Moja ukochana klapka powraca! Kodak zaprezentował analogowego EC35

Autor:

Nowy aparat na licencji Kodaka.

1060w inspo 01 138356

Jeżeli uważnie czytacie stałkę, to wiecie, że jestem wielkim fanem klapek w aparatach. Jakby to dziwnie nie zabrzmiało. Ubóstwiałem wręcz naszego redakcyjnego Canona MC, którego niestety oddaliśmy, by cieszył kolejne osoby. Teraz mój ból może ukoić Kodak.

Kodak EC35 – (nie taki) tani analog z klapką

1060w inspo 06 138356

Właściwie nie Kodak, a RETO, bo to właśnie ta firma produkuje omawiany dziś aparat. Kodak EC35 to prosty aparat analogowy na film 35 mm, skierowany przede wszystkim do osób, które chcą rozpocząć przygodę z cykaniem na filmie. Najlepszym ficzerem jest tu oczywiście klapka, nawiązująca do kultowych kompaktów z lat 90. Pokrywa nie tylko chroni obiektyw, ale również zasłania wizjer i blokuje spust migawki podczas transportu.

Od strony technicznej nie spodziewajcie się za wiele. To taka nieco lepsza jednorazówka ze stałoogniskowym obiektywem 25 mm f/10 z akrylowymi soczewkami, migawką 1/100 s, automatyczną ekspozycją, wbudowaną lampą błyskową zasilaną pojedynczą baterią AA oraz ręcznym transportem filmu.

Kodak EC35 przykładowe zdjęcia

Kodak EC35 będzie dostępny w siedmiu wersjach kolorystycznych, a jego cena wynosi w USA zaledwie 35 dolarów. Niestety, w naszym kraju EC35 wyceniono na praktycznie dwa razy więcej. Sugerowana cena detaliczna to 259 złotych. Gdyby w naszym kraju aparat oscylował wokół ceny z rynku amerykańskiego, kupiłbym go bez zastanowienia, jeszcze zanim zacząłem pisać ten tekst. W naszej cenie jednak się wstrzymam. Wolałbym chyba dołożyć do Snapica A1. Mimo że tamten nie ma klapki.

Śledź stałkę na:

Last modified: 20 lipca 2026