Lokalizatory od Apple w kwestii prywatności nie są świetne, ale w porównaniu do innych opcji na rynku dalej są przykładem.

Nikogo nie zaskakują obecnie przypadki, że ludzie znajdują AirTagi powiadomieni przez swoje telefony, które nie należą do nich. Od razu w momencie premiery były pewne obawy, jakie są potencjalne użycia tak łatwo dostępnego trackera.

iPhone po pewnym czasie pokazuje powiadomienie, że został znaleziony AirTag, który od pewnego czasu przemieszcza się z wami, ale do was nie należy. Dodatkowo po pewnym czasie lokalizator zaczyna odtwarzać dźwięk, aby było go łatwiej znaleźć jeśli przykładowo nie macie iPhona.

R E K L A M A

AirTagi używane do stalkowania

Na żywo się jeszcze nie spotkałem (i oby tak pozostało), aby ktoś mi albo w moim otoczeniu podrzucił losowego AirTaga. Ale przeglądając TikToka widziałem kilka razy ludzi dostających powiadomienie, że losowy lokalizator porusza się z nimi od pewnego czasu, a potem szukali, gdzie na zewnątrz samochodu został ukryty.

Problemem AirTagów nie jest ich złe powiadamianie innych osób o swojej obecności, które jak na lokalizator jest całkiem dobre. Problemem jest jego łatwa dostępność. Apple zaczyna popularyzować kolejny typ urządzeń, co może najprawdopodobniej oznaczać, że za jakiś czas może będzie więcej podobnych rozwiązań.

Niestety, wsparcie na przykładzie Apple jest jak wspomniałem jedno z lepszych, bo w przypadku braku telefonu z iOSem, urządzenie da o sobie znać, wydając dźwięk. Ale według mnie brakuje lepszej integracji z  Androidem, aby lepiej ostrzegać o niepożądanym trackerze.

Jak wspomniałem jakiś czas temu w innym tekście, gigant z Cupertino wydał aplikację na Androida pozwalającą na przeszukanie otoczenia, czy w pobliżu nie znajduje się żaden lokalizator Apple. Aplikacja jest już dostępna do pobrania w Polsce. Ale to po prostu nie jest to. Aplikacja nie pozwala na przeszukiwanie w tle, działa tylko manualnie.

Jest jedna aplikacja, która pozwala na ustawienie skanowania w tle, co znacznie zwiększa jej użyteczność. AirGuard jest bardziej przydatną aplikacją w tej kwestii. Aplikacja jest darmowa.

Nie myślałem zbytnio o innych rozwiązaniach tego typu jak na przykład SmartTag od Samsunga albo Tile. Dopóki nie zauważyłem tweeta, w którym zostało podkreślone, że tylko Apple jakkolwiek oznajmia innych użytkowników o swojej obecności.

SmartTag w żaden sposób nie powiadamia innych osób o tym, że jest w pobliżu. Nawet inni użytkownicy telefonów Samsunga nie dostają żadnego powiadomienia. Jedyne kto dostanie jakiekolwiek powiadomienie to właściciel takiego taga kiedy zostanie zagubione. Stąd wspominałem, że Apple w tej kwestii jest całkiem dobre. Ale dalej mogą ulepszać urządzenie w tej kwestii.

Samsung natomiast chyba liczy na to, że nieświadomość nie boli. Ciekawe, czy może w przyszłości będzie aktualizacja, która nieco poprawi kwestię prywatności.