Leica będzie… chińska? Smutna wiadomość dla wszystkich snobów
Leica na sprzedaż.
Ta wiadomość wywołała poruszenie w kręgach fotograficznych i technologicznych: dwaj główni akcjonariusze większościowi Leica Camera rozważają sprzedaż pakietu kontrolnego.
Leica na sprzedaż. Trafi w chińskie ręce?

W zeszłym roku Leica Camera AG świętowała 100-lecie produkcji pierwszego seryjnego aparatu małoobrazkowego Leica. Zanim Leica stała się globalną marką luksusową nie było jednak tak kolorowo. Firma dość kiepsko weszła w erę cyfrową i stanęła na skraju bankructwa. Zbawicielem był dla marki austriacki miliarder Andreas Kaufmann, który w 2004 roku nabył większościowy pakiet udziałów w Leica Camera za pośrednictwem kontrolowanej przez rodzinę firmy ACM za około 65 milionów euro. Prawdziwym kopem na rozpęd Leiki była jednak inwestycja z 2011 roku, kiedy gigant private equity Blackstone wydał około 130 milionów euro na nabycie 44% udziałów w Leica od rodziny Kaufmannów, co wyceniło całą firmę na około 278 milionów euro. Dofinansowanie i szereg dodatkowych działań pozwoliło Leice na transormację w globalną marką luksusową, której produkty budzą pożądanie niczym Patek Philippe w świecie zegarków czy Rolls Royce wśród samochodów.
Obecnie struktura kapitałowa Leica Camera przedstawia się następująco: ACM posiada 55%, a Blackstone 45%. W ostatnich latach niemiecka firma nie może narzekać na przychody. Niedawno pisaliśmy na łamach stałki, że Leica Camera ogłosiła, że w roku fiskalnym 2023/2024 osiągnęła najwyższy przychód w całej historii firmy. Udało się nawet poprawić bezprecedensowe 485 miliony euro z ubiegłego roku. Blackstone to jednak fundusz private equity, który zakłada sprzedaż udziałów po określonym czasie. Gdy Blackstone inwestował w markę Leica w 2011 roku, uzgodniony okres wyjścia wynosił 5-7 lat. Firma znacznie więc go przekroczyła, więc nic dziwnego, że po raz kolejny szykuje się do sprzedaży posiadanych udziałów. W 2017 roku Blackstone próbował sprzedać swoje udziały, ale bezskutecznie. Teraz firma ponownie uruchomiła plan sprzedaży, a potencjalnymi nabywcami są chińskie i europejskie fundusze private equity, azjatyckie koncerny optyczne oraz inwestorzy rodzinni. Mówi się także, że Kaufmann, mający ponad 70 lat, myśli o sprzedaży swoich udziałów. Taka kombinacja sprawia, że na rynek może trafić całość udziałów w Leica Camera, co może być łakomym kąskiem właśnie dla chińskiego rządu, który mocno wspiera rodzime firmy.
Pakiet kontrolny, który mogłyby sprzedać Blackstone Group i rodzina Kaufmann, może kosztowaćokoło 1 miliarda euro. Potencjalnymi nabywcami są HSG (Hony Capital, dawniej Sequoia China) i Altor Equity Partners. Obecność tego pierwszego na liście potencjalnych kupców budzi największe emocje, zwłaszcza wśród tych, który kupili bądź planowali kupić aparat z logo red dot, właśnie dla tego red dota. Patrząc na przykład Volvo, Lotusa czy przede wszystkim Hasselblada, mam wrażenie, że to dopiero początek i wktórce wiele znanych europejskich marek trafi w chińskie ręce i niewiele możemy z tym zrobić. Daj znać, co myślisz o przejęciu Leiki przez Chińczyków.
Last modified: 26 stycznia 2026

Smutna wiadomość dla wszystkich snobów -“redaktor” zasmucony?
“redaktor” to nie wiem. Nie ma u nas takich;) Ja się nie smucę, Daniel pewnie też nie.
ooo redaktor urażony nie zaakceptował komentarza 🙁
A daj Pan spokój, jest sobota, słońce świeci, piękny śnieg, redaktor sobie po górach chodzi, komentarz zaczeka, nie ucieknie…