27.12.2024 10:00

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart to inteligentny sposób na oszczędzanie i wygodę — recenzja

Artykuł sponsorowany stworzony przy współpracy z zewnętrznym partnerem.

Sezon grzewczy dla większości osób w naszym kraju już dawno się rozpoczął. Trafił do nas smart termostat TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart, który może przyczynić się do oszczędności oraz zwiększenia komfortu przy ogrzewaniu domu.

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Gdy czytacie te słowa, jesteśmy kilka dni po nadejściu kalendarzowej zimy. Tam gdzie mieszkam synoptycy obiecywali „białe święta”. Nagłówki straszą nagłymi opadami i warunkami jak podczas zimy stulecia. Trzeba słusznie przyznać, że kiedyś to było, teraz to nie ma! Nie grzejemy już na potęgę, ja właśnie otwieram okno, by trochę przewietrzyć dom. Ta cała zmiana klimatu, stworzyła nową potrzebę, która musi adaptować ogrzewanie domu do zmiennych warunków pogody. Na szczęście TP-Link ma rozwiązanie!

Smart termostat, brakujące ogniwo w centralnym ogrzewaniu

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Nie ważne jakie macie poglądy na temat klimatu, jednego jednak przeoczyć się nie da. Zimy są krótsze i łagodniejsze niż jeszcze kilka lat temu. Od kilku dni po internecie krążą artykuły oparte na badaniu organizacji Climate Central. Zebrała ona dane z 123 krajów i 901 miast na terenie całego świata. Okazuje się, że nasz kraj jest jednym z 10 państw, które utraciło zimę najmocniej. O co dokładnie chodzi?

Porównano dane na temat dziennej minimalnej temperatury poniżej zera, na przestrzeni 10 ostatnich lat. Okazuje się, że w 35 krajach ogólna liczba tych dni zmalała o aż 3 tygodnie! Nasz kraj znalazł się wśród krajów, gdzie straciliśmy najwięcej „dni zimy”. Wśród miast, które utraciły tych dni najmniej jest Wałbrzych (16) i Opole (18). Niestety w innych miastach jest gorzej, a liderami są Gdańsk (21) oraz rekordowy Szczecin (23).

Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem przez całą zimę brodziliśmy w śniegu po kolana, a na drewnianych okiennicach kleiły się lodowe sople. Piecem rządził dziadek, który dokładał do niego węgiel sumiennie, jakby to była parowa lokomotywa. W naszych domach nie było wtedy pieców z podajnikiem, pomp ciepła, ogrzewania podłogowego czy fotowoltaiki. Piec rozpalało się na początku sezonu i gasiło na koniec zimy.

Teraz mamy jednak znacznie więcej możliwości ogrzewania domu i sterowania temperaturą. Mamy też znacznie cieplejszy klimat z mniejszą ilością mroźnych dni. To pozwala też na pewne oszczędności, których można mozolnie pilnować samemu lub wygodnie zautomatyzować. Jednym ze sposobów są smart termostaty.

Zalety z korzystania ze smart termostatów

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Według danych z bazy CEEB 80% domów jednorodzinnych ogrzewanych jest paliwami stałymi. Bardzo dużo odsetek dotyczy też piecy o niskiej sprawności i wydajności, które nazywa się potocznie kopciuchami. Chociaż wybór sposobu ogrzewania domu nie jest łatwy, a sytuacja na rynku energetycznym go nie poprawia, wiele osób decyduje się jednak na wymianę na nowocześniejsze urządzenia grzewcze.

W systemie centralnego ogrzewania każdy odbiornik ciepła (kaloryfer) powoduje stratę, którą musi bilansować piec. Prościej mówiąc im więcej rozgrzanych kaloryferów, tym więcej energii musi produkować piec. Wiąże się to z większym zużyciem węgla, gazu, innych paliw czy też prądu. To oczywiście ma za to związek z większymi rachunkami za ogrzewanie.

Najprostszą metodą na oszczędzanie jest więc regulacja temperatury kaloryferów. Można to robić ręcznie i tak działało to przez lata. Można to również robić za pomocą termostatów, które po osiągnięciu pewnej temperatury zamykają zawór w kaloryferze, czy grzejniku. To jednak dzisiaj już dość archaiczne rozwiązanie, które na domiar złego jest mało wygodne, a czasem nieprzewidywalne. Pamiętam jak kilka lat temu, wyjechałem na narty i ustawiłem termostaty tak, aby zaoszczędzić na ogrzewaniu pustego domu. W trakcie mojego wyjazdu nagle załamała się pogoda, a ja po powrocie zastałem dom, w którym było 12 stopni. To prawdziwa historia, którą chciałbym wymazać z pamięci.

