Wypływa prototyp DJI Osmo Pocket 4 z… podwójną kamerą!
Nietypowe rozwiązanie w nowej kamerze?
DJI Osmo Pocket 3 to niekwestionowany król sprzedaży kamer w Japonii, który w innych krajach radzi sobie równie dobrze. Teraz dowiadujemy się, że jego następca zapowiada się bardzo ciekawie.
prototyp DJI Osmo Pocket 4 zaskakuje
Igor Bogdanov prowadzący w serwisie X (dawny Twitter) konto Quadro News, podzielił się zdjęciem prototypu DJI Osmo Pocket 4. Choć zdjęcie jest raczej słabej jakości i wielu może przypominać wytwory pierwszych generatorów grafiki opartych o AI, to Bogdanov jest na tyle sprawdzoną osobą, że warto mu zaufać. Ujawnione przez niego zdjęcie prototypu DJI Osmo Pocket 4 pokazuje dość zaskakującą konfigurację z dwoma kamerami.
Obiektywy różnią się od siebie, więc raczej nie może być tu mowy o wersji nagrywającej do VR czy 3D. Choć oczywiście przestrzenne wideo, przy użyciu różnych obiektywów, potrafi nagrywać, chociażby iPhone. Najbardziej prawdopodobne jednak, że główna kamera sparowana jest tutaj z dedykowanym czujnikiem głębi. DJI korzysta z podobnego w niektórych dronach. Jak pisze The New Camera, w prototypie Osmo Pocket 4 ten sam mały moduł może być używany do zaawansowanego śledzenia obiektu czy kremowego bokeh. Pisze się też o nakładach 3D rozszerzonej rzeczywistości, inteligentnym kadrowaniu czy automatycznym dostosowywaniu kompozycji.
Ciekaw jestem jak wprowadzenie drugiego modułu wpłynie na jakość obrazka z głównej kamery. DJI Osmo Pocket 3 miał calową matrycę, a tutaj wydaje się, że może zabraknąć na nią miejsca. Z drugiej strony DJI rzadko uciekało się do downgradów w swoich produktach. Może się też okazać, że ta dyskusja nie ma w ogóle sensu, bo to tylko prototyp testujący rozwiązanie, które nigdy nie wejdzie do użytku.
dji dji osmo pocket dji osmo pocket 4
Last modified: 02 września 2025

Jakiś słaby render z AI
W świecie tipsterów i leaksterów to całkiem normalne. Przepuszcza się obrazki przez AI, żeby usunąć wszystko co może posłużyć do zidentyfikowania źródła, a może to być inaczej osadzone logo, lub inna faktura na obiektywie kamery. Coś takiego posłużyło kiedyś do znalezienia przecieku w Apple.
Miałem kilka tygodni temu przedpremierowy smartfon, który na wyświetlaczu wyświetlał malutkie, ledwo dostrzegalne, losowe cyfry. Bardzo późno to dostrzegłem. Gdybym chciał pokazać komuś ten telefon przepuściłbym go właśnie przez AI.