłem posprzątać (kosiarka przekosiła kopiec, wpadła w dziurę i z niej wyjechała, mimo dużego wyzwania).

Jestem zadowolonym użytkownikiem, a Segway Navimow i220 LiDAR Pro na czas tworzenia materiału kosztuje w okolicach 7000 PLN.