Rozwiązaniem, które pozwoli na oszczędności, ale które będzie w pełni czuwać nad temperaturą i zapewni nam maksymalną wygodę jest smart termostat. To urządzenie, które działa w systemach Smart Home i pozwalają na automatyzacje, kreowanie scenariuszy działania oraz kontrolę w czasie rzeczywistym, nawet gdy znajdujemy się poza domem. Jednym z nich jest TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart.

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

TP-Link to lider urządzeń sieciowych, którego sprzęt dobrze poznaliśmy na dailyweb. Wśród wielu świetnych produktów do budowy domowych sieci WiFi, są też rewelacyjne urządzenia smart home jak, chociażby testowane przez nas smart kamery i domofony. Jednym z nowszych urządzeń, które znacząco wpływa na komfort domowników, jest też TP-Link KE100 KIT z technologią Kasa Smart. Zasada jego działania jest dość prosta, to termostat, który otwiera i zamyka zawór grzewczy. W porównaniu ze zwykłym termostatem ma jednak wiele większą funkcjonalność.

Właściwie do testów udostępniono mi zestaw, który składa się z termostatu TP-Link KE100 oraz bramki (hubu) łączącej urządzenia TP-Link KH100. Termostat montowany przy zaworze posiada dyskretny wyświetlacz i pokrętło do precyzyjnego sterowania temperaturą. Dzięki bramce KH100 możliwe jest zintegrowanie większej ilości termostatów i połączenie ich w sieci z naszym domowym WiFi. Pozwoli to na ich obsługę z poziomu aplikacji na smartfony z dowolnego miejsca na ziemi.

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Cały system może zintegrować nawet do 32 grzejników, obsługuje dokładny system kontroli temperatury (ręcznie i automatycznie), kontrolę głosową (Amazon Alexa, Asystenta Google lub dla Apple skróty Siri), funkcję ochrony przed mrozem, bogate możliwości konfiguracji, planowania harmonogramów i pracy urządzenia. Dodatkowo TP-Link KE100 KIT z technologią Kasa Smart zapewnia bardzo długi czas działania (do roku na dwóch bateriach) oraz wszechstronną kompatybilność z większością standardów zaworowych na rynku (w zestawie dołączono adaptery do najpopularniejszych systemów).

Zestaw ma też świetną cenę, w większości sklepów można go nabyć w cenie około 259 zł w zestawie z hubem. Cena samej głowicy termostatycznej, to około 180 zł.

Zawartość zestawu

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

W małym kartoniku znajdziemy wszystko, co potrzebne do prawidłowej instalacji urządzenia. Oczywiście jest to głowica termostatyczna o symbolu KE100, bramka (hub) o symbolu KH100 oraz instrukcje i akcesoria montażowe.

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Wsród tych ostatnich trzeba wymienić oczywiście baterie AA do głowicy oraz zestaw adapterów do najpopularniejszych gwintów zaworowych. Są to adaptery RA, RAV, RAVL oraz standardowy dla większości współczesnych polskich domów M30 × 1.5. Dodatkowo w zestawie znajdziemy również plastikowy kluczyk, który pomocny jest przy otwieraniu głowicy, ale o tym za chwilę.

Budowa i wykonanie

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Głowica wykonana jest z wysokojakościowego plastiku. Jej forma jest typowa dla takich urządzeń. Frontowy panel skrywa pokrywę, którą odkręcamy za pomocą dołączonego kluczyka lub dwolnej monety. W środku montuje się dwie baterie AA. Jest tam też przycisk resetu urządzenia. Połowa obudowy jest obrotowa, ma ona delikatny, ale wyczuwalny klik. W ten sposób można ręcznie ustawić temperaturę pracy zaworu. Najważniejsze informacje są wyświetlane na zatopionym w obudowie wyświetlaczu. W ten sposób wyświetlana jest również zadana temperatura. Całość sprawia świetne wrażenie, które potęguje właśnie minimalistyczny wyświetlacz, przebijający się przez obudowę.

