Mój bank mnie zaskoczył, bo okazuje się, że można zaprząc technologie do bezpiecznej rozmowy telefonicznej
Mój bank wczoraj bardzo mnie zaskoczył, bo rozwiązał spory problem, z którym się spotykałem wcześniej. Kto z Was nie otrzymywał telefonów od ludzi czy też automatów, które informowały, że musisz podać swój PESEL albo inną wrażliwą informację, by mogli przekazać Ci, z czym dzwonią?
Nie ma gorszej praktyki, tak bardzo narażonej na wyłudzenia. Za każdym pojedynczym razem przy podobnych praktykach zawsze z automatu dziękowałem za rozmowę i rozłączałem się. Nie zamierzam podawać swoich danych, nie mając w zasadzie żadnej gwarancji, z kim tak naprawdę rozmawiam. Do wczoraj, bo Pani z mojego banku zaskoczyła mnie procesem, którego nie znałem.
Wiele lat korzystałem z Inteligo (jeden z pierwszych innowacyjnych banków, właśnie tam zajrzałem strona nie zmieniła się od kilkunastu lat?), aktualnie korzystam mBanku i PKO BP. Celowo nie afiszuje w nagłówkach banku, byście nie myśleli, że to reklama, ale to żadna tajemnica i sytuacja miała miejsce właśnie przy rozmowie z mBankiem. Pani przedstawiła się w trakcie rozmowy i poprosiła o autoryzowanie naszej rozmowy w aplikacji mobilnej, gdzie czeka na mnie już powiadomienie. Zaskoczony i zdziwiony, uruchomiłem aplikację i faktycznie pojawił się komunikat o autoryzacji rozmowy wraz z imieniem i nazwiskiem konsultanta.
Szok
Będąc totalnie zaskoczonym, przekazałem Pani moje zdziwienie i pozytywne zaskoczenie, że okazuje się, że rozmowy można prowadzić w sposób bezpieczny, bez podawania randomowym ludziom przez telefon swoich danych wrażliwych. Przeprowadziliśmy rzeczową rozmowę, a po niej dalej byłem zdziwiony, że tak prosty mechanizm, potrafi rozwiązać problem rozmów z bankami.
Problem oczywiście jest ogromny w zapleczu, bo cały czas słyszymy o próbach wyłudzenia, o instalowaniu dodatkowych aplikacji, które udostępniają złodziejowi dostęp do naszego konta, więc nic dziwnego, że w sieci toczy się w zasadzie bezustanna kampania zwiększająca świadomość klientów, dotycząca ich bezpieczeństwa. A pomysły złodziejów są oczywiście coraz bardziej kreatywne. Rozwiązanie z potwierdzeniem rozmowy w aplikacji jest tak banalnie proste, a tym samym rozwiązuje cały problem, dwoma kliknięciami.
Robiąc szybki reaserch, okazuje się że taka funkcja oczywiście nie jest zarezerwowana tylko dla mBanku, bo ma ją m.in. PKO BP, Santander, BNP Paribas czy ING. Ja miałem z nią styczność pierwszy raz i oddaje pokłony za doskonały mix bezpieczeństwa i prostoty. Oczywiście trzeba pamiętać, że okiem laika to rozwiązanie nie sprawdzi się do każdego scenariusza. Tym samym trzeba być najpewniej aktywnym klientem banku, posiadać jego aplikacje bankową.
Być może odkryłem Amerykę lub #przeglądarkami i mieliście z tym do czynienia już dużo wczesniej, niemniej to moje pierwsze doświadczenie tego banalnie prostego, ale tak skutecznego rozwiązania powszechnego problemu bezpieczeństwa przy kontaktach na linii bank – klient. Oby takich więcej!
