Bliżej najntisów niż muśnięcia słońcem. Przetestowałem LomoChrome Color ’92 Sun-kissed #analoglife

Autor:

Wywołałem kolejną rolkę, tym razem od Lomography.

000046

Ostatnio dostałem wywołane i zeskanowane kolejne trzy filmy i to niestety dość gorzka pigułka do przełknięcia, ale o tym za chwilę. Mogliście już widzieć test LomoApparatu od Lomography, gdzie włożonego miałem Kodaka Colorplus 200. Wraz z aparatem na testy dostałem Lomography LomoChrome Color ’92 Sun-kissed 35 mm ISO 400, którego postanowiłem włożyć do sprawdzonego w boju Pentaxa P30. Zapraszam do sprawdzenia efektów.

Przetestowałem LomoChrome Color ’92 Sun-kissed 35 mm ISO 400

lomochrome color 1992 sun 135 film front on grey

O tym filmie pisałem w lipcu zeszłego roku, jak wchodził na rynek. Limitowany film, choć znajdujący się wciąż w sprzedaży, więc to najwyraźniej dość spory limit, zaprojektowany został tak, by „uchwycić esencję blasku złotej godziny” dzięki ciepłym pomarańczowym i żółtym odcieniom. Film obiecuje „wybuch nostalgii za latami 90-tymi”. Charakteryzuje się on czułością ISO 400 i stosujemy do niego standardowy proces wywoływania C-41.

000005 1

Zapowiedzi były piękne. Lomography obiecywało, że film oddaje promienne odcienie skóry w bezpośrednim świetle słonecznym i chłodniejsze odcienie w cieniu. Firma wyjaśnia, że film oferuje „kinowe błękity i pomarańcze” pod jasnym niebem. Jak możemy przeczytać w opisie produktu „Głębokie, błyszczące czernie podkreślają każdy kolor, niezależnie od pogody.”

000041 3

O ile w portrecie moich rodziców, których złapałem w środku posiłku, wygląda to jeszcze całkiem nieźle, to niestety była to jedyna udana z kilkunastu prób. Wyjątkowo źle wyglądały natomiast zdjęcia, gdy brakowało nieco światła, na przykład w pochmurne dni. Zacząłem się nawet zastanawiać, czy coś nie stało się ze światłomierzem w Pentaxie P30, bo na ultramaxie było wszystko ok, a tu takie kwiatki. Może to kwestia jakości filmu, albo jego przechowywania? Nie wiem, ciekaw jestem Waszej opinii. Przykładowe zdjęcia, ukazujące te problemy zobaczycie poniżej.

Lepiej wyglądało wszystko, gdy zabrałem P30 z LomoChrome Color ’92 Sun-kissed na plaże. Tutaj efektem były bardzo przyjemne dla oka zdjęcia. Wciąż mam jednak wrażenie, że w LomoChrome Color ’92 Sun-kissed mamy więcej lat 90. i zdjęciami z tandetnych plastikowych małpek, niż tego tytularnego muśnięcia słońcem.

LomoChrome Color ’92 Sun-kissed 35 mm ISO 400 galeria

Z 36 klatek, które oferuje film, udało mi się zrobić 35, z czego do publikacji nadaje się zaledwie kilkanaście. Kilka z nich znajdziecie powyżej, pozostałe wklejam Wam teraz.

Rozważaliśmy wprowadzenie filmów od Lomography do naszego sklepu 35mm.pl, ale po tym teście jestem dość sceptycznie nastawiony do tej idei. Dajcie znać, czy testowaliście ten film i jakie były efekty. No i klasycznie z chęcią posłucham mądrzejszych, bo być może to ja gdzieś popełniłem błąd.


Testy przeprowadziłem na aparacie Pentax P30, a film wywołał i zeskanował dla nas Poznański Analog

Last modified: 23 września 2025