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Bramka, czy też hub to mała kostka, którą podłącza się bezpośrednio do gniazdka. Wykonano ją z plastiku. Ma ona na froncie diodę LED, która informuje o statusie urządzenia. Na boku znalazł się jedyny przycisk, służący do parowania urządzenia.

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

W zestawie dołączono też dodatkowe adaptory do zaworów, te wykonane są z twardego plastiku, który jest typowy dla takich części.

Montaż i konfiguracja

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Sam montaż urządzenia jest banalnie prosty i nie wymaga fachowej wiedzy hydraulicznej. Właściwie musimy tylko wiedzieć, czy na pewno posiadamy w domu zawór z termostatem oraz jakiego typu posiada on złącze. W moim przypadku wystarczyło odkręcić plastikową mini głowicę i wkręcić głowicę przy pomocy dołączonego adaptera

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Proces inicjalizacji urządzenia też jest banalny. Podłączyłem bramkę KH100 do gniazdka. Zainstalowałem dedykowaną aplikację Kasa. Wcześniej korzystałem już z urządzeń firmy TP-Link, wiec miałem utworzone konto, które posłużyło do zalogowania się w systemie. Ekran główny przywitał mnie możliwością dodania nowego sprzętu. Z listy wybrałem koncentrator sieciowy, dalej hub i dołączyłem się do jego sieci. Po kilku chwilach koncentrator działał już w moje sieci domowego WiFi.

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Analogicznie należy postępować z głowicą termostatyczną. W jej przypadku należy jednak ten krok poprzedzić instalacją baterii i długim wciśnięciem przycisku, który znajduje się obok ich slotu. Cały proces trwał tylko kilka minut i to łącznie z dodatkową aktualizacją sprzętu.

Aplikacja

Posiadaczy sprzętu od TP-Link może zaskoczyć fakt, że będą musieli zainstalować dodatkową aplikację o nazwie Kasa. Gdy już się to jednak zrobi, wita ona przejrzystym i prostym interfejsem, który znamy z apki Tether od TP-Link. Jest ona prosta w obsłudze, logicznie podzielona na odpowiednie zakładki i bardzo responsywna.

Dodawanie sprzętu to czysta przyjemność, widać tu rękę znanego i dużego producenta. W trakcie korzystania ze sprzętu ani razu nie doświadczyłem z nią problemów. Interfejs był responsywny i akuratny, a sterowanie urządzeniami natychmiastowe.

Aplikacja daje szereg możliwości, które nie tylko związane są z bezpośrednią obsługą termostatu, ale również ułatwiają jego obsługę. Mam tu na myśli przykładowo blokadę przed dziećmi, tryb nocny czy taki drobiazg jak zmiana pozycji wyświetlanej temperatury na głowicy.

Kasa w przypadku smart termostatu daje dostęp do ustawiania temperatury lub całkowitego wyłączenia grzejnika. Podczas wyjazdów przyda się też funkcja ochrony przed zamarzaniem. Jest tu też opcja tworzenia zaawansowanego harmonogramu działania termostatu z podziałem na pory dnia i konkretne dni.

Oddzielna zakładka oferuje nam również raport z działania termostatu. Możliwe są również automatyzacje, które wykrywają na przykład otwarte okna (potrzebne są tu jednak dodatkowe czujniki okien).

Konkluzja

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart to świetne urządzenie, które zapewni nam wygodę i zautomatyzuje ogrzewanie domu i mieszkania. To również świetny sposób na oszczędzanie na ogrzewaniu. Osoby, które już teraz liczą, czy to się opłaci zaskoczone będą przystępną ceną zestawu i samej głowicy.

Co więcej, smart termostat przynosi nam świetną aplikację, która dysponuje możliwością tworzenia harmonogramu, automatyzacjami oraz dodatkowymi funkcjami. Sterować nią można z każdego miejsca, nawet będąc na stoku narciarskim lub ciepłych krajach.

R E K L A M A

TP-Link KE100 KIT z Kasa Smart

Wykonanie urządzenia jest nie tylko perfekcyjne, ale również stylowe. Dzięki temu dobrze wpasuje się ono zarówno w przestrzeń przytulnych domów jak i nowoczesnych mieszkań. Sama obsługa jest również bajecznie prosta — zarówno przy pierwszym montażu jak i później w eksploatacji.

Myślę, że już pora zastąpić zwykłe pokrętła i głowice termostatyczne rozwiązaniem smart home. To oszczędności, komfort i wygoda, za które nie trzeba dużo płacić!