Google Pixel 7 i 7 Pro: wyciek pełnej specyfikacji smartfonów. Premiera już 4 października
Do sieci wyciekła pełna specyfikacja nadchodzących smartfonów Google Pixel 7 oraz 7 Pro. Zmiany względem poprzedników nie są tak daleko idące, jak można by oczekiwać.
Powoli zbliżamy się do premiery smartfonów serii Google Pixel 7, w której skład wchodzą wariant bazowy oraz wersja z oznaczeniem Pro w nazwie. Wraz ze wspomnianymi urządzeniami, gigant z Mountain View pokaże także zegarek Pixel Watch. Wygląd smartfonów nie jest wielką tajemnicą i możemy podziwiać go za sprawą renderów udostępnionych przez producenta. Inaczej miała się natomiast kwestia specyfikacji technicznej. Tutaj mieliśmy do czynienia ze szczątkowymi informacjami. To właśnie się zmienia.

Specyfikacja techniczna Google Pixel 7 i Pixel 7 Pro
Zacznijmy od modelu podstawowego. Google wykorzysta w nim 6,3-calowy panel OLED wyświetlający obraz w rozdzielczości FHD+ przy odświeżaniu z częstotliwością 90 Hz. Za wydajność będzie odpowiadał nadchodzący układ Google Tensor G2 wraz z chipem Titan. Baterię o pojemności 4700 mAh naładujemy przewodowo mocą 30 W oraz bezprzewodowo. Nie wiemy natomiast z jaką mocą będzie pracować „indukcja”. Cieszyć może obecność głośników stereo oraz technologii Bluetooth LE. Setup fotograficzny składa się z 50 MP szerokiego kąta, 12 MP ultraszerokiego kąta oraz 11 MP jednostki do selfie, która znajduje się na froncie urządzenia. Pamięć operacyjna to 8 GB, natomiast przestrzeń na dane wystąpi w opcji 128 GB i 256 GB.
Teraz bierzemy na tapet Google Pixel 7 Pro, czyli model w założeniu znacznie ciekawszy. Jeśli chodzi o cechy wspólne z Google Pixel 7, mamy do czynienia z Androidem 13, bezprzewodowym ładowaniem, kamerką do selfie o rozdzielczości 11 MP oraz procesorem Google Tensor G2 z chipem Titan odpowiadającym za bezpieczeństwo. Wydajność wspomagają 12 GB RAM oraz 128 GB lub 256 GB pamięci na dane użytkownika. Akumulator otrzymał ogniwa o pojemności 5000 mAh, jednak bateria musi poradzić sobie z większym ekranem. Producent postawił na 6,7-calowy OLED LTPO z rozdzielczością QHD+. Mało tego, odświeżanie obrazu odbywa się z częstotliwością 120 Hz. Główny moduł fotograficzny składa się z 50 MP aparatu szerokokątnego, 12 MP ultraszerokiego kąta oraz dodatkowego teleobiektywu z sensorem 48 MP.
Jak widać, specyfikacja nie odbiega szczególnie od tego, z czym mieliśmy do czynienia w przypadku poprzednika. To powinno stanowić to dla nikogo zaskoczenia, gdyż podobnie postępuje na przykład Apple. Wizualnie również nie ma mowy o rewolucji i tutaj ponownie obserwujemy to samo stanowisko, co w Cupertino. W smartfonowym światku trudno wymagać dzisiaj pełnoprawnych nowości i musimy do tego przywyknąć.
