Smartfony Dreame z odczepianą kamerą i wersją w złocie za 15000 dolarów
Telefony Dreame zostały ostatnio zaprezentowane na specjalnym wydarzeniu dla mediów, które producent zorganizował w warszawskim Centrum Praskim Koneser. Teraz czas poznać kolejne szczegóły, które dotyczą głównie specjalnej edycji skierowanej do fanów złota i wyjątkowego designu.
Musze przyznać, że Dreame mnie ostatnio zaskoczyło swoimi planami rozwoju. Firma, znana głównie z odkurzaczy pionowych i robotów sprzątających chce zaatakować niemalże każdy rynek, związany ze sprzętami AGD/RTV. Obok pralek, piekarników, czy segmentu beauty, producent mocno skupił się na swoich smartfonach. Dreame RS1, Dreame KOME Air1 i Dreame KOME E1 to pierwsze trzy modele. Teraz, podczas Appliance Consumer Electronics Expo (AWE 2026) firma zdradziła nieco więcej na temat cen i eksluzywnych edycji tych urządzeń. Przepych i blichtr pełną parą, wycenione na miliony monet.
Telefony Dreame mają wyróżniać się na rynku
Flagowy telefon Dreame (czyli Dreame RS1) w wersji standardowej będzie kosztować 1000 dolarów, czyli około 4000 złotych, co w zasadzie nie jest wygórowną ceną za smartfon z tego segmentu. A podana specyfikacja jest nienajgorsza. W środku znajdziemy Snapdragona 8 Elite Gen 5, akumulator 7200 mAh z szybkim ładowaniem przewodowym 90 W i bezprzewodowym 80 W, a treści wyświetlimy na 6,85-calowym ekranie AMOLED z odświeżaniem 144 Hz.
Przedstawiciele marki Dreame na swojej konferncji opowiedzili o kształtowaniu się cen i kierunku rozwoju. Producent chce wyróżnić się na rynku i skupić się na designie oraz możliwościach personalizacji. Po pierwsze – jeden z telefonów ma mieć odłączany moduł aparatu, w którym znajdzie się 1-calowy sensor. Co więcej – będziemy mogli nim sterować zdalnie z poziomu smartfonu. Powoli wchodzimy w erę modułowych smartfonów i wygląda na to, że Dreame (zaraz po Tecno) zamierza wziąć udział w tym wyścigu.
Wersje ekskluzywne będą kosztować nawet 15 000 dolarów
Producent zamierza również wypuścić na rynek serię ekskluzywne wersje swoich udządzeń. Im więcej zdobień, tym smartfon będzie droższy. Trzeba przyznać, że Dreame nie bawi się w półśrodki. Wśród dodatków znajdziemy czyste złoto i brylanty, a nawet wygrawerowane klasyczne zegary. Będą to oczywiście telefony do bardzo wyselekcjonowanej grupy odbiorców i przede wszystkim – bardziej zamożnych. Ceny mają sięgnąć aż 15 000 dolarów.
Nie wiadomo, kiedy telefony zadebiutują na chińskim rynku i jakie plany dystrybucyjne ma Dreame na Europę. Myślę, że wcześniej czy później trafią one do Polski, tym, bardziej, że marka nieźle sobie u nas radzi. Ponadto, producent rozważa odejście od Androida na rzecz własnego systemu operacyjnego.





