Apple odpowiada w sprawie #scratchgate. Wygląda jak drama bez powodu
iPhone Air udowodnił, że to kawał solidnego sprzetu. Model Pro stał się jednak bohaterem kolejnej internetowej dramy. Apple postanowiło odpowiedzieć na zarzuty.
Cytując klasyka, można powiedzieć kolejna premiera iPhone’a, kolejna drama. Z racji zawodu przyglądam się rynkowym premierom i muszę przyznać, że są tylko dwie firmy, które wywołują zawsze pozorne kontrowersje — Apple i Samsung. Dwoje gigantów prezentując swój sprzęt, zawsze pada ofiarą memów, żartów, zmyślonych historii i internetowych dramatów. Poprzednio Samsung był krytykowany za to, że przy ostatniej premierze Galaxy zaprezentował sprzęt bez zmian. Teraz chłopcem do bicia jest Apple — bo się rysuje!
Apple tłumaczy się ze #scratchgate

iPhone Air jest tytanowy i chwalony za wytrzymałość. iPhone 17 Pro i 17 Pro Max stał się bohaterem nakręcanej przez media afery. Zaczęła ją redakcja Bloomberga, która w jednym z artykułów opisała porysowane egzemplarze iPhone’a w sklepach Apple. Na tej podstawie wysnuto tezę, że aluminiowa obudowa nowego modelu jest bardzo delikatna.
Atmosferę skandalu podsycił JerryRigEverything, co podłapali inni internetowi twórcy. Według tego pierwszego iPhone może się rysować, chociaż dotyczy to raczej konkretnych sytuacji i scenariuszy. Zaznaczył on, że problemem może być sposób wyfrezowania krawędzi. Nie ma się temu jednak co dziwić, bo takim prawem rządzi się takim metal jak aluminium.
To fakt, że aluminium rysuje się szybciej niż plastikowa obudowa smartfonów z Androidem. Fakt ten wykorzystują twórcy z internetu, którzy celowo doprowadzają swoje urządzenia do zniszczenia dla promowania własnych treści. Apple ma jednak wytłumaczenie dla sytuacji z artykułu Bloomberga, do której naprawdę doszło.
Nowe iPhone’y 17 Pro wykonane z aluminium, będące częścią ekspozycji w Apple Store faktycznie mogły być porysowane. Powodem były jednak stare ładowarki magsafe, które ścierały się na obudowie smartfonów pozostawiając ślad. To jednak materiał z ładowarek, który w większości przypadków udało się usunąć poprzez wyczyszczenie obudowy, a nie mechaniczne uszkodzenie aluminiowej obudowy.
Trzeba więc poczekać z osądem i wyrokowaniem w tej sprawie. W przyszłym tygodniu będziemy mieli dostęp do modeli Air, 17 i 17 Pro Max — postaramy się to sami sprawdzić i zrecenzować.
