13.05.2024 14:00

Qualcomm idzie na wojnę. Snapdragon ma wygrać ale…

Nadchodzący październik przyniesie najprawdopodobniej premierę nowego procesora Qualcomma – Snapdragona 8 Gen 4. Plotki donoszą jednak o zaskakującym zabiegu – ale czy aż takie to zaskakujące w obecnych czasach?

Snap 2

Nadchodzący październik przyniesie najprawdopodobniej premierę nowego procesora Qualcomma – Snapdragona 8 Gen 4. Plotki donoszą jednak o zaskakującym zabiegu – ale czy aż takie to zaskakujące w obecnych czasach?

Geekbench to program, który sprawdza moc obliczeniową procesorów. Działa on w dość specyficzny sposób – pomiędzy kolejnymi testami urządzenie ma 5 sekund przerwy. To pozwala układom na chwilowe „wykręcenie” maksymalnej mocy, co przekłada się na wyższe wyniki. Właśnie tę lukę w systemie może wykorzystać Qualcomm.

Pójdzie na tym Crysis?

Snap1

Patrząc na ostatniego chipa Apple, M4, widzimy, że jego maksymalne taktowanie wynosi 4,4 GHz. Wynik ten pozwolił osiągnąć mu rekord w teście single-core Geekbench. To pokazuje, że wysoka częstotliwość zegara bezpośrednio wpływa na punkty w benchmarku.

Qualcomm, chcąc dogonić, a może nawet prześcignąć Apple, planuje podkręcić Snapdragona 8 Gen 4 do 4,26 GHz. Ale jest jedno „ale”. Tak wysokie taktowanie prawdopodobnie nie będzie możliwe do utrzymania przez dłuższy czas. Pamiętajmy, że smartfony wykonują wiele różnych zadań jednocześnie, a Geekbench testuje je pojedynczo, dając im mnóstwo czasu na ochłodzenie.

Warto też wspomnieć, że Qualcomm już wcześniej stosował podobną strategię. Chwalili się swoim Snapdragonem X Elite, który miał być o 21% szybszy od Apple M3 w testach wielowątkowych. O wynikach w single-core oczywiście milczeli, bo tutaj od lat palmę pierwszeństwa dzierży Apple.

Czy zatem podkręcanie zegara Snapdragona 8 Gen 4 to dobry ruch? Czas pokaże. Na razie musimy poczekać na rzetelne testy, które pokażą prawdziwą wydajność tego procesora w codziennym użytkowaniu.

Pościg za coraz wyższymi wynikami w benchmarkach przypomina wyścig zbrojeń. Producenci skupiają się na cyferkach, które mogą być nieco sztuczne. Ważniejsze jest przecież to, jak smartfon będzie działał w praktyce — czy aplikacje będą uruchamiać się płynnie, czy bateria wytrzyma cały dzień, a gry będą chodziły bez zacinania.


Strava – fenomenalna aplikacja sportowa. Czym jest, ile kosztuje i dlaczego jej używać

Strava – fenomenalna aplikacja sportowa. Czym jest, ile kosztuje i dlaczego jej używać

Strava to jedna z pierwszych aplikacji, które instaluje po kupnie każdego nowego telefonu. Nie jestem sportowcem, ale jestem od niej uzależniony. Ta aplikacja nie tylko śledzi sportowe aktywności, to również…

Być może zamiast sztucznego podkręcania zegarów, producenci powinni skupić się na optymalizacji układów i oprogramowania. To przyniosłoby o wiele większe korzyści dla użytkowników. Pamiętajmy, że wysokie cyferki w benchmarku nie zawsze przekładają się na lepsze doświadczenie z urządzeniem.