Wyciekła specyfikacja DJI Mini 5 Pro. Calowa matryca i waga ponad 250 gramów?
Wiemy więcej o DJI Mini 5 Pro. Pojawiły się jednak niepokojące informacje.
W czerwcu pisałem, że DJI Mini 5 Pro będzie kolejnym dronem, który trafi na rynek. Teraz te informacje się potwierdzają. Mamy już przybliżoną datę premiery oraz część specyfikacji.
DJI Mini 5 Pro – 1-calowa matryca, lidar i… ponad 250 gram?

Serwis The New Camera dotarł do błędnie wydrukowanego pudełka od DJI Mini 5 Pro, z którego wyczytać możemy specyfikację drona. Najistotniejszą zmianą jest matryca, zamiast 1/1,3-calowej matrycy znanej z DJI Mini 4 Pro, mamy dostać 1-calową matrycę. Wcześniej ten rozmiar matrycy zarezerwowany był dla większych dronów. Debiutowała ona w DJI Phantom 4 Pro, a pierwszym dronem z serii Mavic z minimum calową matrycą był Mavic 2 Pro. Nowy sensor pozwalać ma na możliwość nagrywania wideo w rozdzielczości 4K 120 kl./s.
Poprzednik miał pozwalać na latanie przez 34 minuty. Nowy dron, mimo dodania czujnika LiDAR, który pozwalać ma na omijanie przeszkód z przodu drona, nawet w nocy oraz nowej, większej matrycy, pozwalać ma na 36 minut lotu. To, wraz z brakiem odpowiedniej adnotacji na pudełku, które wyciekło, każe nam zastanawiać się, czy DJI Mini 5 Pro wciąż ważyć będzie poniżej 250 gram. Przekroczenie tej magicznej granicy byłoby ciosem i sprawiałoby, że latanie dronem w wielu państwach byłoby znacznie trudniejsze.
Moim zdaniem przekroczenie granicy 250 gram przez DJI Mini 5 Pro podważałoby jego przynależność do serii Mini, a moje myśli i portfel kierowałoby raczej w stronę serii Air, bądź poprzednika. Nie wiem, czy DJI może sobie na to pozwolić, bo dopisek Pro komunikuje bardziej profesjonalne użycie, ale wydaje mi się, że wciąż waga i możliwość latania w niższej kategorii, jest dla wielu użytkowników tym, co powoduje, że wybierają drony z serii Mini. A Wy? Kupilibyście DJI Mini 5 Pro, gdyby trzeba było robić na niego dodatkowe papiery?
źródło: the new camera
Last modified: 13 sierpnia 2025

Ale w praktyce to jakie dodatkowe papiery? Latanie nawet dronem poniżej 250g w wielu państwach jest cholernie trudne gdyby to chcieć robić w pełni legalnie a w okolicach wielu atrakcji jest to wprost zakazane.
Polatasz dronem w NYC? Nie – za wyjątkiem kawałka central parku, polatasz w iguazu? Nie. W machu pichu? Nie. W Kuala? Nie, w Dubaju? Tam nawet z dronem nie wjedziesz.
Większość dronow po zakupie leży w szafce lub rozbija się na 2-3 locie..